fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Świat pozywa Rosję. Kwota jest ogromna i wciąż rośnie

Jałta, Krym
Sergei Malgavko/PAP/ITAR-TASS
Roszczenia sądowe Czech do Polski to nic w porównaniu z tym, ile wynosi kwota roszczeń wobec Rosji. Od zajęcia Krymu kwota się potroiła i sięga już 99 miliardów dolarów.

„Obecnie w międzynarodowej jurysdykcji arbitrażowej toczy się 37 postępowań, gdzie przeciwko Federacji Rosyjskiej zostały wniesione roszczenia na łączną kwotę 99 miliardów dolarów" – powiedział Garry Minh pełnomocnik prezydenta Rosji w Dumie Państwowej (niższa izba parlamentu), cytowany przez Interfax.

Urzędnik przyznał, że „kilka lat wcześniej ta kwota była skromniejsza – 35 miliardów dolarów", a od „połączenia Krymu z Rosją" znacznie wzrosła.

Tym samym łączna kwota roszczeń wobec Rosji już prawie zrównała się z wielkością płynnej (czyli niewykorzystanej) części Funduszu Narodowego Dobrobytu, która na dzień 1 czerwca wynosiła 116 miliardów dolarów, zauważa portal finanz.ru.

Jeżeli Rosja przegra wszystkie sprawy, to do rekompensaty wszystkich roszczeń będzie potrzeba 16 proc. rezerw złoto-walutowych banku centralnego (wynoszą 605 mld dol.) lub 38 proc. dochodów budżetu federalnego (18,765 bln rubli) lub 30 proc. rocznych dochodów z eksportu całej gospodarki (332 mld dol. w ubiegłym roku.

Problem w tym, że Kreml nie spłaca zasądzonych odszkodowań nawet po przegranych sprawach. Połowa kwoty roszczeń (50 miliardów dolarów) pochodzi z pozwu zniszczonego przez Kreml w 2003 r prywatnego paliwowego koncernu Jukos Michaiła Chodorkowskiego.

Międzynarodowy arbitraż, utworzony za pośrednictwem Stałego Sądu Arbitrażowego w Hadze, po 10 latach rozpatrywania sprawy w 2014 roku nakazał Rosji wypłatę odszkodowań spółkom powiązanym z byłymi udziałowcami Jukosu – Yukos Universal, Hulley Enterprises i Veteran Petroleum.

Sędziowie uznali, że działania Rosji przeciwko Jukosowi była złamaniem Karty Energetycznej, którą ten kraj podpisał, ale nie ratyfikował. Strona rosyjska odwołała się, argumentując, że niektórych postanowień dokumentu nie można do niej zastosować bez zakończenia procedury ratyfikacyjnej.

Dwa lata później sąd w Hadze uchylił to postanowienie, ale wyższa instancja – Sąd Apelacyjny – przywrócił je. W maju ubiegłego roku Rosja złożyła skargę kasacyjną od tej decyzji do Sądu Najwyższego Niderlandów. W grudniu Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczeń sądu do czasu rozprawy merytorycznej.

Całkowita kwota zadłużenia w pozwie Jukos sięgnęła więc 57 miliardów dolarów z powodu kar, które „narosły" w ciągu 6 lat niepłacenia zasądzonego odszkodowania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA