fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Chińczycy i BIS widzą oznaki baniek na giełdach

Bloomberg
Szef jednej z chińskich instytucji regulacyjnych wyraził obawy przed bańkami na rynkach zagranicznych.

– Obawiam się, że bańki na zagranicznych rynkach finansowych pewnego dnia pękną – stwierdził Guo Shuqing, szef Chińskiej Komisji Bankowości i Ubezpieczeń. Jego zdaniem rynki w USA i Europie „oderwały się od gospodarki realnej" i są napędzane głównie przez ultraluźną politykę pieniężną.

Guo wskazał również na ryzyko związane z rosnącymi powiązaniami rynków międzynarodowych. – Rynek chiński jest obecnie mocno powiązany z rynkami zagranicznymi, a kapitał zagraniczny nieustannie na niego napływa – powiedział Guo. Dodał, że Chiny mogą sobie poradzić z tempem i skalą napływu obcego kapitału, ale muszą przeciwdziałać zbyt dużej zmienności na swoich rynkach.

Tymczasem analitycy bazylejskiego Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS), czyli instytucji nazywanej „bankiem banków centralnych" wskazali w raporcie oceniającym co kwartał sytuację na rynkach, że „widać podobieństwa z czasami bańki dotcom z końcówki XX w". „Nawet jeśli wyceny akcji nie wyglądają na nadmierne w świetle niskich stóp procentowych, to pewne oznaki euforii wyglądają znajomo. Tak jak w czasie boomu internetowego z późnych lat 90. mamy dużą ekspansję ofert publicznych, a akcje spółek często mocno rosną w dniu debiutu. Rośnie również udział spółek nieprzynoszących zysków, które zbierają pieniądze na giełdzie" – napisali eksperci BIS.

Zwrócili oni uwagę m.in. na dużą liczbę debiutów giełdowych SPAC, czyli tzw. spółek specjalnego przeznaczenia. Zbierają one pieniądze od inwestorów z przeznaczeniem na przyszłe przejęcia i nie mają jasnego planu biznesowego. Wskazują też na rosnące znaczenie inwestorów indywidualnych na rynku i na to, że są oni coraz bardziej skłonni inwestować w bardziej ryzykowne aktywa, takie jak kryptowaluty.

„Indeks odzwierciedlający zainteresowanie rynkiem akcji na podstawie wyników z wyszukiwarek internetowych wzrósł i przekroczył rekordowy poziom z 2009 r. To idzie ramię w ramię z rosnącym wpływem inwestorów detalicznych na rynki. Oznaką silnego apetytu na ryzyko jest to, że fundusze inwestujące w główne aktywa kryptowalutowe mocno się zwiększyły w wyniku solidnych napływów, a ceny tych aktywów osiągnęły historyczne szczyty" – zauważają analitycy BIS.

Ogólnoświatowy indeks MSCI World ustanowił w połowie lutego rekord, a przez ostatnie 12 miesięcy zyskał 25 proc. Amerykański indeks Nasdaq Composite wzrósł w tym czasie o 52 proc., japoński Nikkei 225 zyskał 38 proc., chiński Shanghai Composite 18 proc., a bitcoin zyskał około 450 proc. wobec dolara.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA