fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Fitch: Wenezuela jest już bankrutem

Nicolas Maduro
Bloomberg
Agencja Fitch obniżyła rating Wenezueli do śmieciowego „C". Kraj jest zadłużony na co najmniej 150 mld dol. i długów nie spłaca.

Fitch obniżając ocenę wiarygodności kredytowej Wenezueli, podkreśla niezwykle niskie prawdopodobieństwo spłaty przez państwo zaciągniętych zobowiązań.

„Z uwzględnieniem wykupu obligacji państwowych, które już nie są realizowane, Fitch uważa, że niewypłacalność Wenezueli jest bardzo prawdopodobna" - głosi komentarz agencji ratingowej.

Obniżenie oceny odbyło się w czasie, kiedy ekipa prezydenta Maduro, zupełnie nie dająca sobie rady z głębokim kryzysem gospodarczym, ogłosiła zamiar restrukturyzacji i refinansowania długu zagranicznego. Władze nie podają jego wysokości, ale w ocenie ekspertów, jest to co najmniej 150 mld dol.

Na 13 listopada Caracas zapowiedział spotkanie z największymi wierzycielami. Rząd w piątek zapowiedział, że zaczyna spłacać dług państwowego koncernu paliwowego PDVSA na kwotę 1,2 mld dol. Wenezuelska opozycja jest zdania, że Nicolas Maduro i jego ekipa nie są zdolni do uregulowania zobowiązań kraju.

- Maduro nie ma szans na restrukturyzację długu (czyli faktyczne umorzenie części długu i rozłożenie reszty na korzystne spłaty - red), bo nikt na świecie nie wierzy w jego rządy. Dlatego trzeba jak najszybciej przeprowadzić wolne wybory, byśmy mogli odzyskać zaufanie świata - napisał na portalu Julio Borges, opozycjonista i kontrkandydat Maduro w wyborach prezydenckich.

Borges dodał, że zaciągniętych przez rząd kredytów nikt nie widział, nie wiadomo na co zostały wydane, więc z pewnością pieniądze zostały ukradzione przez rządzących.

- To co u nas jest widoczne gołym okiem, to bieda, głód i zrujnowana narodowa gospodarka - podkreślił Borges.

Maduro chce by opozycjonistą zajęła się prokuratura. Tymczasem Wenezuela pogrążona jest w głębokim kryzysie. Inflacja jest najwyższa na świecie. W tym roku ma sięgnąć 800 proc. (MFW) a w przyszłym 1250 proc. W sklepach nie ma nic, brakuje prądu, wody, ludzie stoją w ilometrowych kolejkach na granicy z Kolumbią, by tam móc coś kupić.

Skorumpowana i nieudolna ekipa z Maduro na czele, trzyma się władzy, pomimo masowych protestów. Jedynym krajem, który wciąż wspiera Maduro jest Rosja. Tamtejsze państwowe koncerny, szczególnie Rosneft - w zamian za pożyczki, kawałek po kawałku przejmują wenezuelskie zasoby ropy i gazu. Wenezuela posiada największe złoża ropy na świecie. Ocenia się, że na terenie tego kraju znajduje się 16 proc. światowej ropy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA