fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Mniejszy PIT – więcej legalnej pracy i nadużyć

Adobe Stock
Najnowsze propozycje PiS mogą zmniejszyć tzw. klin podatkowy dla najsłabiej zarabiających. Ale też wzbudzają sporo kontrowersji. MF ich nie wyjaśnia, za to zapowiada, że nowelizacji budżetu na 2019 r. nie będzie.

Zapowiedzi obniżenie podatków dla pracujących brzmią elektryzująco. Chodzi o trzy przedstawione na sobotniej konwencji PiS rozwiązania: zwolnienie z PIT osób do 26. roku życia, podwojenie kosztów uzyskania przychodów i obniżenie stawki PIT dla wszystkich. Jak wynika z wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, może chodzić o zbicie stawki z obecnych 18 proc. do 17 proc.

– Z propozycji dla młodych może skorzystać całkiem sporo osób – komentuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Uniwersytetu Warszawskiego. – Jak wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności, obecnie pracuje ok. 2 mln osób w wieku do 26 lat – wylicza. Prawdopodobnie nie wszyscy będą uprawnieni do ulgi – np. rolnicy, samozatrudnieni czy pracujący na umowach zlecenia. – Ale z punktu widzenia pracodawcy będą bardziej atrakcyjni niż osoby starsze, ponieważ można im zaoferować większe wynagrodzenie netto bez zwiększania wydatków firmy na ten cel – mówi Starczewska-Krzysztoszek.

Indywidualne korzyści mogą być znaczące. Przykładowo, przy wynagrodzeniu minimalnym 2250 zł brutto płaca netto wynosi ok. 1634 zł. Przy zerowym PIT (i przy założeniu, że pracownik w całości ponosi koszty składki zdrowotnej) płaca netto rośnie o ponad 130 zł, do ok. 1770 zł na miesiąc. Przy zarobkach na poziomie przeciętnym (ok. 4600 zł brutto) korzyść miesięczna może wynieść nawet 340 zł. I oczywiście multiplikować się przy jeszcze wyższych zarobkach.

Tak wysokie korzyści mogą jednak zachęcać do nadużyć. – Zwolnienie z podatku wszystkich dochodów uzyskiwanych przez osoby w wieku do 26 lat rodzi większą przestrzeń do stosowania konstrukcji optymalizacyjnych – przyznaje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Takim mechanizmem może być np. zatrudnienie młodej osoby do prowadzenie spółki. Wypłacone jej wysokie wynagrodzenie będzie niżej opodatkowane niż wypłata zysku w formie dywidendy – analizuje Kozłowski.

– Zwolnienie młodych z podatku jest różnicowaniem podatników ze względu na wiek. Nie do końca rozumiem, jaki jest cel tego rozwiązania – komentuje z kolei Anna Misiak, partner, doradca podatkowy i szef zespołu podatków osobistych i doradztwa dla pracodawców w MDDP. – Wydaje się, że wymaga ono głębokiego zastanowienia, zwłaszcza w kontekście uzyskiwanych przez podatnika wysokich dochodów z pracy – dodaje.

Mniej kontrowersyjne są dwa pozostałe elementy nowego programu PiS. Koszty uzyskania przychodów nie były podnoszone od dziesięciu lat i wynoszą ok. 111 zł miesięcznie. Ich podwojenie oznacza zysk dla pracujących rzędu 20 zł na miesiąc.

Z kolei obniżenie stawki będzie przynosić różne korzyści w zależności od wysokości wynagrodzeń. Obniżenie stawki z 18 do 17 proc. przy minimalnym wynagrodzeniu daje miesięcznie ok. 18 zł więcej do kieszeni podatnika. Przy 3 tys. zł brutto – ok. 24 zł, przy 4 tys. – ok. 33 zł, a przy 5 tys. zł – 42 zł.

– Takie zmiany oznaczają zmniejszenie klina podatkowego przy niskich zarobkach. A to stanowi zachętę do podejmowania legalnej pracy dla osób o niskich kwalifikacjach zamiast utrzymywania się ze świadczeń społecznych lub pracy na czarno – komentuje Łukasz Kozłowski.

Ministerstwo Finansów nie podało w poniedziałek szczegółów rozwiązań podatkowych. W komentarzu pisze jedynie, że tak istotne zmiany (koszty całego programu PiS to 40 mld zł) są znaczącym wyzwaniem dla finansów publicznych i wymagają szczegółowego przeglądu strony dochodowej i wydatkowej budżetu państwa. Obecnie nie przewidujemy nowelizacji budżetu na 2019 r. – czytamy w stanowisku MF.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA