fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Opodatkowanie Polaków coraz głębsze

Adobe Stock
Mimo że stawki podatków w Polsce nie zmieniają się od lat, realne obciążenia naszych kieszeni rosną, szczególnie VAT-em i PIT-em.

Dochody podatkowe budżetu państwa rosną szybciej niż wartość gospodarki. W zeszłym roku wzrosły one aż o 15,4 proc. w porównaniu z 2016 r., podczas gdy nominalna wartość PKB – o ok. 6,8 proc. Tym samym można mówić o rosnącym fiskalizmie.

Potwierdzeniem tej tezy może być też analiza przygotowana przez ING Bank, dotycząca tzw. efektywnych stawek podatkowych. – Nasze szacunki pokazują, że te stawki rosną szczególnie w VAT i PIT – mówi Karol Pogorzelski, ekonomista ING Banku. Z jego wyliczeń wynika, że w III kwartale 2017 r. efektywna stawka VAT wynosiła ok. 6,1 proc., podczas gdy rok wcześniej – 4,9 proc.

Z jednej strony wynika to z intensywnych działań uszczelniających prowadzonych przez resort finansów, ale także przesuwania się konsumpcji na dobra objęte wyższymi stawkami VAT.

– Jeśli chodzi o strukturę konsumpcji gospodarstw domowych, to tu zmiany zachodzą od lat. Im szybciej rosną dochody, tym mniejszy udział w naszym domowym budżecie ma przede wszystkim żywność i inne dobra pierwszej potrzeby, które są obłożone najniższymi stawkami – wyjaśnia Pogorzelski. Za to coraz większą część dochodów przeznaczamy na dobra obłożone maksymalna stawką, i do tego droższe. Przykładowo – samochody, odzież, elektronikę czy sprzęt AGD.

Obecnie wydatki na żywność i napoje pochłaniają ok. 18,3 proc. (według unijnej metodologii) wydatków gospodarstw domowych, podczas gdy w 2009 r. było to 22,3 proc. Na wyposażenie mieszkań przeznaczamy 5,9 proc. domowego budżetu, czyli o 1 pkt proc. więcej niż kilka lat temu, a na samochody – 2,9 proc. (też o 1 pkt proc. więcej niż w 2009 r.).

– Przez kilka ostatnich lat zmiany w strukturze konsumpcji nie miały dużego przełożenia na efektywną stawkę VAT, ponieważ były „równoważone" przez oszustwa w tym podatku – podkreśla Pogorzelski. Inaczej mówiąc, o ile Polacy płacili do budżetu coraz więcej VAT-u, o tyle przestępcy potrafili wyłudzać jeszcze więcej. Obecnie zaś ściągalność VAT znacznie się poprawiła.

– I co ciekawe, to nie tylko efekt zwalczania karuzeli i mafii podatkowych, ale można mówić także o poprawie moralności podatkowej także innych podatników – uważa Pogorzelski. Jak opisuje, w obliczu rosnącej restrykcyjności aparatu skarbowego, mniej firm stosuje dostępne wcześniej optymalizacje związane z wykorzystywaniem niższych stawek VAT na różne kategorie produktów.

Z kolei wzrost efektywnych stawek PIT to czysty rosnący fiskalizm państwa. Skala podatkowa dla osób fizycznych jest zamrożona od 2009 r. i coraz więcej ludzi wpada w tzw. II próg i oddaje fiskusowi większą część swoich zarobków. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, obecnie 32-proc. PIT płaci ponad 750 tys. osób (czyli osiąga dochody powyżej ok. 85,5 tys. zł rocznie), jeszcze w 2009 r. było ich niecałe 390 tys.

Efektywne stawki podatkowe wyliczone przez ING Bank mogą się różnić od tych wyliczanych np. przez resort finansów. – Dla nas punktem odniesienia jest wartość PKB czy popytu krajowego, resort może np. stawki PIT odnosić do dochodów z pracy. Ale trend powinien być ten sam – podkreśla Pogorzelski. Z danych MF wynika, że efektywna stawka w PIT za 2016 r. wynosiła 8,57 proc., a w 2009 r. – 7,55 proc.

Za to w pozostałych podatkach – akcyzie i CIT – wielkich zmian na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie widać, mimo że uszczelniające ostrze fiskusa skierowane jest także na te obszary. Zdaniem ekspertów to pokazuje, że szczególnie walka z optymalizacjami w podatku dochodowym od osób prawnych jest ciężka i trudno będzie tu szybko uzyskać efekty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA