fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Nowa walka z wirusem: wraca handel, ale nie gastronomia

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że 18 stycznia można spodziewać się nowej szczepionki przeciw Covid-19
materiały prasowe / KPRM
Rząd przedstawił strategię łagodzenia obostrzeń. Na razie sytuacja jest trudna.

Wraca handel w galeriach (w reżimie sanitarnym), dzieci natomiast nie pójdą do szkoły aż do 18 stycznia. Do 27 grudnia zamknięte pozostaną lokale gastronomiczne, ośrodki kultury i kluby fitness. Rząd w sobotę przedstawił nowe zasady organizacji życia społecznego i gospodarki.

– Chociaż od kilku dni obserwujemy względną stabilizację zakażeń, to jednak wirus cały czas zbiera śmiertelne żniwo – mówił podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. W sobotę resort zdrowia poinformował o 24 213 nowych zakażeniach, w niedzielę o kolejnych 18 467.

Szef rządu tłumaczył, że Polskę czeka „100 dni solidarności". Po tym okresie powinna być już dostępna szczepionka, która zmniejszy skalę zakażeń. Premier zaapelował też, żeby święta Bożego Narodzenia spędzić w kameralnym gronie i nie przemieszczać się między miastami.

Rząd zdecydował także o przedłużeniu nauki w trybie online do końca roku. Od razu po przerwie świątecznej w całej Polsce zaczną się ferie zimowe, które będą trwały do 17 stycznia. Wyciągi narciarskie będą zamknięte.

Lekarze sceptyczni

Medycy nie są przekonani co do zasadności decyzji o luzowaniu obostrzeń. – Jestem wobec tego krytyczny, bo może to potencjalnie doprowadzić do wzrostu zakażeń, a przecież sytuacja już jest bardzo poważna. Częściowy lockdown działa tylko częściowo. By przerwać łańcuch transmisji wirusa, potrzeba dwóch, trzech tygodni zamknięcia gospodarki i ograniczenia aktywności społecznej. Wiemy, że lockdown działa: dowodem na to jest 100-krotny spadek zapadalności na grypę w marcu w Polsce – mówi prof. Adam Antczak, pulmonolog i prorektor ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Ekspert zwraca uwagę na wysokie koszty społeczne lockdownu, ale uważa, że priorytetem jest zdrowie i życie ludzi. – Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy – mówi lekarz. Pozytywnie natomiast ocenia decyzję o przedłużeniu zamknięcia szkół.

Dr Paweł Grzesiowski, ekspert profilaktyki zakażeń, zauważył na Twitterze, że plan organizacji ferii dla wszystkich województw w tym samym czasie ma sens tylko pod warunkiem zakazu opuszczania miejsca zamieszkania. „Inaczej to będzie katastrofa, nawet mimo braku wyjazdów grupowych. Alternatywnie, musiałby obowiązywać zakaz wynajmu kwater/hoteli" – podkreślił.

Zmiana terminu ferii załamała samorządowców. Burmistrz Szczyrku Antoni Byryda oświadczył, że w tej sytuacji mieszkańcy miejscowości żyjących z turystyki stanęli w obliczu „klęski finansowej". Z kolei burmistrz Zakopanego Leszek Dorula chce w poniedziałek spotkać się z radą miasta i włodarzami ościennych gmin, aby wypracować wspólne stanowisko i apel do rządu o zmianę decyzji.

Z łagodzenia obostrzeń w handlu cieszy się biznes. – To dla nas możliwość powrotu do działalności handlowej. To szansa na generowanie przychodów w najgorętszym momencie roku, a tym samym droga do wyrównywania gigantycznych strat – komentuje zarząd Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług, zrzeszającego największe sieci. – Przestrzegaliśmy i będziemy rygorystycznie przestrzegać zasad bezpieczeństwa obowiązujących w centrach handlowych – mówi Agata Samcik, rzecznik Polskiej Rady Centrów Handlowych.

na przyszłość

Rząd przedstawił też strategię działania na przyszłość. Jeśli liczba zachorowań spadnie do ok. 19 tys. dziennie, Polska przejdzie do etapu stabilizacji. Obowiązywać będą wówczas zasady strefy czerwonej. Jeśli osiągnie ok 9,4 tys. nowych przypadków, wprowadzone zostaną zasady strefy żółtej. Jeśli ok. 3,8 tys. nowych przypadków – wrócimy do strefy zielonej. – Plusem ogłoszonych decyzji jest ich przejrzystość i przewidywalność, dzięki czemu można zaplanować działalność i minimalizować straty. Niezwykle ważne dla branży są rozwiązania pomocowe – te już dostępne i zapowiedziane przez rząd, które pomogłyby w odbudowaniu branży po pandemii – mówi Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska.

—współpraca Piotr Mazurkiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA