fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Kosiniak-Kamysz: Trudno znaleźć państwo z którym nie mamy konfliktu

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
O informację na temat sankcji nałożonych przez USA na prezydenta Andrzeja Dudę i premiera Mateusza Morawieckiego, o których napisał we wtorek Onet.pl, zaapelował Władysław Kosiniak-Kamysz, szef Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Musimy zrobić wszystko, aby utrzymać - a może już dzisiaj słowo "przywrócić" jest bardziej na miejscu - nasz strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi - zaapelował.

Według informacji Onetu, USA wprowadziły sankcje wobec polskich władz - do czasu przyjęcia zmian w ustawie o IPN prezydent ani wiceprezydent USA mają się nie spotykać z polskim prezydentem czy premierem. Informacjom zaprzeczał wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

Dowiedz się więcej » Onet: Prezydent i premier z sankcjami od USA. MSZ zaprzecza

- Po publikacjach Onetu widzimy, że stosunki ze Stanami Zjednoczonymi są de facto zamrożone. Istnieje ryzyko utraty gwarancji bezpieczeństwa przez Polskę. To jest sytuacja, z którą nie mieliśmy do czynienia od momentu przystąpienia do NATO a nawet dużo wcześniej - skomentował Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Sejmie.

- W obliczu odpowiedzialności za Polskę, za naszych rodaków, stawiamy wniosek o udzielenie przez rząd jak najszybszej informacji ws. tych doniesień. To nie może być tak, że Polska już od dłuższego czasu wskazuje wrogów na mapie świata, nie szuka przyjaciół. Naszym strategicznym partnerem, gwarantem naszego bezpieczeństwa, są Stany Zjednoczone. Za te wojenki, które dziś PiS prowadzi, nie zapłacą posłowie i parlamentarzyści PiS-u, nie zapłaci szef tej partii czy premier. Zapłacą nasi rodacy - dodał szef PSL.

Kosiniak-Kamysz ocenił, że "gwarancje bezpieczeństwa są sprawą najważniejszą". - Nie ma sprawy ważniejszej, niż bezpieczeństwo naszej ojczyzny i naszych obywateli. Musimy zrobić wszystko, aby utrzymać - a może już dzisiaj słowo "przywrócić" jest bardziej na miejscu - nasz strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, uspokoić waśnie i spory. Dziś już trudno znaleźć poważne państwa na mapie świata, z którymi nie mielibyśmy jakichś sporów, jakichś konfliktów. Potrzebna jest pilna debata w Sejmie. Ona się musi odbyć na tym posiedzeniu Sejmu - zaapelował.

- To jest sprawa poważna, to nie jest chęć robienia jakiejś polityki na tym, tylko trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, czy Andrzej Duda, prezydent RP, czy premier Mateusz Morawiecki mogą spotykać się w Białym Domu z prezydentem, wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, czy są tam niemile widziani, wręcz niechciani - dodał lider PSL.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA