Edukacja i wychowanie

Czy administracja będzie nadal na jednym wydziale z prawem

Fotolia.com
Zapowiada się głośny rozwód na popularnych kierunkach: prawo może już nie być razem z administracją.

Wydziały prawa nie wiedzą, czy od października 2019 r. będą mogły prowadzić studia na kierunku administracja. Część z nich rozważa uruchomienie nowego kierunku prawno-administracyjnego, bardziej niż dotąd skoncentrowanego na naukach prawniczych, a mniej np. na ekonomicznych. To efekt nowego podziału dyscyplin naukowych wprowadzonych w październiku w rozporządzeniu ws. dziedzin nauki, dyscyplin naukowych i dyscyplin artystycznych.

Czytaj także: Nowe rozporządzenie o podziale dziedzin i dyscyplin

Administracja, która od lat była kierunkiem na wydziałach prawa, będzie także mogła być prowadzona w ramach nauk politycznych. Do nauk prawnych zaliczone będzie tylko prawo administracyjne.

Dziekani pełni dylematów

– Nie wiemy, jak rozwiązać problem studiów na kierunku administracja – przyznaje prof. Czesław Martysz, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. Podobnie mówi prof. Tomasz Giaro, dziekan WPiA na Uniwersytecie Warszawskim. – Decyzja w tej sprawie nie została podjęta – zaznacza naukowiec. Nieoficjalnie jednak mówi się, że Wydział Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych nie jest zainteresowany kształceniem przyszłych urzędników.

Czytaj także: Najpopularniejsze kierunki studiów

Sprawa wygląda klarowniej na Uniwersytecie Jagiellońskim.

– Nie planujemy zmian. Prawo administracyjne jest w ramach dyscyplin prawnych, na administracji ponad 80 proc. wykładanych przedmiotów to przedmioty prawne. Ważne są efekty kształcenia, a my koncentrujemy się właśnie na prawie – mówi prof. Jerzy Pisuliński, dziekan tamtejszego wydziału prawa.

Największe problemy mają wydziały, na których spora część naukowców wybrała jako wiodącą dziedzinę badań administrację (trzeba to było zrobić do 30 listopada). To ważne o tyle, że zgodnie z nowymi zasadami rozliczanie naukowców odbywa się w ramach dziedzin, a nie wydziałów. A im lepsze wyniki, tym większe pieniądze. Wydziały prawa obawiają się więc, że będą musiały oddać dorobek naukowy swoich pracowników wydziałom politologii.

Wątpliwości wzbudza już sama idea kształcenia przyszłych urzędników na politologii. By uruchomić tam administrację, trzeba dołożyć przedmioty politologiczne. – Urzędnik powinien być niezależny od polityków i lojalny wobec prawa. Studia administracyjne na politologii sugerują upolitycznienie urzędów – mówi prof. Martysz.

Prawnicy śmieją się nawet, że będą to studia dla „przyszłych Franków Underoodów", czyli urzędników, którzy pozycję zawdzięczają umiejętności pływania w politycznych układach, a nie takich, którzy potrafią stosować prawo.

Ministerstwo wyjaśnia

W odpowiedzi na nasze pytania MNiSW wskazało, że w przypadku kierunku administracja możliwe jest przyporządkowanie go zarówno do dyscypliny nauki o polityce i administracji, jak i nauk prawnych. A decyzja w tej sprawie uzależniona będzie od sposobu konstrukcji programu studiów i tego, które efekty (przypisane do której dyscypliny) będą przeważały. „Nazwa kierunku studiów nie zawsze determinuje jego przypisanie do dyscypliny wiodącej i uczelnie mają daleko idącą autonomię w tym zakresie" – podkreśla resort.

Zgodnie z przepisami wprowadzającymi konstytucję dla nauki uczelnie mają rok na przyporządkowanie kierunków prowadzonych studiów do dyscyplin. Robiąc to, będą wskazywały dla każdego kierunku procentowy udział dyscyplin, w których zgodnie z programem kształcenia uzyskiwane są na tym kierunku efekty kształcenia. Jedynym wymogiem jest, by suma udziałów dyscyplin była równa 100 proc.

W dalszej kolejności „uczelnie będą musiały ostatecznie zdecydować, jaka dyscyplina będzie dyscypliną wiodącą (w tej dyscyplinie będzie uzyskiwanych ponad 50 proc. efektów uczenia się) dla kierunku studiów, a jakie dyscypliny będą dodatkowymi" – podkreśla ministerstwo.

OPINIA

prof. Piotr Stec, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego

Obowiązujące od października rozporządzenie o nowym podziale dyscyplin naukowych przyporządkowuje administrację do nauk politycznych, co jest bliższe rozumieniu nauk o administracji w krajach anglosaskich niż w europejskich. Nie oznacza to jednak, że na wydziałach prawa nie można już będzie prowadzić kierunku administracyjnego. Przy tworzeniu kierunków istotne są efekty kształcenia i jeśli ponad 50 proc. przedmiotów będzie związanych z prawem, to takie kierunki będzie można prowadzić. Administracja na politologii będzie koncentrowała się wokół spraw związanych z procesami politycznymi i dyplomatycznymi w administracji. TXT - Krotko - 8.25 - L: Problem jednak w tym, że możemy mieć do czynienia z istnieniem na uczelniach dwóch podobnych kierunków administracyjnych, z konieczności o zmienionych nazwach, bo nie można na jednej uczelni prowadzić dwóch kierunków o tych samych nazwach. To spowoduje niepotrzebne zamieszanie. Uważam, że obecny podział jest dość niefortunny i lepszy był stary, jako bardziej dostosowany do europejskiego rozumienia nauk o administracji. Mam nadzieję, że przy kolejnej nowelizacji tego rozporządzenia zostanie to zmienione.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL