4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 02.02.2026 22:36 Publikacja: 31.10.2025 14:10
Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński
Sztuka śledzenia debaty publicznej polega dziś głównie na analizie „fluktuacji frazesów”. To one posługują się komentatorami, nie na odwrót. Zyskują osobną podmiotowość, żyją własnym życiem. Wydaje mi się, że nie było jeszcze w historii epoki tak bardzo poddanej tyranii frazesu jak nasza. Wszechmocy słów wypowiadanych bezwiednie, popartych mocą autorytetu tłumu, któremu też jakoś tak „się powiedziało”.
A jednym z najpotężniejszych aktualnie frazesów jest zdanie o „czasach przedwojennych”, w których mielibyśmy właśnie żyć. I jakoś dziwnym trafem najbardziej podatni na jego rozprzestrzenianie są ci, którzy jeszcze nie tak dawno temu głosili wieczny pokój, koniec historii, władzę w moc sprawczą międzynarodowych organizacji. I nie jest tak, że wtedy byli naiwni, a dopiero teraz otrzeźwieli, nie do końca. Bo owszem, „wojna jest ojcem wszechrzeczy”, „byt objawia się jako wojna” etc.; to stan wojny, a nie pokoju między żyjącymi obok siebie ludami jest tym domyślnym. Pokój jest dziełem, które dopiero trzeba stworzyć. Wojna to kamienna bryła, pokój – rzeźba. Jego zaprowadzenie powinno być celem prowadzenia polityki. Tej, która jest kontynuacją wojny przy użyciu innych środków.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas