fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Rząd spowiada się Brukseli z budżetu. "Trzeba bić na alarm"

Premier Mateusz Morawiecki
Fotorzepa, Roman Bosiacki
Rząd wysłał do Komisji Europejskiej pismo, w którym przedstawia, jaka część budżetu naszego kraju jest poza kontrolą parlamentu i przez to samego społeczeństwa. W tym negatywnym rankingu Polska znalazła się na pierwszym miejscu wśród dużych państw Unii.

Stan finansów Polski nie jest zdrowy - uważa Sławomir Dudek. "Wciąż jest to najwyższy deficyt w historii i jedne z wyższych w UE, a pandemia cały czas trwa. W medycynie lekarz powiedziałby, że ze stanu krytycznego, mamy stan ciężki, może poważny, ale na pewno nie zdrowy" - mówi w rozmowie z Business Insider Polska.

Rząd przyznał, że pieniądze zrzucane z helikoptera były błędem, stąd teraz nazywa pomoc chirurgicznym cięciem i coraz częściej używa zwrotu „budżet nie jest z gumy”. Dlaczego od początku nie słuchano przedsiębiorców, ekonomistów i nie wypracowywano pierwszych tarcz razem z biznesem? Zamiast tego one były dyskutowane w zacisznych gabinetach. "Te pieniądze można było po prostu lepiej wydać od samego początku. Kiedy się nimi zasypywało ogień, część się spaliła" - uważa główny ekonomista FOR i dodaję, że te pieniądze można było lepiej wydać i były na to propozycje.

"Po drugie, w deficycie są również wydatki socjalne rządu, jak piątka Kaczyńskiego, która nigdy nie była pokrywana ze stałych dochodów. Zresztą jeśli finanse są w tak dobrym stanie, to dlaczego wprowadza się szereg podatków sektorowych w tym roku?" - pyta Dudek

Główny ekonomista FOR przypomina, że co roku minister finansów musi przesłać do Komisji Europejskiej notyfikację fiskalną, w której znajduje się Tabela 2a w której ministrowie finansów poszczególnych krajów europejskich rozliczają różnice między obiektywnym deficytem według metodologii unijnej, a krajowym deficytem w sektorze centralnym w ujęciu metodologii krajowej w danym kraju.

Wnioski są przerażające - uważa Dudek. "Polska jest na pierwszym miejscu wśród dużych krajów Unii z najbardziej nieprzejrzystymi finansami. Przed nami znalazł się tylko mały Cypr " - mówi ekonomista. Różnica między prawdziwym obrazem budżetu centralnego, a tym, nad czym kontrolę ma parlament, wniosła 6,6 proc. PKB, tj. 150 mld zł w 2020 r. "Taka suma jest poza kontrolą społeczeństwa w ramach procesu budżetowego, co zresztą wyliczył sam Minister Finansów. To pokazuje olbrzymią skalę omijania reguł przez ten rząd, skalę nieprzejrzystości finansów publicznych, skalę kreatywności. Dla porównania w 16 krajach UE nie ma sytuacji zaniżenia deficytu będącego pod kontrolą parlamentu. Dlatego trzeba bić na alarm" - podkreśla Sławomir Dudek.

Według głównego ekonomisty FOR rząd stosuje triki księgowe. Tworzy nowe fundusze, agencje, rozdaje obligacje zamiast dotacji, wypłaca 13-tki z pozabilansowych rachunków pomocniczych i zmienia regułę wydatkową w ustawie o pracownikach delegowanych.

"Tylko w PRL-u było tyle funduszy. Jest to nieefektywne zarządzanie pieniędzmi" - podkreśla Dudek.

Źródło: Business Insider Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA