fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Europejski Kongres Gospodarczy

Inwestycje dadzą nam energię

Kilkudziesięcioletnie sieci przesyłowe i przestarzałe moce wytwórcze wymagają modernizacji – podkreślano podczas sesji „Nowy model inwestycji w energetyce”.
Rzeczpospolita, Tomasz Jodłowski
Moce produkcyjne są głównie na południu kraju. Wyzwaniem jest zaopatrzenie w prąd zwłaszcza północy Polski.

Zapotrzebowanie na energię elektryczną, inwestycje w zdolności produkcyjne, energetyka w przyszłości – to tematy sesji „Nowy model inwestycji w energetyce", która odbyła się na Europejskim Kongresie Gospodarczym w czwartek.

Popyt na energię rośnie o ok. 2–2,5 proc. rocznie. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) realizują program inwestycyjny wart blisko 13–14 mld zł. – Zamiast obecnych 15 tys. km linii będziemy mieli prawie 20 tys. km. To sprawi, że Polska zacznie się zbliżać do takiego poziomu, jaki jest w Niemczech i krajach sąsiednich – mówił Andrzej Kaczmarek, dyrektor zarządzający w Centralnej Jednostce Inwestycyjnej PSE.

Zapotrzebowanie na energię w skali kraju jest nierównomierne. Przykładowo, Warszawa należy do tych aglomeracji, które zużywają najwięcej prądu. Ale widać także przeniesienie dużego zapotrzebowania na energię występującego zwykle w sezonie zimowym na okres letni. W czasie dyskusji podkreślano, że taka sytuacja powoduje kolejne wyzwania zarówno dla systemu przesyłu, jak i wytwarzania. Problemem jest także struktura produkcji energii. – Moce produkcyjne znajdują się głównie na południu, natomiast potrzeby ma cały kraj. Dlatego zawsze wyzwaniem jest skuteczne zaopatrzenie w energię północy Polski – mówił Kaczmarek.

Magazyny filarem

W rozwiniętych krajach jedną z możliwości poprawienia zaopatrzenia w energię jest rozwój energetyki odnawialnej. Zdaniem Mariusza Kondraciuka, dyrektora branży Energy Management w Siemens sp. z o.o., jednym z atutów mogących pchnąć do przodu ten sektor wytwarzania są magazyny energii. – Nasza technologia magazynowania dopiero raczkuje i kojarzy się głównie z technologią akumulatorową. Ale prowadzimy prace rozwojowe nad dużymi magazynami systemowymi o mocach rzędu 150 megawatów – powiedział Kondraciuk. Jak podkreślił, takie koncepcje mogą z powodzeniem wspierać rozwój sektora wytwarzania niskoemisyjnego. Z kolei w Polsce ciekawą propozycją rozwoju sektora energetycznego może być proponowana przez rząd koncepcja tworzenia klastrów energii. – Przykład wojen pokazuje, jak łatwo można zniszczyć system energetyczny. Natomiast energetyka prosumencka na poziomie gmin czy powiatów znacznie poprawia bezpieczeństwo energetyczne – powiedział Kondraciuk. Jego zdaniem dodatkowym walorem takich przedsięwzięć jest zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej regionów, w których są one realizowane. Powstają bowiem nowe miejsca pracy. Inną korzyścią tego modelu jest możliwość łatwego pozyskania zewnętrznego finansowania.

Stare bloki, stare sieci

W czasie dyskusji zaznaczono, że polska energetyka jest w znacznym stopniu przestarzała. – Mamy stare moce wytwórcze i kilkudziesięcioletnie sieci przesyłowe. Trzeba to wszystko odnawiać i modernizować. Do tego dochodzą wymagania związane z koniecznością podnoszenia wskaźników jakościowych, co jest kolejnym wyzwaniem, w dodatku niezwykle kosztownym – mówił Kaczmarek. Jak stwierdził, jesteśmy pod tym względem unikalnym miejscem na mapie Europy.

Według Alexandriny Boyanowej z Europejskiego Banku Inwestycyjnego przy rozwijaniu sieci przesyłowych należy pamiętać o odnawialnych źródłach energii, bo to one są przyszłością energetyki. – Szacuje się, że do 2030 roku około 30 proc. energii będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych, takich jak energia słoneczna czy energia wiatru. To oznacza, że obecnie funkcjonujące sieci będą musiały być dostosowane do nowych potrzeb – powiedziała Boyanova. W planowaniu inwestycji trzeba więc brać pod uwagę przyszłe zmiany w miksie energetycznym.

Jak stwierdził Marcin Wasilewski, dyrektor wykonawczy ds. energetyki w PKN Orlen, na rozwój energetyki na świecie będą wpływać dwa istotne czynniki. Pierwszy to fakt, że ok. miliarda osób na świecie nie ma dostępu do energii elektrycznej, a kolejny miliard ma ten dostęp w bardzo ograniczonym stopniu. Drugim są przyjęte założenia polityki energetycznej. W rezultacie coraz większego znaczenia nabierać będzie energetyka niskoemisyjna, a zarazem rozproszona, w postaci niewielkich źródeł energii. – Ten miliard potencjalnych klientów może być ważnym argumentem dla wszystkich firm, które interesują się energetyką. Istotna będzie także digitalizacja dla lepszego wykorzystania tych aktywów, które dziś posiadamy – powiedział Wasilewski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA