fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Bogdan Góralczyk: Chiny poszłyby na wiele ustępstw z Trumpem

tv.rp.pl
Chińczycy stonowali w ostatnim czasie, bo mają duże problemy wewnętrzne – mówi Bogdan Góralczyk, sinolog, dyrektor Centrum Europejskim UW, gość programu Pawła Rożyńskiego.

<iframe src="https://get.x-link.pl/0257c0dc-8d77-bdf7-0561-48f7324366fb,e0efde99-e777-2aba-6596-e4accce8f293,embed.html" width="650" height="365" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>

Gość przyznał, że po spotkaniu Trumpa z prezydentem Chin wiemy tylko, że obie strony uzgodniły, iż w ciągu 100 dni będą przedstawiały porozumienia dotyczące rozwiązań handlowych. - 100 dni to jest za mało na dwie największe gospodarki świata, więc rozumiem, że to będzie tylko jakaś wersja wstępna - ocenił Góralczyk.

W trakcie szczytu chiński prezydent został poinformowany, że Donald Trump zdecydował się na uderzenie w Syrię. - To na Chińczykach zrobiło ogromne wrażenie. Był to dla nich policzek, bo przypomniał Chińczykom, że to jeszcze nie oni rozdają karty na scenie globalnej – mówił gość.

Zaznaczył, że pojawiły się komentarze w prasie okołochińskiej, które mówią, że Chińczycy uznali, iż Trump to jest tylko niedzielny polityk. - Jeden z najwybitniejszych chińskich strategów wojskowych wskazał palcem i powiedział publicznie „oto jest prezydent St. Zjednoczonych za którego kadencji Chiny staną się numerem 1” - zdradził Góralczyk.

Gość przyznał, że Chińczycy stonowali w ostatnim czasie, bo mają duże problemy wewnętrzne związane z korupcją, dominacją pieniądza i nadchodzącym 19. zjazdem partii, który będzie bardzo ważny.

- Chiny zmieniają model rozwojowy. Z eksportu stawiają na klasę średnią. To jest wielka operacja zakrojona na dziesięciolecie. Nie ma wątpliwości, że dla Chin zadania wewnętrzne są ważniejsze. Dopiero później przyjdzie realizacja wielkich Jedwabnych Szlaków i renesansu chińskiej nacji. Najpierw trzeba uporządkować scenę wewnętrzną. Jeśli będzie chęć porozumienia, Chiny poszłyby na wiele ustępstw z Donaldem Trumpem - tłumaczył Góralczyk.

Dodał, że może być kłopot jeśli Trump byłby Trumpem z kompanii wyborczej. - On by wtedy stał się izolacjonistą i antyglobalistą, a Chiny zaczynają promować wolny handel – mówił ekspert.

- Być może bardzo antyglobalistyczny nurt trochę się cofa, ale za wcześnie by to przesądzać – dodał.

Gość odniósł się do możliwości zniwelowania wielkiej nadwyżki handlowej między St. Zjednoczonymi a Chinami.

- Dane handlowe chińskie i amerykańskie za ubiegły rok nie są tożsame. Jest to między 520-580 mld dolarów. Ujemne saldo amerykańskie w jednym roku sięgnęło 350 mld dol. To jest powyżej połowy polskiego rocznego PKB, niebywałe sumy - ocenił Góralczyk.

- Nie wierzę, że w 100 dni tak skomplikowane i trudne relacje da się ułożyć. To będzie proces rozłożony na lata. Chińczycy zrobią wszystko, żeby do eskalacji konfliktu nie doszło – dodał.

Gość przyznał, że Chińczycy mają świadomość, że najważniejszym celem w stosunkach ze St. Zjednoczonymi jest uniknięcie konfliktu ostrego, nie mówiąc, że możliwy jest nawet militarny, nie tylko wojna handlowa.

Góralczyk zaznaczył, że równolegle do nowego modelu rozwojowego, prezydent Chin już w 2013 r. wyszedł z wielkim projektem geopolitycznym, nowym i morskim Jedwabnym Szlakiem. - Obydwa zmierzają ku Europie, co jest istotne dla nas – ocenił.

- Mamy zagrywkę geopolityczną chińską, bo Chiny mają już nadwyżki kapitałowe. W ostatnich latach chińskie kapitały wychodzące na zewnątrz po raz pierwszy pokonały sumy kapitałów, które przychodziły do Chin. To jest dla mnie przewrót kopernikański – dodał.

Góralczyk przypomniał, że w Polsce spodziewaliśmy się, że będą wielkie porozumienia międzyrządowe. - Ponownie to nie zostało zrealizowane – mówił.

- Chińczycy dostosowują się do zmieniających się okoliczności. W efekcie, ponieważ z rządem nie wychodzi, w Łodzi nie można, to się buduje port kontenerowy w Kutnie i rozpoczyna się odrębne negocjacje z władzami samorządowymi – dodał.

Gość przyznał, że opór ze strony rządowej wynika prawdopodobnie z braku ekspertyzy i braku zrozumienia dla potęgi chińskiej.

- Chińczycy nie wchodzą z inwestycjami od samego fundamentu, tylko stawiają na fuzje i przejęcia. To dotyczy Polski i Europy Środkowej. To jest niedobre dla nas, dlatego trzeba to negocjować, żeby nie dawać najlepszych kamieni w naszym naszyjniku. Niestety nie mamy strategii wobec Chin - podsumował Góralczyk.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA