fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Tarcza 3.0. Dopłaty do kredytów firm i pomoc dla samorządów

Adobe Stock
Dopłaty do odsetek kredytów dla firm czy możliwość zadłużania się samorządów – proponuje rząd w najnowszej wersji pakietu pomocowego.

Oprócz dużych zmian w prawie pracy projekt kolejnego pakietu pomocowego dla gospodarki zawiera szczegóły uruchomienia Funduszu Dopłat do Oprocentowania, którym ma zarządzać Bank Gospodarstwa Krajowego.

Odsetki zapłaci BGK

Tzw. kredytów z dopłatą będę udzielać te banki, które podpiszą z BGK stosowną umowę. Chodzi o kredyty obrotowe odnawialne i nieodnawialne, udzielane w złotych, w celu zapewnienia płynności finansowej utraconej lub zagrożonej utratą w związku z konsekwencjami rozprzestrzeniania się Covid-19.

Co do zasady nowa forma pomocy dotyczyć ma kredytów zawartych po wejściu w życie ustawy (a najpóźniej do końca tego roku). A jeśli firma ma już pożyczkę obrotową zaciągniętą na rynkowych (mniej korzystnych) zasadach, to może ją dostosować do nowych wymogów i też otrzyma wsparcie. Oprocentowanie kredytów z dopłatą ma być nie wyższe niż średnie oprocentowanie pozostałych kredytów obrotowych udzielanych przez bank. W przypadku mikro, małych i średnich przedsiębiorców dopłaty mają pokryć całość odsetek, nie więcej jednak niż 2 punkty procentowe, w przypadku dużych firm – nie więcej niż 1 punkt procentowy (jeśli oprocentowanie jest wyższe niż 1 lub 2 proc., resztę spłaca przedsiębiorca).

Maksymalna pomoc dla jednej firmy to 800 tys. euro, a Fundusz Dopłat do Oprocentowania ma wynosić ok. 270 mln zł rocznie. – W sumie program gwarancje i dopłaty do odsetek, jaki realizować będzie BGK, ułatwi dostęp do kredytów płynnościowych i obniży ich koszty – ocenia Łukasz Bernatowicz, wiceprezes BCC. – To dobre dla biznesu rozwiązania – dodaje.

Długi na długi

Podobnie pozytywne komentarze może zebrać uelastycznienie prawa zamówień publicznych, choćby w zakresie niekarania wykonawców za przekroczenie terminów.

Za to mniej przychylnie można ocenić pakiet pomocowy dla samorządów, który także znalazł się w najnowszej wersji tarczy antykryzysowej. Opisywaliśmy go już szeroko na łamach „Rzeczpospolitej", a zakłada przede wszystkim poluzowanie reguł fiskalnych dla lokalnych budżetów. Będą się one mogły zadłużyć w większym stopniu niż dotychczas, dostaną też szybciej na konta subwencję ogólną, będą mogły elastyczniej dysponować dochodami ze sprzedaży koncesji na alkohol czy później zapłacić ratę „janosikowego".

Według samorządowców, których zapytaliśmy o zdanie, proponowane rozwiązania w relacji do strat, jakie ponoszą w efekcie pandemii, to za mało. Mogą doprowadzić do tego, że lokalne budżety będę zaciągać dług tylko po to, by spłacać inne zobowiązania, ale zabraknie pieniędzy na cokolwiek innego.

– Pomoc dla samorządów idzie w dobrym kierunku, ale wydaje się niewystarczająca – przyznaje też Łukasz Bernatowicz. – Rozumiem, że zrekompensowanie wszystkich strat byłoby trudne, ale można zwolnić miasta z obowiązku płacenia „janosikowego", a nie tylko odraczać terminy – dodaje.

Jaki model odmrażania

W sumie zdaniem ekspertów projekt tarczy 3.0 niesie pewne usprawnienia, ale nie są to rozwiązania o charakterze przełomowym.

– Wydaje się, że mamy już cały obraz pomocy, jakiej rząd może udzielić przedsiębiorcom w ramach tarczy antykryzysowej, wiele nowego nie da się już wymyślić – uważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorstw Polskich.

– Teraz biznes oczekuje jak najszybszego wdrożenia zapowiedzianej już dwa tygodnie temu tarczy finansowej, które może oznaczać realną pomoc. Trzeba też już przejść do dyskusji o modelu odmrażania gospodarki. To kwestia fundamentalna, by firmy mogły podtrzymać działalność własnymi siłami, bez zmuszania państwa do angażowania coraz większych nakładów finansowych na utrzymywanie przy życiu gospodarki – podkreśla Kozłowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA