Miliarder George Soros stwierdził, że UE musi przeciwstawić się Węgrom i Polsce i nie może sobie pozwolić na kompromis jeśli chodzi o kwestie powiązania praworządności z wypłatą funduszy unijnych państwom członkowskim.
Słowa miliardera w rozmowie z Polskim Radiem komentował Antoni Macierewicz. - Działania pana Sorosa na rzecz zwiększenia wpływów rosyjskich w Europie i powiązania między Niemcami, mającymi zdominować nasz kontynent, a Rosją są znane od dawna - ocenił.
- George Soros chciałby, żeby przestały istnieć państwa niepodległe, a Unia Europejska miałaby się przekształcić w federację rządzoną z Berlina i Moskwy - dodał były szef MON.
- Pieniądze pana Sorosa miałaby być również skierowane na wsparcie antypolskiego i antyniepodległościowego kierunku. Jest to zaplecze finansowe, z którego korzystają w Polsce ludzie działający przeciwko naszej niepodległości - kontynuował.
Komentując mechanizm powiązania funduszy z praworządnością, Macierewicz stwierdził, że "dochodzi do przygotowania zewnętrznej ingerencji w nasze życie polityczne, są dążenia do ograniczenia, bądź wręcz podważenia polskiej niepodległości".
- To odebranie Polsce fundamentu niepodległości, jakim jest własne prawodawstwo i sądownictwo. To nie tylko pałka propagandowa - dodał.
- Jeśli sądownictwo, wymiar sprawiedliwości miałyby być pod kuratelą urzędników brukselsko-niemieckich, to oznaczałoby to, że rezygnujemy z niepodległości - ocenił.