fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Debaty ekonomiczne

Kluczowy kodeks zmieniony dla przedsiębiorców

W debacie udział wzięli (od lewej): Patrycja Klarecka, prezes PARP, Tomasz Budziak, wiceprezes Inicjatywy Firm Rodzinnych, Dariusz Goliński z Naczelnej Rady Adwokackiej, Michał Niewiadomski z „Rzeczpospolitej” (moderator debaty), Arkadiusz Pączka z Pracodawców RP, Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju.
Fotorzepa
W ramach pakietu #100zmianDlaFirm Ministerstwo Rozwoju wprowadza ułatwienia w kontaktach przedsiębiorców z urzędami. O nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego dyskutowali uczestnicy debaty zorganizowanej w redakcji „Rzeczpospolitej".

Jak poinformował Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju, 1 czerwca weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego, a także tzw. pakiet wierzycielski, który ma ułatwić firmom odzyskiwanie długów. 80 proc. zmian z pakietu już obowiązuje.

Pakiet dla biznesu

– Do skompletowania całości, czyli 100 zmian, zostały trzy projekty ustaw z kilkunastoma dużymi zmianami. Naszą rolą jest znalezienie rozwiązań prawnych problemów identyfikowanych przez przedsiębiorców w różnych obszarach życia gospodarczego. Tak właśnie powstał pakiet 100 zmian dla firm i konsultowana obecnie konstytucja biznesu. W przygotowaniu są kolejne uproszczenia. Dzięki badaniu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wiemy, czego oczekują przedsiębiorcy, mamy to zdiagnozowane. Dużą część ułatwień zawarliśmy w największej od lat nowelizacji k.p.a. Chociaż na pierwszy rzut oka kodeks nie kojarzy się z biznesem, to jednak dla przedsiębiorców ma duże znaczenie, bo na jego podstawie załatwiana jest większość spraw w urzędach. Czas rozpatrywania sprawy to często być albo nie być dla inwestycji – stwierdził Haładyj.

Przy zmianach k.p.a. ministerstwu przyświecały trzy cele: przyspieszenie postępowań i likwidacja swoistego urzędniczego ping-ponga, który polegał na wielokrotnym przekazywaniu spraw między instytucjami, bardziej partnerski model załatwiania spraw dzięki bardziej proaktywnej postawie administracji w toku postępowań, a także dostosowanie wysokości kar do przewinień. W wyniku reformy kodeksu ma się zwiększyć przewidywalność w prowadzeniu biznesu i zmniejszyć uznaniowość administracji.

– Zakładamy, że sprawy będą rozstrzygane szybciej, bo nie będą już krążyć między urzędami. Jeśli obywatel odwoła się od decyzji w pierwszej instancji, np. wójta, będzie mógł zażądać, żeby druga instancja – w tym przypadku samorządowe kolegium odwoławcze – rozstrzygnęła jego sprawę, a nie kierowała z powrotem do pierwszej – mówił wiceminister rozwoju. Dzisiaj dość często się zdarza, że sprawa nie jest w drugiej instancji ostatecznie załatwiana, tylko pod różnymi pretekstami jest przesyłana do pierwszej instancji. – W sytuacji, gdy urząd wyda jednak decyzję przekazującą sprawę do niższej instancji, obywatel ma do dyspozycji szybką ścieżkę zaskarżenia takiej decyzji. Sąd rozpozna jego sprzeciw w 30 dni. Obecnie trwa to co najmniej kilka miesięcy i blokuje możliwość załatwienia sprawy – mówił Haładyj.

Szybkość postępowań

Adwokat Dariusz Goliński, pełnomocnik prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej ds. legislacji, podkreślał podczas debaty znaczenie kodeksu postępowania administracyjnego. – To w oparciu o tę ustawę działają organy państwowe oraz samorządowe. Gdy się załatwia jakąkolwiek sprawę w urzędzie, po wpłynięciu podania wszczynane jest postępowanie, które toczone jest w oparciu o k.p.a. – mówił Goliński. Kodeks postępowania administracyjnego dotyka przeważającej sfery działalności przedsiębiorców i obywateli. Dotyczy to zarówno spraw typu uzyskanie pozwolenia na budowę supermarketu, jak i przerejestrowanie pojazdu. – Zmiany wprowadzone nowelizacją k.p.a. z założenia mają przyspieszyć rozpoznawanie spraw przez organy administracji publicznej, a także wprowadzić zasady, dzięki którym wzrośnie jakość obsługi klientów urzędów. Warto wspomnieć także o wprowadzonych zmianach w ustawie – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zlikwidowanie instytucji wezwania do usunięcia naruszenia prawa spowoduje, że sprawy szybciej trafią do rozpoznania przez sądy administracyjne. Jakościową zmianą podczas nowelizacji k.p.a. było także usunięcie potencjalnych zagrożeń dla przedsiębiorców jak i obywateli, takich jak wprowadzenie reguły, że skierowanie skargi do sądu administracyjnego z pominięciem organu w terminie otwartym do wniesienia skargi uznawane będzie za wniesienie skargi w terminie. Wprowadzone zmiany należy uznać za krok w dobrym kierunku, lecz konieczna będzie zmiana mentalności osób, które pracują w oparciu o kodeks postępowania administracyjnego – powiedział Goliński.

Zdiagnozowanie problemów

Patrycja Klarecka, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, poinformowała o badaniu, jakie na zlecenie resortu rozwoju w 2016 roku przeprowadziła agencja. Badanie dotyczyło barier administracyjnych dla przedsiębiorców m.in. w aspektach usprawnienia postępowań administracyjnych czy dochodzenia zaległych wierzytelności.

– Misją PARP jest rozwój małych i średnich przedsiębiorstw. Dlatego agencja angażuje się w działania na rzecz diagnozowania i naprawy przepisów prawnych regulujących ich działalność. Jak wynika z badania Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, o ile rozwój dużych firm zależy od koniunktury, o tyle rozwój MSP – w dużej mierze – od jakości przepisów prawnych. Rozwój MSP ograniczają nawet drobne uciążliwości w przepisach i nadmiar obowiązków biurokratycznych – powiedziała Patrycja Klarecka.

Prezes agencji mówiła, że 78 proc. respondentów badania realizowanego przez PARP wskazywało na problem przewlekłości rozpoznawania spraw administracyjnych. Zdaniem 39 proc. ankietowanych najlepszym rozwiązaniem ustawowym byłoby umożliwienie mediacji w administracji.

– Przedsiębiorcy widzą szereg korzyści ze zmian procedur k.p.a. Głównej szansy na poprawę warunków prowadzenia firm upatrują w skróceniu czasu oczekiwania na decyzję administracyjną. Dla firm przekłada się to na niższe koszty związane z obsługą prawną postępowań – powiedziała Klarecka.

Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego w Pracodawcach RP, zwrócił uwagę, że to przepisy podatkowe i prawo pracy są dla firm kluczowe.

– Kodeks postępowania administracyjnego, choć istotny, bo stanowi podstawę działania administracji, jest na dalszej pozycji z punktu widzenia przedsiębiorców i koniecznych zmian prawnych służących ułatwieniu prowadzenia biznesu w Polsce – stwierdził. Jego zdaniem wprowadzone zmiany będą odczuwalne. – Zarówno zmiany w kodeksie postępowania administracyjnego, jak i pakiet wierzycielski oceniamy pozytywnie. Były przykładem zasad prawidłowej legislacji poprzedzonej licznymi konsultacjami z przedsiębiorcami. Ale oprócz zmian przepisów potrzebna jest też zmiana mentalności administracji. Urzędnik dostaje do ręki nowe narzędzia, m.in. mediacje, i to od niego zależy, czy z tego skorzysta, czy zasłoni się procedurami – stwierdził.

Partnerskie relacje

Pączka podkreślał, że za pomocą przepisów nie wdrożymy od razu partnerskich relacji między administracją a przedsiębiorcami.

– W mojej ocenie konieczna jest po dwóch latach ocena działania regulacji i tym samym pierwsze wnioski, co źle funkcjonuje lub się nie przyjęło w administracji. Bo kluczowe jest jasne stosowanie nowych rozwiązań, zwłaszcza przez administrację – powiedział.

Tomasz Budziak, członek zarządu Inicjatywy Firm Rodzinnych, nawiązując do przedmówcy zauważył, że to od polityków musi iść sygnał śmiałego działania.

– Urzędnik nie chce podejmować decyzji, bo chce unikać odpowiedzialności. Pytanie, czy sięgnie po narzędzia i czy będzie miał odwagę. Przede wszystkim musi mieć przekonanie, że jego inicjatywa nie będzie z natury rzeczy traktowana jako rzecz podejrzana. Warto zmieniać mentalność i uświadamiać, że korzyść przedsiębiorcy jest pozytywna dla państwa – stwierdził.

Zdaniem Budziaka głównym problemem jest pokutujące przekonanie, że każda korzyść przedsiębiorcy w relacjach z władzą oznacza dla tej ostatniej stratę. – Przedsiębiorcy wiedzą, że liczy się czas, i są przyzwyczajeni do podejmowania ryzyka, a także do operowania bilansem korzyści jako sumy nie tylko sukcesów, ale i porażek, Szukać muszą jednak zawsze pozytywnego rozwiązania i wyważenia interesów stron. Po stronie władzy nie zawsze tak jest! Jednocześnie przedsiębiorcy powinni zdawać sobie sprawę, że władza publiczna operuje w sferze innej logiki i musi działać w warunkach zapewniających np. brak nieuzasadnionej preferencji – a na taki zarzut można zawsze się narazić, idąc na ugodę między podmiotem publicznym a prywatnym przedsiębiorcą – powiedział Budziak.

Wiceminister Mariusz Haładyj stwierdził, że takie hasła, jak partnerstwo czy zaufanie obywatela do urzędów i w drugą stronę, wiele osób traktuje w najlepszym przypadku z przymrużeniem oka.

– Wypełniamy te pojęcia treścią. Dużą nowością będzie np. mediacja. Widzimy dla niej miejsce w dużych, skomplikowanych sprawach. To sposób na zbliżenie stanowisk stron, ale też na wyjaśnienie uczestnikom postępowania motywów działania urzędu. Mniej emocji to większa szansa na porozumienie. Inny przykład: jeśli obywatel zwróci się do urzędu z jakąś prośbą, np. o udzielenie koncesji, i nie spełni wszystkich wymagań, urzędnik przed wydaniem decyzji odmownej poinformuje go, jakie konkretne warunki nie zostały spełnione. W tym bardzo praktycznym rozwiązaniu chodzi o to, żeby obywatel miał możliwość skorygowania swojego wniosku, zamiast zaskarżać decyzję czy składać nowy wniosek. To oszczędność czasu, pieniędzy i nerwów – stwierdził Haładyj.

Jego zdaniem zaufanie ma budować również zasada przyjaznej interpretacji przepisów oraz nakaz rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść strony. – Niejasne przepisy czy niejednoznaczne dowody nie powinny rodzić dla stron negatywnych skutków, takich jak nałożenie obowiązku (np. kary administracyjnej) albo odebranie uprawnień (np. cofnięcie zezwolenia czy wywłaszczenie). Wątpliwości w takich sprawach powinny być rozstrzygane na korzyść obywatela – mówił.

Wiceminister rozwoju stwierdził, że kary administracyjne to bolączka w polskim prawie. – Nie dość, że są rozrzucone po różnych przepisach, to na dodatek nie ma jednolitych zasad ich stosowania. Czasem są to widełki „od do", a czasem sztywna kwota. Bywa także, że są bardziej dotkliwe niż sankcje karne. Naszą nowelizacją porządkujemy nieco ten obszar – mówił Haładyj.

Minister przyznał, że podczas prac nad ustawą przeanalizowano wiele przypadków. – Wzięliśmy np. pod uwagę case małej firmy, która rozpoczęła użytkowanie niewielkiego budynku tuż przed uzyskaniem pozwolenia. Przyjęliśmy pewne założenia liczbowe i podstawiliśmy je pod wzór z ustawy – Prawo budowlane. Jak się okazuje, taka firma może dostać 60 tys. zł kary, nawet jeśli przestała użytkować budynek zaraz po uświadomieniu sobie, że narusza prawo. Dla małego przedsiębiorstwa taka kwota w większości przypadków będzie oznaczać śmierć – zwracał uwagę Haładyj.

Po nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego organ przy wymierzaniu kary będzie musiał wziąć pod uwagę m.in. motywację, wagę naruszenia czy wysokość korzyści. W przypadku kar widełkowych urzędnik dostanie jasne przesłanki, na podstawie których może określić wysokość kary. – W przypadku sztywnych kwot będzie mógł, a w określonych przypadkach nawet musiał, kary nie wymierzać, tylko poprzestać na pouczeniu – mówił Haładyj.

Reforma BIG

– Z naszych badań wynika, że 88 proc. ankietowanych przedsiębiorców uznało za dokuczliwy problem przewlekłości postępowania sądowego w dochodzeniu zaległości. 86 proc. respondentów uważało, że trzeba rozwiązać ten problem w drodze ustawowej – stwierdziła Klarecka.

– Pierwsze trzy miesiące to czas, w którym są największe szanse na odzyskanie długu. Po dwóch latach realna możliwość jego spłaty spada do 10 proc. Ale najlepszym rozwiązaniem na zatory płatnicze jest przeciwdziałanie ich powstawaniu przez niepodejmowanie współpracy biznesowej z niewiarygodnymi partnerami – ocenił wiceminister Haładyj.

Minister zapowiedział, że 1 stycznia 2018 r. ruszy rejestr należności publicznoprawnych. To część pakietu wierzycielskiego. Zreformowano biura informacji gospodarczej, tak by wymieniały się one informacjami między sobą. Nie trzeba więc będzie składać pism do wszystkich biur, wystarczy wniosek tylko do jednego.

Wyposażono BIG w dostęp do rejestrów publicznych, w których znajdują się informacje o dłużnikach, w tym do rejestru należności publicznoprawnych. Uzyskają też możliwość tworzenia dla wierzycieli tzw. modeli predykcyjnych, czyli oceny przyszłej wypłacalności potencjalnego dłużnika – przedsiębiorcy. – Biura powinny odgrywać rolę nie tylko windykacyjną, ale także prewencyjną. Bo zgodnie ze starą maksymą lepiej zapobiegać, niż leczyć – powiedział Mariusz Haładyj.

Adwokat Dariusz Goliński ocenił, że biura informacji gospodarczej wykorzystywano w celach windykacyjnych.

– Po nowelizacji, dzięki wymianie informacji pomiędzy funkcjonującymi BIG, przedsiębiorca będzie mógł uzyskać kompleksową informację o przyszłym kontrahencie przed zawarciem transakcji. Dzięki tym zmianom powinien wzrosnąć poziom bezpieczeństwa w obrocie gospodarczym – stwierdził Goliński.

Zdaniem Arkadiusza Pączki w obszarze zmian w pakiecie wierzycielskim kierunki proponowane przez resort rozwoju realizują postulaty zgłaszane przez przedsiębiorców. – Przedsiębiorcy będą mogli zamawiać w BIG raporty na temat innych przedsiębiorców. Musimy zachęcać zwłaszcza mikro- i małe firmy do korzystania z rejestrów. Jedna niezapłacona faktura może zagrozić płynności finansowej ich przedsiębiorstwa. W odzyskiwaniu należności czas odgrywa kluczową rolę. Przedsiębiorcy będą też mogli szybciej przekazać do BIG informację o zaległych zobowiązanych swoich klientów – to ma duże znaczenie, bo im szybsza inicjatywa w procesie monitoringu należności, tym większa szansa na ich odzyskanie – stwierdził Arkadiusz Pączka.

Jego zdaniem nie wyeliminujemy zjawiska braku lub opóźnień w płatnościach, ale proponowane rozwiązania mogą się przyczynić do ich ograniczenia. – Do istotnych ułatwień wynikających z pakietu wierzycielskiego należy także podwyższenie do 20 tys. zł progu wartości przedmiotu sporu, który sąd rozpozna w postępowaniu uproszczonym – oceniał.

Mariusz Haładyj mówił, że branżą, w której dość często mamy do czynienia z zatorami i sporami o zapłatę, jest branża budowlana. Dochodzi do wieloletnich procesów, które dotyczą tego, czy inwestor wiedział, czy nie wiedział o tym, że dany podwykonawca był obecny na budowie lub był akceptowany przez kierownika budowy. Czasem nawet rozważane są takie absurdy jak to, czy pracownicy podwykonawcy mieli ubranie z logo firmy, bo przecież na tej podstawie inwestor mógł się domyślić, że de facto godzi się na podwykonawcę.

– Inne zmiany z pakietu wierzycielskiego dają podwykonawcom pewność, że inwestor będzie miał obowiązek zapłaty jego wynagrodzenia. Ale jednocześnie inwestor zyskuje pewność co do tego, do jakiej kwoty odpowiada – to kwota, jaką za dane roboty przewidział dla generalnego wykonawcy. Dzięki temu obie strony unikają wieloletnich procesów. Inwestor unika ponadto konieczności zapłaty wielokrotności należności wykonawcy i podwykonawcom, a to obecnie dość częsty problem. Musimy pamiętać, że inwestor to nie zawsze jest wielka sieć deweloperska, ale może być to także spółdzielnia czy inwestor prywatny – powiedział Haładyj.

Każdy jest wygrany

W podsumowaniu debaty Tomasz Budziak z Inicjatywy Firm Rodzinnych podkreślał znaczenie partnerskich relacji na linii przedsiębiorca–urząd.

– Brakuje podejścia win-win, powinna być większa równowaga w tych kontaktach. Wynika to w dużym stopniu z niskiego poziomu zaufania. Są duże braki w komunikacji, warto też popracować nad językiem urzędowym – stwierdził. Jego zdaniem niektóre urzędy jakby nie wiedziały, że w wielu sprawach rozmowa telefoniczna, a dopiero potem pisemne podsumowanie ustaleń mogą być skuteczniejsze niż przerzucanie się pismami. – Warto zainwestować w przygotowanie kadry urzędów do korzystania z narzędzi stosowanych w biznesie, np. po dyskusji telefonicznej dokonać za zgodą rozmówcy nagrania podsumowania i z niego sporządzać krótkie ustalenie. Za mało i za rzadko wykorzystywane są elektroniczne formy komunikacji – stwierdził.

Mecenas Goliński powiedział, że nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego i innych ustaw to efekt długiej pracy Ministerstwa Rozwoju.

– Podczas konsultacji oraz uzgodnień projektu ustawy resort był otwarty na propozycje zmian w przedstawionym projekcie. Dzięki prowadzonemu dialogowi do projektu ustawy wprowadzono m.in. wspominaną już możliwość wniesienia bezpośrednio skargi do sądu administracyjnego bez ryzyka odrzucenia skargi, jak też zarzucono propozycję czasowego ograniczenia możliwości zaskarżania np. aktów prawa miejscowego. Cieszy to tym bardziej, że propozycje tych zmian wypłynęły ode mnie – jako pełnomocnik prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej ds. legislacji brałem aktywny udział w pracach nad projektem ustawy. Bez owocnej współpracy zmiany te nie byłyby możliwe. Konieczne będzie po upływie pewnego okresu obowiązywania ustawy przeprowadzenie rzetelnej oceny ex-post, dzięki której będzie możliwe zweryfikowanie, czy uchwalona ustawa spełniła założone przez wnioskodawcę cele – powiedział Goliński.

Zdaniem Arkadiusza Pączki procedura administracyjna to instrukcja postępowania dla urzędnika. – Jeśli się ją upraszcza, sprawy w urzędach załatwimy szybciej. Odnowa relacji administracji z biznesem jest niezbędna. Uproszczenie procedur w urzędach to pierwszy krok w tym kierunku. Dalszy to zmiana mentalności kadry urzędniczej. Zatory płatnicze stanowią poważne zagrożenie dla firm, głównie tych mniejszych. Wprowadzone zmiany ułatwią im dochodzenie zaległych płatności. Możliwość pozyskania kompleksowej informacji o kontrahentach pozwala podjąć racjonalne decyzje biznesowe – skonkludował Arkadiusz Pączka z Pracodawców RP.

Główne zmiany w k.p.a.

- Sprawy w urzędach będzie można rozstrzygać z wykorzystaniem mediacji – zarówno pomiędzy stronami postępowania, jak i pomiędzy stroną a urzędem.

- Jeśli obywatel wystąpi do urzędu z prośbą, a jego dokumentacja będzie niekompletna, urzędnik będzie miał obowiązek poinformować o tym obywatela i umożliwić mu uzupełnienie dokumentów, zanim wyda decyzję odmowną.

- Projekt przewiduje wprowadzenie zasad, dzięki którym urzędnik nie będzie mógł nałożyć obowiązków ani odebrać uprawnień na podstawie niejasnych przepisów albo niejednoznacznych dowodów. Urzędnicy będą musieli podejmować działania proporcjonalne, czyli takie, które prowadzą do celu, ale są jak najmniej uciążliwe dla obywateli.

- Sprawy nie będą już krążyć między urzędami. Jeśli obywatel odwoła się od decyzji w pierwszej instancji, będzie mógł zażądać, żeby druga instancja rozstrzygnęła jego sprawę, a nie kierowała z powrotem do pierwszej. Tzw. decyzje kasatoryjne (czyli właśnie odsyłające do organu niższej instancji do ponownego rozpatrzenia) zacznie wydłużają czas trwania spraw w urzędach.

- W przypadku gdy przepisy przewidują kary w przedziałach kwotowych (np. od 10 do 500 tys. zł) urzędnik weźmie pod uwagę okoliczności sprawy, np. wysokość uzyskanych korzyści czy sytuację osobistą obwinionego. Kary te nie będą zatem wymierzane automatycznie, co dziś powoduje, że są często bardziej dolegliwe niż sankcje karne.

Pakiet wierzycielski

- Powstanie Rejestr Należności Publicznoprawnych (RNP), w którym znajdą się informacje o zaległościach firm i osób fizycznych wobec Skarbu Państwa i samorządów, np. o niezapłaconych podatkach, karach administracyjnych czy grzywnach (co najmniej 5 tys. zł).

- Nowelizacja usprawni również działanie biur informacji gospodarczej (BIG). Biura będą przekazywać między sobą informacje o dłużnikach. Będą mogły też korzystać z RNP oraz z Centralnego Rejestru Restrukturyzacji i Upadłości (dane m.in o bezskutecznych egzekucjach wobec dłużników). W praktyce oznacza to, że na podstawie wniosku złożonego w jednym BIG klient będzie mógł uzyskać pełną informację o dłużniku obejmującą dane z rejestrów wszystkich pięciu działających na rynku biur oraz z wszystkich rejestrów publicznych, w których gromadzone są dane o dłużnikach

- Zwiększy się także zakres spraw rozstrzyganych w postępowaniu grupowym. W tym trybie roszczeń będą mogli dochodzić też przedsiębiorcy. Do tej pory postępowania grupowe dostępne były w zasadzie tylko dla konsumentów. Co więcej, w postępowaniu grupowym będzie można również ustalić odpowiedzialność za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia (w wyniku np. katastrofy budowlanej czy komunikacyjnej).

- Więcej sporów o zapłatę niewielkich kwot będzie rozpatrywanych w trybie uproszczonym, który jest szybszy i tańszy. Nowelizacja podnosi górny limit wartości sporu dla takiego postępowania z 10 do 20 tys. zł.

 

Partner debaty

https://grafik.rp.pl/grafika2/1442566,9.jpg

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA