fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cudzoziemcy

Nowacka-Isaksson o imigrantach: A oni i tak przyjeżdżają

www.sxc.hu
Kasandrowym przesłaniem „Nie ma pieniędzy, pracy i mieszkań" szwedzcy demokraci chcą zniechęcić uchodźców do przyjazdu do Królestwa Szwecji - pisze Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu

Mają tu bowiem miejsce nie tylko liczne strzelaniny, rozgrywki gangów na ulicach. Niczym niezwykłym w przestrzeni publicznej są ataki z użyciem granatów, kraj wyróżnia się też bardzo wysoką statystyką gwałtów – głoszą ulotki rozdawane przez ugrupowanie w ponad 20 krajach UE, m.in. na Lesbos.

Szwedzcy Demokraci, którzy mają publikować złowieszcze teksty również w zagranicznej prasie, chcą dać imigrantom do zrozumienia, że ten kraj „nie jest już bezpieczny" i składanie wniosku o azyl mija się z celem. Usiłują wyperswadować im, by nie wyobrażali sobie tego północnego kraju jako strefy szczęśliwości. Bogactwo Szwecji bowiem już nie istnieje. Kraj jest zadłużony i „musi pożyczać pieniądze na edukację oraz na opiekę nad naszymi obywatelami" – stwierdzają.

Według przesłania z powodu dekad masowej migracji kraj boryka się z wysoką przestępczością. Jeżeli zaś chodzi o przemoc seksualną, Szwecja ma prawie najwyższą liczbę meldunków o gwałtach na świecie.

Na migrantów powinno też działać zniechęcająco to, że kraj może im oferować już tylko namioty i łóżka polowe oraz perspektywę deportacji do krajów pochodzenia. Przemawiać mają zwłaszcza stwierdzenia: „Poligamia nigdy (tu) nie będzie akceptowana", a „rytualny ubój halal i noszenie nikabu oraz burki w publicznych miejscach będą w Szwecji zabronione".

Szwedzcy Demokraci zdecydowali się na kampanię mającą skończyć z wizerunkiem Szwecji jako państwa przyjaznego uchodźcom, ponieważ i koalicja rządowa, i centroprawicowa opozycja odmawiają rozmów z populistami o ukróceniu niepohamowanego napływu przybyszów do „ziemi obiecanej". Nawet jeżeli ich kampania zbiegła się z ostatnio wprowadzonym przez rząd tymczasowym zamknięciem granic i podniesieniem stopnia zagrożenia kraju, to i tak nie traci na aktualności.

Jak bowiem przyznaje Urząd Migracji, zamknięcie granic nie ma zmniejszyć strumienia uchodźców, tylko zaprowadzić porządek i kontrolę w ich przyjmowaniu. Policja ujawniła zresztą, co wcześniej było tabu, że około połowy migrantów nie rejestruje się, tylko gdzieś znika, tworząc społeczeństwo cieni. Gdzieś zniknęło również wiele samotnie docierających do Szwecji dzieci.

Na razie zamknięcie granic nie ograniczyło znacząco liczby migrantów. Władze ds. ochrony społeczeństwa w swoim ostatnim raporcie donoszą, że nie ma oznak, by liczba azylantów z Syrii, Afganistanu i Iraku się zmieniła. Rząd podkreśla też, że zgodnie z legislacją europejską i konwencją ONZ każdy ma prawo starać się o azyl i nikt mimo zamknięcia granic nie jest z tej procedury wykluczony. Po zamachach w Paryżu wyszło jednak na jaw, jak łatwo dostać za pieniądze syryjskie paszporty, które wyrabia Państwo Islamskie. Skoro tak, to istnieje ryzyko, że wśród ich posiadaczy mogą się znaleźć dżihadyści. Sprawy nie ułatwia też nadużywanie szwedzkich paszportów przez niektóre osoby. Na przykład w okresie 2009–2013 56 mieszkańców kraju mogło otrzymać szwedzki dokument podróży osiem razy, a prawie pięciu tysiącom udało się zgubić go cztery razy. Jedna osoba zaś otrzymała nawet 18 szwedzkich paszportów!

A jak się ma rzecz z meritum kampanii mającej obrzydzić Szwecję? Jak się przedstawia przestępczość migrantów, o której ostrzegają Szwedzcy Demokraci? Rada ds. Zapobiegania Przestępstwom zastrzega, że nie prowadzi statystyki uwzględniającej kraj pochodzenia, etniczność czy religię sprawcy. Jeżeli robi się wyciąg ze statystyki, to tylko w celach badawczych. Jednak według raportu opracowanego przez Uniwersytet Sztokholmski w niektórych kategoriach przestępstw dominują cudzoziemcy. W opinii Rady trudno interpretować np. wysoką statystykę meldunków o gwałt, ponieważ kraje UE różnią się w dużym stopniu legislacją, formułą rejestrowania meldunków i skłonnością do zgłaszania przestępstw na tle seksualnym. W tegorocznym raporcie Rada konstatuje, że nie jest sprawą wiarygodną, by zameldowane przypadki przekładały się na faktyczny wzrost gwałtów. W kategorii zaś strzelanin i ulicznej przemocy gangów Szwecja plasuje się na lepszych pozycjach niż inne kraje. Porównawszy jednak Malmö i Göteborg z Oslo i Helsinkami, można ocenić, że przypadki śmiertelnej przemocy w porachunkach między gangami zdarzają się częściej niż w innych miastach Północy.

Co do poligamii, jest ona zakazana. Gdy jednak poligamiczne małżeństwo jest zarejestrowane w innym kraju, niektóre władze, np. urząd skarbowy, je uznają.

Fałszywe są też twierdzenia, że halal będzie zabroniony, podobnie jak noszenie burki i nikabu. Otóż zwierzęta można zabijać rytualnie, jeżeli zostaną najpierw znieczulone. Tak samo nie zakazuje się noszenia chust czy burek w przestrzeni publicznej. Zmiana nastąpi, jeżeli Szwedzcy Demokraci dojdą do władzy. Jedno wydaje się pewne: kampania uchodźcom Szwecji nie zohydzi.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rz" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA