fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Samorządy stracą opłatę miejscową i uzdrowiskową

Fotorzepa/Rafał Guz
Zmiany mają pomóc w rozwoju turystyki w Polsce. Przeciwko nim protestują gminy. Stracą obecne wpływy, bo nowa danina wpłynie na specjalny rządowy fundusz.

Takie plany ma Ministerstwo Sportu. Chce zastąpić dotychczasowe opłaty jedną opłatą turystyczną.

Takie propozycje zawiera „Biała księga regulacji systemu promocji turystycznej w Polsce", nad którą przez ostatnie dwa lata pracował resort. Jest już gotowa. Na jej podstawie w przyszłości mają zostać przygotowane zmiany w przepisach.

Dlaczego? Według ministerstwa opłata uzdrowiskowa i miejscowa nie zasilają branży turystycznej, ale budżety gmin. Nie do końca są także akceptowane przez turystów. Nowa opłata ma doprowadzić do samofinansowania się turystyki oraz służyć jej promocji. Ministerstwo Sportu jako przykład dobrej praktyki podaje Chorwację, w której taka opłata funkcjonuje od wielu lat.

Czytaj też:

Z białej księgi wynika, że tak jak obecne opłaty, nowa danina będzie pobierana przez właścicieli hoteli i pensjonatów od każdej rozpoczętej doby pobytu. Będą z niej zwolnieni ewentualnie seniorzy powyżej 75 lat oraz dzieci do lat 14 oraz niepełnosprawni.

Różnica będzie taka, że opłata turystyczna będzie wpływać do Centralnego Funduszu Promocji Turystyki. Taki fundusz działa m.in. w Portugalii. Jest on tam odpowiedzialny za finansowanie polityki turystycznej. Wydawanie pieniędzy z tego funduszu nadzoruje rząd.

Według podobnych zasad ma funkcjonować polska organizacja. Będzie ona przeznaczała środki na rozwój turystyki – część dostaną samorządy, a 10 proc. z tej opłaty pozostanie w hotelach i pensjonatach.

Propozycję ostro krytykują przede wszystkim gminy uzdrowiskowe.

– Nie mamy nic przeciwko temu, by opłatę miejscową zastąpić podatkiem turystycznym, ale pod warunkiem, że pieniądze z tej daniny będą pobierać miejscowości turystyczne i trafią one do ich budżetów, a nie do funduszu, który będzie wydawał te pieniądze na bliżej nieokreślone cele. Niekoniecznie związane z turystyką – mówi Jan Golba, burmistrz Muszyny oraz prezes zarządu Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP.

– Warto było dookreślić, że pieniądze z tego podatku będą przeznaczane na rozwój infrastruktury turystycznej w danej miejscowości. Dziś jest z tym różnie – wyjaśnia Jan Golba.

– Natomiast jestem zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji opłaty uzdrowiskowej. Pobierające je uzdrowiska nie zawsze są miejscowościami turystycznymi. Opłatę uzdrowiskową w całości przeznacza się na wykonywanie zadań związanych z infrastrukturą uzdrowiskową. Przykładowo, w strefie A uzdrowiska, w której znajdują się sanatoria i zakłady lecznicze, obowiązkowo 60 proc. terenów to są te o charakterze zielonym. Pieniądze na ich utrzymanie pochodzą właśnie z opłaty uzdrowiskowej. I jeżeli dojdzie do jej likwidacji, wiele uzdrowisk będzie miała problem z utrzymaniem parków i innych terenów zielonych – uważa prezes Jan Golba.

Według niego powinna zostać w przyszłości również utrzymana zasada, że tam, gdzie jest pobierana opłata uzdrowiskowa, nie powinno pobierać się nowej opłaty turystycznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA