fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Polscy pionierzy innowacji w przemyśle farmaceutycznym

Polski przemysł farmaceutyczny ma ponad dwukrotnie wyższą rentowność niż średnia dla całego przemysłu
Adobe Stock
15 mld zł zyskuje budżet państwa dzięki przemysłowi farmaceutycznemu, uznawanemu za najbardziej innowacyjny w kraju

Największy w Europie Środkowej i szósty co do wielkości w Unii Europejskiej polski rynek farmaceutyczny odnotowuje stały wzrost. Wytwarzając nieco ponad 1,3 proc. polskiego PKB, charakteryzuje się rentownością ponaddwukrotnie wyższą niż średnia dla całego przemysłu, a w 2017 r. jego wartość oceniono na 31 mld zł. Dlatego potrzebę wzmocnienia roli i sukcesywnego rozwoju potencjału sektora farmaceutycznego i wyrobów medycznych w Polsce podkreślono w strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju.

Potencjał w ludziach

Zgodnie z Rocznikiem Statystycznym Przemysłu 2017, opublikowanym przez Główny Urząd Statystyczny, w 2016 r. w Polsce działało 378 firm zajmujących się produkcją leków. Większość to małe i średnie przedsiębiorstwa – więcej niż dziesięć osób zatrudniało 141 z nich. Ponad pół tysiąca osób zatrudniało jedynie 30 firm i to z nich pochodziła większość, bo aż 61 proc., produkcji. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze, zatrudniającym głównie wykwalifikowanych pracowników, wynosiło 22,8 tys. zł.

Sektor należy do najbardziej innowacyjnych w Polsce – w 2016 r. zatrudniał ponad 1000 specjalistów zajmujących się badaniami i rozwojem, a nakłady wewnętrzne na aparaturę naukowo-badawczą sięgnęły ponad 270 mln zł. Według GUS w latach 2014–2016 prawie 65 proc. przedsiębiorstw z tego sektora wprowadziło nowe lub istotne ulepszone produkty lub procesy. Autorzy przyjętego w tym roku przez Radę Ministrów dokumentu strategicznego Polityka Lekowa Państwa podkreślają, że polski przemysł farmaceutyczny ma duży potencjał rozwoju, co wynika nie tylko z długiej tradycji produkcji farmaceutyków, rosnącego spożycia leków oraz znacznego zaplecza naukowo-badawczego, ale i potencjału ludzkiego. Renoma i umiejętności polskich naukowców stają się magnesem, który przyciąga do Polski inwestorów centrów badawczo-rozwojowych. Według Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) plasują się one w czołówce projektów, w jakie inwestują u nas zachodni inwestorzy, a decyduje o tym przede wszystkim właśnie poziom wykształcenia i potencjał pracowników.

Leki bez recepty rosną w siłę

Inwestycje przyczyniają się do systematycznego wzrostu wartości rynku farmaceutycznego. Jeszcze w 2007 r. wynosiła ona 17,8 mld zł przy 42 proc. udziału leków refundowanych, 19 proc. nierefundowanych, 28 proc. leków OTC (nie na receptę) i 11 proc. szpitalnych. Pięć lat później, w 2012 r. – roku wejścia w życie ustawy refundacyjnej, jego wartość wzrosła o 4,4 mld zł, do 22,2 mld zł (37 proc. refundowane, 17 proc. nierefundowane, 32 proc. OCT, 14 proc. szpitalne). Kolejne pięć lat to wzrost o blisko 9 mld zł, do 31,1 mld zł w 2017 r. (31 proc. refundowane, 18 proc. nierefundowane, 33 proc. OCT, 18 proc. szpitalne). Wśród farmaceutyków refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia dominowały leki na choroby sercowo-naczyniowe, pokarmowe i metaboliczne, oddechowe oraz schorzenia układu nerwowego. Ponad 40 proc. rynku szpitalnego stanowiły natomiast leki przeciwnowotworowe i wpływające na układ odpornościowy. Wciąż największe koszty dla publicznego płatnika generują innowacyjne technologie lekowe, które wraz z lekami do chemioterapii stanowiły w 2017 r. ponad 70 proc. wartości rynku szpitalnego. Bardzo dużą dynamikę wzrostu notuje segment leków bez recepty, którego wartość w 2017 r. osiągnęła 10,4 mld zł i, według analityków, będzie rosnąć. Z badania przeprowadzonego w 2016 r. przez jedną z firm wynika bowiem, że od czasu do czasu samemu leczy się aż 95 proc. Polaków, a niemal dwie trzecie samodzielnie sięga po leki na receptę. 73 proc. Polaków leczy się farmaceutykami dostępnymi bez recepty, a 66 proc. preparatami ziołowymi.

Czas na leki biologiczne

Ponieważ Polska charakteryzuje się wysokim na tle innych krajów deficytem handlowym leków, utrzymującym się od lat 90., wartość importu znacznie przekracza wartość eksportu. W 2016 r. eksport produktów farmaceutycznych wyniósł 11,7 mld zł, podczas gdy import osiągnął wartość niemal dwukrotnie większą – 22,3 mld zł. Większość zarówno eksportu (70 proc.), jak i importu (82 proc.) pochodziła z krajów Unii Europejskiej. Importujemy przede wszystkim najdroższe terapie innowacyjne, a eksportujemy generyki.

Przemysł farmaceutyczny zlokalizowany w Polsce opiera się głównie na lekach małocząsteczkowych, czyli chemicznych, a jego charakterystyczną cechą jest wysoki udział leków odtwórczych, czyli generycznych. Zgodnie z raportem zajmującej się analizami rynkowymi firmy IQVIA dominują one przede wszystkim na rynku aptecznym, podczas gdy w szpitalach pacjenci mają częściej dostęp do leków referencyjnych (oryginalnych). Polscy producenci coraz częściej inwestują jednak w produkcję nie tylko cząsteczek oryginalnych, ale i najkosztowniejszych w produkcji leków biologicznych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA