fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Orły nadlatują. 15 nominacji dla „25 lat niewinności...”

materiały prasowe
„25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” z 15 nominacjami. Mariusz Wilczyński rozbił bank.

W tym roku na liście kandydatów do Orłów znalazło się 31 filmów fabularnych, 83 dokumenty, 19 seriali. Z powodu pandemii organizatorzy przedłużyli czas kwalifikowania filmów do 28 lutego. Po raz pierwszy do rywalizacji stanęły też filmy, które z powodu pandemii trafiły od razu na platformy streamingowe. 18 kwietnia upłynął termin głosowania w pierwszej turze. Wyniki aktorzy Joanna Kulig i Bartosz Bielenia odczytali w internecie – można ich było wysłuchać na stronie Polskiej Akademii Filmowej lub na jej profilu na Facebooku.

I tak nominacje w najważniejszej kategorii najlepszego filmu dostały: „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komedy” Jana Holoubka, „Jak najdalej stąd” Piotra Domalewskiego, „Sala samobójcow. Hejter” Jana Komasy, „Szarlatan” Agnieszki Holland oraz „Zabij to i wyjedź z tego miasta” mariusza Wilczyńskiego. Twórcy tych filmów będą też walczyli w komplecie o Orła za reżyserię. Podobnie jak scenarzyści: Andrzej Gołda (25 lat...), Piotr Domalewski („Jak najdalej stąd”). Mateusz Pacewicz („Sala samobójców. Hejter”), Marek Epstein („Szarlatan”) i Mariusz Wilczyński (Zabij to...”)

Większość nominacji w rozmaitych kategoriach zgarnęli twórcy tych właśnie tytułów. Łącznie „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” ma 15 nominacji, „Sala samobójców. Hejter” - 12, „Jak najdalej stąd” i „Szarlatan” - po 10.

Fenomenem tegorocznej edycji okazał się Mariusz Wilczyński. Malarz i animator za swój film, nad którym pracował 14 lat, dostał osobiście aż 6 nominacji: za reżyserię, scenariusz, scenografię, dwie jako odkrycie roku (w kategoriach reżyseria i scenarzysta) i wreszcie za najlepszy film (z producentkami Ewą Puszczyńską i Agnieszką Ścibior). Film dostał jeszcze trzy inne nominacje, m.in. za muzykę Tadeusza Nalepy.

Trzy nominacje przypadły Agacie Kuleszy – za role w „25 latach niewinności...”, „Śniegu już nigdy nie będzie” oraz „Sali samobójców. Hejterze”). Obok tuzów jak Andrzej Seweryn, Kinga Preis, czy Andrzej Chyra mocno zaznaczyły swoje wejście do kina młode aktorki: Zofia Stafiej -  bohaterka „Jak najdalej stąd”, Zofia Domalik i Maria Sobocińska – obie we „Wszystko dla mojej matki”.

— W ubiegłym roku Orły były ostatnią filmową ceremonią na świecie, jaka odbyła się na żywo. Ten rok nie był łatwy dla nikogo z nas, dla państwa i dla kina. Dziękujemy bardzo, że oglądacie polskie filmy. Mam nadzieję, że historie, jak opowiadamy pomagają wam w tym trudnym czasie nabrać trochę optymizmu albo zastanowić się nad sprawami ważnymi. Wierzę, że polskie kino opowie wam kolejne historie, bo na planach filmowych pracują ekipy, które serdecznie pozdrawiam. Nie jest to łatwe, szczególnie dla aktorów, którzy muszą grać bez żadnego zabezpieczenia, bo przecież nie chcą państwo oglądać ich na ekranie w maseczkach. Dbamy o nich jak możemy, staramy się zabezpieczać ich, żeby nie narażali swojego zdrowia. Najbardziej przez ten rok brakowało nam  Państwa. Publiczności. Bo przez większość tego czasu kina były zamknięte. Mamy nadzieję, że kiedy się otworzą, znów będą państwo razem z nami – powiedział Dariusz Jabłoński, prezes Polskiej Akademii Filmowej.

Ogłoszenie nazwiska laureata Orła za osiągnięcia życia nastąpi 20 maja, wręczenie Orłów na przełomie maja i czerwca.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA