fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Nadchodzi era domów oszczędzających ciepło i energię

materiały prasowe
Deweloperzy akceptują zmiany, ale chcieliby większej swobody w dochodzeniu do nowych parametrów, jakie będą musiały spełniać budynki.

Od przyszłego roku wszystkie nowe budynki mają spełniać surowsze normy w zakresie oszczędności energii i izolacyjności cieplnej. Deweloperzy i branża budowlana nie kwestionują kierunku zmian, jednak uważają, że sposób dojścia do celu mógłby być elastyczniejszy.

Apel o elastyczność

W obecnym stanie prawnym cel ma zostać osiągnięty przez stosowanie okien, stropów czy ścian o większej niż dotychczas izolacji. Kilkanaście organizacji branżowych, w tym Polski Związek Firm Deweloperskich, zwraca uwagę, że zaostrzanie parametrów technicznych wyrobów budowlanych przełoży się na wzrost kosztów, a założone cele można osiągnąć, stosując np. nowoczesne systemy wentylacji czy panele fotowoltaiczne, wpływające na zmniejszenie zużycia energii ze źródeł nieodnawialnych.

– Prowadzone od kilku miesięcy wspólnie z Ministerstwem Rozwoju rozmowy dają nadzieję na optymalne i korzystne rozwiązanie problemu w zakresie poprawy efektywności energetycznej budynków, bez konieczności drastycznej podwyżki cen materiałów budowlanych, co bez wątpienia mogłoby się przełożyć na wzrost ceny mieszkań – komentuje Konrad Płochocki, dyrektor generalny PZFD. – Od kilku miesięcy bierzemy udział w dyskusjach z przedstawicielami resortu, apelując przede wszystkich o to, aby przyznać architektom i inżynierom dowolność w sposobie, w jaki od 2021 r., budynki będą osiągać wyznaczone limity zużycia energii – dodaje.

Rzeczpospolita

PZFD proponuje, by zamiast zaostrzać parametry poszczególnych materiałów budowlanych, można było włączyć do obliczeń energetycznych budynków wskaźniki energii użytkowej i energii końcowej, co dałoby większą elastyczność i pozwoliłoby zachować energooszczędność.

– Dający nadzieję na korzystne rozwiązanie dla każdej ze stron jest fakt, że Ministerstwo Rozwoju z uwagą przyjęło zaprezentowaną argumentację i rozważa uwzględnienie propozycji zgłoszonej przez nas i  inne organizacje branżowe – mówi Płochocki.

Zmiany standardów

Co mówią sami deweloperzy? – Nie da się ukryć, że wejście w życie nowych przepisów regulujących charakterystykę energetyczną budynków będzie miało bezpośrednie przełożenie na wzrost kosztu prowadzenia inwestycji, co wynika ze zwiększonego zapotrzebowania na materiały budowlane – komentuje Mateusz Bromboszcz, wiceprezes Atalu, budującego w siedmiu aglomeracjach. Zdaniem menedżera, na tym etapie trudno jeszcze prognozować, czy przełoży się to na wyższe ceny mieszkań.

– Nowe przepisy regulujące charakterystykę energetyczną budynków wprowadzą zmiany techniczne i technologiczne w procesie realizacji inwestycji, takie jak na przykład wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane. To z kolei może pociągnąć za sobą wzrost kosztów powstawania projektów, a ich wysokość będzie uzależniona od specyfiki poszczególnych inwestycji – wtóruje Nikodem Iskra, kierujący Murapolem, deweloperem działającym w kilkunastu miastach.

– W naszej firmie w sposób naturalny aktualizujemy wdrażane wytyczne projektowe. Wynika to nie tylko z nowych przepisów, ale i lekcji, jakie odrabiamy na kolejnych inwestycjach – mówi Agnieszka Kozdęba, dyrektor działu architektów w zespole mieszkaniowym Echo. – Obecna zmiana dotycząca spełnienia wymagań granicznej wartości wskaźnika zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną będzie z pewnością kolejnym krokiem adaptacji i zmiany standardu, a co za tym idzie za jakiś czas da pełniejszy obraz do kolejnej analizy całościowej. W zależności od lokalizacji i wyników obliczeń będziemy dobierać rozwiązania obniżające zapotrzebowanie – tak jak chociażby system wentylacji higrosterowalnej, czy instalację fotowoltaiczną na potrzeby energii pomocniczej – wylicza.

Michał Marcinowski menedżer produktu, Aluprof SA

Zgodnie z warunkami technicznymi wchodzącymi w życie 1 stycznia 2021 r. nowe budynki będą musiały spełniać podwyższone wymagania w zakresie izolacyjności cieplnej oraz wykazać się niższym wskaźnikiem EP, który określa maksymalne roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną potrzebną do ogrzewania, wentylacji, chłodzenia, przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz oświetlenia budynku. Nowe zaostrzone zapisy WT 2021 związane są przede wszystkim z wdrażaniem w Polsce postanowień Parlamentu Europejskiego, zgodnie z którymi państwa członkowskie zapewniają, że od 31 grudnia 2020 r. wszystkie nowe budynki będą energooszczędne, o niemal zerowym zużyciu energii. Z pewnością są to zmiany, które zdecydowanie przybliżają nas do spełnienia założeń Europejskiego Zielonego Ładu i wpłyną bezpośrednio na sukcesywne zmniejszenie emisji CO2 i smogu. Kluczową rolę w realizacji tych celów odgrywa przemysł produkcyjny. Spoczywa na nim odpowiedzialność za dostarczenie rozwiązań, na których już wkrótce będą mogli polegać inwestorzy. Zmiany przepisów komunikowane były z ponad siedmioletnim wyprzedzeniem i wprowadzane etapowo, dzięki czemu mogliśmy się do nich odpowiednio przygotować. W ramach kilkuletnich analiz i testów opracowaliśmy nowoczesne technologie, które już dzisiaj pozwalają nam dostarczać rozwiązania dostosowane do zaostrzonych regulacji WT 2021. Jednym z takich produktów jest nasz system okienno-drzwiowy MB-79N stworzony z myślą o spełnieniu nowych wymagań. Współczynnik przenikania ciepła dla okien w tym systemie spełnia wymaganie 0,9 W/(m2K), a dla drzwi zewnętrznych 1,3 W/(m2K). Zastosowane w MB-79N kształtowniki, wyposażone w przekładki termiczne najnowszej technologii, umożliwiają produkcję konstrukcji o bardzo dobrej izolacyjności cieplnej. Warto jednak pamiętać, że okna spełniające współczynnik Uw = 0,8 W/m2K to nic wyjątkowego, najlepsi producenci potrafią uzyskać parametr nawet poniżej wartości Uw = 0,8 W/m2K.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA