fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Rosja szykuje finansową rewolucję. Podatek będzie tylko jeden

Fotorzepa/Urszula Lesman
To będzie największa reforma podatkowa w historii Rosji. Zamiast czterech głównych podatków i opłat ubezpieczeniowych, pojawi się jeden niski podatek.

Ministerstwo rozwoju gospodarczego Rosji planuje radykalnie zmienić system podatkowy w federacji. Zamiast czterech głównych podatków: VAT-u, CIT-u, PIT-u oraz opłat na ubezpieczenie społeczne, biznes i instytucje zapłacą jeden podatek o stawce 6,2 procent od wszelkich przychodów.

„Realizacja zasady równości zapisanej w Kodeksie Podatkowym FR możliwa jest tylko w jeden sposób - poprzez wprowadzenie jednego obrotowego podatku. Będzie on liczony jako procent przychodów, zamiast czterech głównych podatków - VAT, podatku dochodowego, składek ubezpieczeniowych i podatku dochodowego od osób fizycznych" - informuje agencja TASS za projektem ministerstwa.

Czytaj także: Rosja: Oligarchowie zapłacą... 1 procent podatku

Pieniądze z podatku będą automatycznie odliczane firmom i indywidualnym przedsiębiorcom. Z każdym wpłynięciem kwoty na rachunek bieżący zostanie z niej pobrany podatek obrotowy. Ten sam mechanizm jest możliwy przy odbiorze gotówki w handlu detalicznym.

Obecnie obciążenia podatkowe rosyjskich firm z sektora budownictwa, transportu, mieszkalnictwa i usług komunalnych, rolnictwa i przemysłu maszynowego wynoszą około 24-27 proc. przychodów, podczas gdy koncerny paliwowo-energetyczne i handel detaliczny płacą 2-4 razy mniej - 6-14 proc. przychodów.

„W rezultacie dzisiejszy zróżnicowany system podatkowy zmienia się w preferencyjny i dyskryminacyjny. Daje jednostronne korzyści podatkowe niektórym branżom (naftowym, gazowym, energetycznym, metalurgicznym, chemicznym, detalicznym) kosztem innych branż, które podlegają dyskryminacji podatkowej w zawoalowanej formie. Faktycznie jest to niewolnictwo podatkowe" - przyznaje ministerstwo rozwoju gospodarczego.

Opodatkowując dochody organizacji stawką 6,2 proc. można zastąpić cztery główne podatki, zapewnić równość opodatkowania, pozbyć się wypłat za pracę na czarno w szarej strefie. Zmiana pozwala też „uzyskać idealną ochronę przed oszustwami podatkowymi, nieodłącznie związanymi z nowoczesnym systemem podatkowym i zapewnić jak największą prostotę administracji podatkowej" oraz „zbudować nadwyżkowy budżet emerytalny i na zawsze usunąć kwestię podwyższenia wieku emerytalnego z agendy" - uzasadnia resort gospodarki.

Eksperci pytani przez portal finanz.ru, są na razie ostrożni w ocenach.

- Propozycja ministerstwa to uproszczenie i dość radykalna zmiana systemu podatkowego - zauważa Natalia Orłowa, główna ekonomistka Alfa-Bank. Od 2019 roku budżet federalny w 40 proc. stanowiły podatki od surowców (ropa, gaz), 35 procent wpływy z VAT i 5,5 proc. z CIT i PIT.

- Wadą VAT jest to, że zniechęca do produkcji nakierowanej na rynek krajowy - mówi Władimir Saskow ekspert z Instytutu Zarządzania Podatkami Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Moskwie. - Ale podatek obrotowy proponowany przez władze ma swoje wady: podobnie jak inne podatki bezpośrednie ogranicza konsumpcję, mówi Aleksiej Wiediew, szef laboratorium badań finansowych w Instytucie Gajdara.

- Jeśli wpływy zostaną opodatkowane, poważnie ucierpią wszystkie branże o niskiej rentowności, a to będzie bardzo bolesne dla gospodarki - zauważa Siergiej Chestanow z Rosyjskiej Akademii Nauk. - Z drugiej strony dużo łatwiej jest nałożyć podatek od dochodów: zwiększy to ściągalność poprzez uproszczone procedury administracyjne - dodaje Saskow.

Jako niewłaściwy, ekonomiści uznają moment wyboru przeprowadzenia reformy. - Jakiekolwiek zmiany podatkowe w czasie, gdy gospodarka spada, nie są zbyt dobre. Dopóki nie wejdziemy na trajektorię zrównoważonego wzrostu, będzie to oczywiście dodatkowy czynnik wpływający na negatywny dla gospodarki klimat - podkreśla Orłow".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA