fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Rząd nie chce dopłacać więcej do emerytur

123RF
Dotacja do FUS w przyszłym roku ma być taka jak w tym. Rząd liczy, że koszty reformy emerytalnej pokryją głównie większe wpływy ze składek.

Lista celów, na które rząd planuje zwiększyć wydatki w przyszłym roku, jest bardzo długa – wynika z projektu budżetu na 2018 r., który we wtorek przedstawiło Ministerstwo Finansów. To m.in. koszt obniżenia wieku emerytalnego (9 mld zł), waloryzacja rent i emerytur (5,4 mld z), wzrost wydatków na obronność (o 3,9 mld zł więcej) i na program 500+ (o 1,3 mld zł), wzrost wynagrodzeń nauczycieli o 5 proc. (koszt – ok. 2 mld zł), na program Mieszkanie+, leków dla seniorów itp.

Tylko te podstawowe zadania mają kosztować prawie 22 mld zł więcej niż plan w 2017 r. Tymczasem wszystkie wydatki budżetu mają wzrosnąć o 12,5 mld zł (do 397,2 mld zł). Teoretycznie więc w innych działach niż emerytury czy wojsko należałoby się spodziewać poważnych cięć. W praktyce jednak nie ma o tym mowy.

Inwestycje o 11 proc. większe

Zdecydowana większość budżetowych jednostek będzie mogła w 2018 r. wydać więcej niż w 2017 r. Zaskakujący jest przykładowo planowany wzrost inwestycji aż 10,7 proc. (2,1 mld zł), a także wartości projektów unijnych (zwykle też inwestycyjnych), które budżet będzie współfinansował – aż o 15 proc.

Najwięcej na inwestycje ma wydać resort obrony narodowej (10,5 mld zł), głównie na „zwiększenie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych RP oraz podwyższenie stopnia nowoczesności uzbrojenia i sprzętu wojskowego". Na budowę zaś dróg i linii kolejowych w ramach wieloletnich programów budżet zamierza przeznaczyć 3,2 mld zł.

Więcej też – o 3,7 proc. (1 mld zł) – rząd zarezerwował na wynagrodzenia innych niż nauczyciele pracowników strefy budżetowej. To niewiele, ale dobre i to wobec zapowiadanego na 2018 r. funduszu płac dla urzędników.

Najbardziej pokrzywdzony w całej budżetowej układance na przyszły rok może się czuć... minister transportu. W tym dziale, jako jednym z niewielu, przewidziano znaczący spadek wydatków o 1 mld zł (8,7 proc.). Okazuje się, że o taką kwotę zmniejszą się dotacje z budżetu państwa do infrastruktury kolejowej.

FUS ma się dobrze?

Jak w planie finansowym państwa na 2018 r. udało się w takim razie zmieścić te wszystkie wydatki? Z analizy „Rzeczpospolitej" wynika, że przede wszystkim do wynik rozliczeń budżetu z Funduszem Ubezpieczeń Społecznych. Dotacja do FUS została zaplanowana na poziomie ok. 47 mld zł, czyli mniej więcej takim samym jak w zeszłym roku. Inaczej mówiąc, budżet państwa nie dołoży do FUS ani złotówki więcej niż w tym roku, a koszty obniżenia wieku emerytalnego i waloryzacji świadczeń zostaną pokryte z rosnących wpływów ze składek.

Fundusz rzeczywiście jest w całkiem niezłej kondycji finansowej, głównie z powodu poprawy na rynku pracy. Na koniec 2017 r. ma bowiem zanotować – jak szacuje – deficyt w wysokości 1,5 mld zł zamiast planowanych 6 mld zł. Z kolei przychody ze składki w 2018 r. mają wynieść 171 mld zł, czyli o 11 mld zł więcej niż planowane na ten rok.

Dosyć optymistyczny jest projekt przyszłorocznego budżetu, jeśli chodzi o plany wzrostu dochodów. W sumie mają one sięgnąć 355,7 mld zł, czyli 3,5 proc. więcej niż przewidywana realizacja w tym roku. Głównym źródłem zwyżek ma być podatek VAT – o 12,5 mld zł więcej niż w dochody w tym roku, z czego z ograniczenia luki VAT ma pochodzić 10,8 mld zł. Limit dla deficytu budżetu na 2018 r. ustalono na 41,5 mld zł wobec 32,3 mld zł szacowanego w tym roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA