fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Stolica: lider restrukturyzacji

Fotolia.com
Przewlekłość procedur odwoławczych to główna bolączka nowych postępowań restrukturyzacyjnych.

W czasie dwóch lat obowiązywania nowego prawa restrukturyzacyjnego otwarto 585 postępowań, co stanowi 1/3 liczby upadłości i restrukturyzacji. Celem większości z nich jest wyprowadzenie firmy z tarapatów finansowych. To pozytywna reakcja na nowe regulacje. Tak wynika z raportu przygotowanego przez Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja SA we współpracy ze SpotData. Bez niezbędnych usprawnień reforma będzie jednak niepełna.

Liderem restrukturyzacji jest Warszawa, gdzie otwarto 13,3 proc. postępowań. W sądach na Śląsku (Katowice, Gliwice i Częstochowa) otwarto 13,2 proc., a trzecim regionem jest Wielkopolska (Poznań, Gorzów Wlkp. i Kalisz) z 10,6 proc. Jednocześnie w ponad 1/4 sądów nie zakończyło się jeszcze żadne postępowanie restrukturyzacyjne. To pokazuje, że proces reform procedur naprawczych jest wciąż na wczesnym etapie. To również argument za koniecznością koncentracji restrukturyzacji i upadłości w 12 największych sądach – zamiast 30 sądów obecnie.

Brak nowego finansowania został uznany za główną przeszkodę w powodzeniu sanacji. Najwięcej zatwierdzonych układów zapadło w procedurze przyspieszonego postępowania układowego (81), a najmniej w procedurach postępowania sanacyjnego i układowego (8).

Przewlekłość procedur odwoławczych to kolejna bolączka postępowań restrukturyzacyjnych. Najdłuższe są postępowania sanacyjne i układowe, które trwają średnio ok. 250 dni (i czas ten rośnie). Natomiast przyspieszone postępowanie układowe to najczęściej ok. 110 dni. To bardzo dobre wyniki, które nie uwzględniają jednak czasu trwania procedur odwoławczych. Ich przewlekłość jest w tej chwili największą barierą postępowań restrukturyzacyjnych – wynika z raportu.

– W sumie jednak i restrukturyzacja działa skutecznie – powiedział „Rzeczpospolitej" mecenas Piotr Zimmerman, specjalista od prawa upadłościowego.

Jego zdaniem, by jednak w pełni wdrożyć założenia reformy sprzed dwóch lat, trzeba jeszcze wprowadzić elektroniczny system (rejestr) prowadzenia i dostępu do akt spraw restrukturyzacyjnych oraz odciążyć sądy restrukturyzacyjne przez usunięcie z nich upadłości konsumenckich.

– To profesjonalnie przygotowany raport, a wnioski są absolutnie trafne – ocenia sędzia Cezary Zalewski, szef Sądu Upadłościowego w Warszawie.

Z sądowej perspektywy absolutnie konieczne dla odciążenia sądów restrukturyzacyjnych jest usunięcie z nich upadłości konsumenckich i duże wzmocnienie kadrowe. Jest ku temu okazja z powodu planowanych zmian w upadłości konsumenckiej.

Również elektroniczny rejestr w połączeniu z rozpowszechnianiem wiedzy wśród przedsiębiorców stanowi warunek, by procedury te funkcjonowały sprawnie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.domagalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA