fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Szyszko: Wycięcie lasu może być naprawą i stworzeniem warunków ku temu, żeby występowały cenne dla UE gatunki

Fotorzepa/ Piotr Guzik
- Z jednej strony, wycięcie lasu może być z jednej strony pogorszeniem stanu środowiska z punktu widzenia niektórych gatunków, ale z drugiej strony wręcz odwrotnie - naprawą i stworzeniem warunków ku temu, żeby występowały gatunki, które są niezwykle cenne dla Unii Europejskiej - powiedział Jan Szyszko, były minister środowiska.

Przekop przez Mierzeję Wiślaną ma powstać w miejscowości Nowy Świat. Liczyć będzie ok. 1300 m długości i ok. 5 m głębokości. Autorzy projektu twierdzą, że dzięki otwarciu tej drogi do portu w Elblągu będą mogły wchodzić jednostki o zanurzeniu do 4 m. Kanał ma umożliwić żeglugę statków o długości do 100 m i szerokości 20 m.

Przeczytaj: Przekop Mierzei Wiślanej może okazać się transportowym fiaskiem

Prace więc ruszyły, przy wielkim wsparciu Lasów Państwowych, które twierdzą, że wycinka drzewostanu to zaledwie niewielki procent zasobów tego rejonu.

Dowiedz się więcej: Sondaż: Polacy wierzą w przekop Mierzei Wiślanej

Na razie największym problemem przedsięwzięcia mogą stać się kwestie ekologiczne. Sprawa oddziaływania budowy na środowisko budzi bardzo wiele zastrzeżeń. Niewykluczone, że realizację inwestycji będzie chciała wstrzymać Komisja Europejska.

Między innymi właśnie o aspektach ekologicznych, związanych z przekopem Mierzei, rozmawiał w Radiu Maryja Jan Szyszko. Były minister środowiska ocenił, że inwestycja ta jest Polsce potrzebna, a fakt należenia Mierzei Wiślanej do obszaru programu Natura 2000 nie stanowi żadnej przeszkody do realizacji.

- Komisja Europejska nie jest przychylnie ustosunkowana do Polski i stara się nam utrudnić życie tam, gdzie jest to możliwe, wykorzystując do tego również pretekst zasobów przyrodniczych. KE wykorzystuje różnego rodzaju preteksty i pewnie będzie starała się to też wykorzystać przy przekopie Mierzei Wiślanej - zauważył Szyszko. - Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że będzie się wykorzystywało różnego rodzaju ruchy ekologiczne, które będą zgodnie z prawem protestowały i opóźniały te decyzje. Będą to robiły pewnie nie tylko z potrzeby serca, ale też z pobudek bardziej pragmatycznych, podobnie jak na terenie Puszczy Białowieskiej - dodał.

Szyszko zwrócił uwagę, że na terenach objętych programem Natura 2000 "można robić wszelkiego rodzaju działalność gospodarczą pod warunkiem, że nie będzie się pogarszało stanu tych siedlisk, jak również występujących tam gatunków".

- Z jednej strony, wycięcie lasu może być z jednej strony pogorszeniem stanu środowiska z punktu widzenia niektórych gatunków, ale z drugiej strony wręcz odwrotnie - naprawą i stworzeniem warunków ku temu, żeby występowały gatunki, które są niezwykle cenne dla Unii Europejskiej - przekonywał Szyszko.

- Nie ma możliwości ochrony takiego priorytetowego gatunku z punktu widzenia Natury 2000 jak skowronek borowy nie wycinając lasu - dodał były minister.

Źródło: Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA