fbTrack

Dyplomacja

Świat kontra Rosja: Dyplomatów wydalają USA, Niemcy, Francja. I Polska

AFP
Czterech rosyjskich dyplomatów uznano za osoby niepożądane w Polsce. To wyraz solidarności z Wielką Brytanią, cieszymy się, że podjęliśmy działania wspólne z UE i NATO - mówił szef MSZ Jacek Czaputowicz. Niemal w tym samym czasie decyzję o wydaleniu 60 dyplomatów z terytorium USA podjął Biały Dom. Dyplomatów rosyjskich wydalają też m.in. Francja, Niemcy, Kanada, Ukraina. Donald Tusk poinformował, że dyplomatów z Rosji wydali 14 państw UE.

- Wielka Brytania stała się celem bezprecedensowego ataku, jakim było pierwsze po II wojnie światowej celowe użycie broni chemicznej w ataku na cywilów w Europie - mówił szef MSZ.

- Wyrażamy satysfakcję, że nasza odpowiedź jest częścią szerszej reakcji międzynarodowej społeczności, szczególnie cieszymy się z udziału naszych partnerów z UE i Sojuszu Północnoatlantyckiego - podkreślił minister.

Czaputowicz mówił, że Polska od lat zwraca uwagę na agresywną politykę Moskwy, mającą na celu podważenie istniejącego porządku międzynarodowego i wzbudzenie poczucia zagrożenia w państwach UE. Szef MSZ przypomniał otrucie Litwinienki, wojnę z Gruzją, postępującą aneksję Abchazji i Osetii, aneksję Krymu, w końcu - otrucie Skripala.

- To powody, dla których konieczne jest zajęcie wspólnego stanowiska - podkreślił Czaputowicz, który przypomniał, że już 16 marca zgłaszał Borisowi Johnsonowi gotowość Polski do podjęcia bardziej radykalnych kroków niż tylko deklaracje.

Nazwisk dyplomatów, którzy zostali uznani w Polsce za persona non grata, nie podano do publicznej wiadomości ze względu na umowy międzynarodowe.

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że wśród czterech wydalonych z Polski rosyjskich dyplomatów, dwóch to oficerowie prowadzący zatrzymanego w  piątek pod zarzutem szpiegostwa urzędnika Marka W. Według naszych źródeł polskie służby otrzymały informację na temat kontaktów polskiego urzędnika W. z rosyjskimi szpiegami od służb wywiadowczych Wielkiej Brytanii, która rozpracowuje sprawę zabójstwa Siergiela Skripala.

Tydzień temu wiceszef MSZ Marek Magierowski informował, że Polska nie ma w planach wydalania rosyjskich dyplomatów, chyba że pojawią się informacje  o szpiegostwie na rzecz Rosji.

Rosyjski szpieg w Polsce

Dziś media informują o zatrzymaniu 23 marca Marka W., urzędnika w jednym z resortów gospodarczych, który utrzymywał kontakt z agentami rosyjskiego wywiadu, pracującymi w ambasadzie Rosji w Warszawie jako dyplomacji, i przekazywał im informacje dotyczące ważnych z punktu widzenia Polski inwestycjach, w tym o stosunku Polski do budowy Nord Stream 2.

Dziś o godz. 12 stawił się w MSZ wezwany na rozmowę ambasador Rosji Siergiej Andriejew. Po spotkaniu stwierdził jedynie, że o decyzjach, które zapadły, poinformuje polskie MSZ.

O wspólnym działaniach krajów UE wobec Rosji mówił również premier Mateusz Morawiecki - zapowiedział, że decyzja zapadnie właśnie dziś.

Zachód kontra Moskwa

USA wydalą aż 60 Rosjan - 48 dyplomatów i 12 pracowników placówek dyplomatycznych. Ponadto USA zamkną rosyjski konsulat w Seattle. Francja wydali czterech rosyjskich dyplomatów. Czterech dyplomatów z Rosji wydalą Niemcy.

Niemieckie MSZ poinformowało, że wydalenie dyplomatów jest "silnym sygnałem solidarności z Wielką Brytanią i zapowiedzią tego, że Niemcy nie pozostawią ataku na swoich bliskich partnerów i sojuszników bez odpowiedzi". Niemieckie MSZ dodało, że jest to też odpowiedź na cyberataki na systemy informatyczne niemieckiego rządu, które "wedle wszelkiego prawdopodobieństwa" były przeprowadzane przez Rosjan.

Z kolei Amerykanie poinformowali, że 12 wydalanych przez nich dyplomatów jest podejrzewanych o pracę dla rosyjskiego wywiadu pod przykrywką bycia członkami rosyjskiej placówki przy ONZ. Z kolei konsulat w Seattle zostanie zamknięty ze względów kontrwywiadowczych - znajduje się bowiem za blisko amerykańskiej bazy morskiej. "USA stanie się bezpieczniejsze" - czytamy w oświadczeniu Białego Domu ws. wydalenia z kraju dyplomatów z Rosji.

Rosyjscy dyplomaci mają siedem dni na opuszczenie USA.

Francja ogłaszając decyzję o wydaleniu Rosjan poinformowała, że atak w Salisbury "stanowi poważne zagrożenie dla wspólnego bezpieczeństwa i prawa międzynarodowego".

Czterech rosyjskich dyplomatów wydali Kanada. Szefowa MSZ Kanady, Chrystia Freeland oświadczyła, że użycie broni chemicznej na terenie bliskiego sojusznika Wielkiej Brytanii jest godne potępienia i stwarza zagrożenie dla życia setek ludzi.

Kanada zapowiedziała też, że będzie odrzucać wnioski strony rosyjskiej o zwiększenie personelu placówek dyplomatycznych w Kanadzie. Wydaleni przez Kanadę dyplomaci zostali oskarżeni o prowadzenie działalności wywiadowczej i "wykorzystywanie statusu dyplomaty do godzenia w bezpieczeństwo Kanady" i "mieszania się w jej demokrację".

Hiszpański MSZ poinformował, że z Hiszpanii wydalonych zostanie dwóch rosyjskich dyplomatów. Hiszpania określiła sprawę użycia broni chemicznej na terytorium Wielkiej Brytanii kwestią "ogromnej wagi" i "poważnym zagrożeniem dla kolektywnego bezpieczeństwa i prawa międzynarodowego".

Wydalenie rosyjskich dyplomatów przez USA, Kanadę i państwa UE ma związek z otruciem na terenie Wielkiej Brytanii rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki Julii przy użyciu rosyjskiego środka bojowego Nowiczok.

Czytaj więcej:

Ambasador USA przy ONZ: Rosjanie stworzyli tu azyl

Tusk: Możliwe kolejne działania wobec Rosji

W związku z otruciem Skripala i brakiem reakcji Rosji na ultimatum (Wielka Brytania domagała się wyjaśnienia jak rosyjski środek bojowy znalazł się na Wyspach), Londyn podjął decyzję o wydaleniu 23 rosyjskich dyplomatów oskarżonych o pracę dla rosyjskiego wywiadu.

Wielka Brytania ogłosiła też zawieszenie kontaktów z Rosją na najwyższym szczeblu.

Rosyjskich dyplomatów wydalają też: Łotwa i Rumunia (po jednym), Litwa i Czechy (po trzech), Ukraina (trzynastu), Holandia, Włochy i Dania (po dwóch). Wieczorem o wydaleniu jednego rosyjskiego dyplomaty poinformowały Węgry. W dowód solidarności z Wielką Brytanią jednego dyplomatę z Rosji ma też wydalić Macedonia.

Holandia poinformowała, że wydaleni dyplomaci pracowali dla rosyjskiego wywiadu.

Użycie Nowiczoka w Salisbury to pierwszy po II wojnie światowej przypadek użycia broni chemicznej na terenie Europy.

Rosja odrzuca oskarżenie o związki ze sprawą otrucia rosyjskiego szpiega.

Siergiej Skripal to były rosyjski szpieg skazany w 2006 roku w Rosji na 13 lat więzienia za szpiegowanie na rzecz Wielkiej Brytanii. W 2010 roku Skripal, w ramach wymiany szpiegów, trafił na Wyspy.

Wielka Brytania: Pierwsza taka akcja

Szef dyplomacji Wielkiej Brytanii Boris Johnson podkreślił, że wydalenie dyplomatów z Rosji przez USA, Kanadę i kraje UE to "największe, wspólne wydalenie rosyjskich pracowników wywiadu w historii".

Johnson dodał, że jest to "niecodzienna odpowiedź międzynarodowa sojuszników" Londynu, która pokazuje, że "Rosja nie może łamać zasad prawa międzynarodowego".

Słowa Johnsona powtórzyła w Izbie Gmin Theresa May, która wyliczała, że 18 krajów wydala ponad 100 rosyjskich oficerów wywiadu w odpowiedzi na otrucie Skripala i jego córki w Salisbury.

Według premier Wielkiej Brytanii "coraz bardziej agresywne" zachowanie Rosji zagraża wspólnemu bezpieczeństwu krajów Zachodu.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA