fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

2018 był czwartym najgorętszym rokiem w historii

Adobe Stock
Według dwóch niezależnych raportów opublikowanych 6 lutego przez NASA i National Oceanographic and Atmospheric Administration (NOAA) w ubiegłym roku globalna temperatura powierzchni lądów i oceanów była o 0,79 stopnia Celsjusza wyższa od średniej XX wieku.

Temperatura na kontynentach w 2018 r. przekroczyła średnią XX wieku o 1,12 stopni Celsjusza, natomiast w oceanach o 0,66 stopnia. Od 1880 r. tylko trzy lata – 2015, 2016 i 2017 – były gorętsze niż ubiegły rok.

– Kluczową informacją jest to, że planeta się ociepla – powiedział Gavin Schmidt, dyrektor Instytutu Studiów nad Przestrzeniami Kosmicznymi NASA w Nowym Jorku i dodał, jak powszechnie wiadomo, że tendencja ta jest spowodowana gazami cieplarnianymi wprowadzonymi do atmosfery w ciągu ostatnich 100 lat.

Trend ocieplania się klimatu nie jest nowy. Dziewięć z dziesięciu najcieplejszych zim odnotowaliśmy zaledwie od 2005 roku a najgorętsze lata to te ostatnie – od 2014.
W większości Europy, w rejonie Morza Śródziemnego, na Bliskim Wschodzie, w Nowej Zelandii i Rosji, a także w części Oceanu Atlantyckiego i zachodniego Pacyfiku odnotowano rekordowe temperatury lądów i oceanów. Upałów nie doświadczyła jedynie wewnętrzna część północnej Ameryki Północnej.

– Obszarem najbardziej dotkniętym przez zmiany klimatu jest Arktyka, która ociepla się od dwóch do trzech razy szybciej niż średnia światowa - powiedział Schmidt. – To bardzo ważne, co dzieje się w tym rejonie. Obserwujemy duży spadek lodu morskiego na Arktyce, szczególnie w lecie i we wrześniu.

Zmiany klimatyczne odcisnęły również piętno na gospodarce USA. 14 wydarzeń związanych z pogodą i klimatem w 2018 roku kosztowały państwo ponad 1 miliard dolarów. Ta liczba ??jest czwartym rekordem od 1980 r.

Raporty wydają się bardzo wiarygodnym źródłem informacji o transformacji planety. Naukowcy zajmujący się klimatem podjęli wiele środków ostrożności, aby usunąć niepewne czynniki z zebranych danych. Brali pod uwagę zmieniające się z biegiem lat metodologie i sprawdzali czy odczyty nie pochodzą z miejskich wyspy ciepła, zniekształcając globalny wynik. Wzięto również pod uwagę dane z satelitów NASA, śledzących zmiany klimatyczne od 1979 r. Z tej perspektywy skalę degradacji Arktyki widać jeszcze wyraźniej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA