fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Mniej miliardów na wodę i powietrze

Adobe Stock
W budżecie na 2020 r. pojawiły się niespodziewane oszczędności. Obejmą one m.in. wydatki na poprawę retencji wody oraz ochronę powietrza.

Tempo realizacji i wysokość dofinansowania programu „Czyste powietrze" nie zapowiadają szybkiego urzeczywistnienia się słów premiera Morawieckiego o spodziewanym sukcesie programu. Zakłada on wymianę pieców w 3 milionach już istniejących budynków. Według stanu z 3 stycznia na 110 tysięcy złożonych w ostatnim roku wniosków pozytywnie zostało rozpatrzonych jedynie 74,5 tys., jak informuje Ministerstwo Klimatu. Według szacunków „Rzeczpospolitej" jeśli takie tempo się utrzyma, proces wymiany 3 mln pieców potrwa 40 lat. Jeszcze dłużej, bo 53 lata, jeśli wliczymy w to milion domów nowo budowanych, które również miały mieć prawo do wsparcia.

Czytaj także: PiS nie chce Sahary nad Wisłą. Wyda miliardy na walkę z suszą

O wspomnianych przez rząd 103 mld zł na ten cel nie ma na razie mowy: program będzie finansowany z budżetu krajowego do 2021 r., środki UE wejdą ewentualnie od 2022 r. Omawiany w środę w Sejmie projekt budżetu na 2020 r. i dwa kolejne lata zakłada na ten cel 3,25 mld zł w 2020 r., a łącznie na lata 2020–2022 – 8,57 mld zł. Nie wyszczególniono tu programu „Czyste powietrze", lecz ogólny cel: redukcja liczby stref ze złą jakością powietrza oraz ograniczenie emisji zanieczyszczeń.

Na 2021 i 2022 r. zostaje zatem po 2,66 mld zł. Aby spełnić obietnice szefa rządu, Polska musiałaby więc w siedem kolejnych lat wydawać na poprawę powietrza ok. 13 mld zł rocznie. – Finansowanie programu w tym momencie wystarcza na wypłaty dla beneficjentów programu – ucina Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu.

Czytaj także: Polska wydaje mało na ochronę natury. Jesteśmy w ogonie UE

Efektowna kwota 103 mld zł miała zostać zapewniona dzięki wsparciu Unii, jednak Komisja Europejska do tej pory nie zdecydowała o wznowieniu prac Komitetu Sterującego, który miał określić kryteria unijnego dofinansowania. Odkąd Marc Lemaitre, dyrektor generalny KE ds. polityki regionalnej, uznał w czerwcu, że program „stanowi ryzyko utraty reputacji dla Komisji, Banku Światowego i polskiego rządu", wiele się w tej sprawie nie zmieniło.

Jeśli jakieś rozmowy trwają (a tak przypuszczają eksperci), to nieoficjalne. – Zgadzam się z KE, że jeśli program „Czyste powietrze" nadal będzie prowadzony na dotychczasowych warunkach, to będzie to program propagandowy – mówi Radosław Gawlik, prezes stowarzyszenia Eko-Unia i były wiceminister środowiska.

Bruksela uznała m.in., że – by ten program zadziałał – konieczne jest poszerzenie sieci dystrybucji środków o gminy i banki oraz uzupełnienie programu o doradztwo. Widać tu pierwsze zmiany: resort klimatu zdecydował o włączeniu samorządów do realizacji programu: do 3 stycznia 2020 r. podpisał już 624 porozumienia z gminami w tym zakresie. Nie wiemy jednak, w jaki sposób gminy zostaną włączone do prac. Trwają próby uproszczenia wniosków czy procedur wydatkowania środków.

Mniej pieniędzy trafi na poprawę stanu wód w Polsce. Jeszcze w 2019 r. projekt budżetu zakładał 8,21 mld zł na realizację tego zadania w latach 2019–2021. Wydatki na 2019 r. miały sięgać 2,86 mld zł, więc na lata 2020–2021 zostałoby 5,35 mld zł. Tymczasem budżet zakłada dziś niższy poziom wydatków: 5,2 mld zł – i to w sumie na trzy lata, od 2020 do 2022. Tylko w 2020 r. jest to kwota 2,46 mld zł. Tymczasem ogłoszony w lipcu 2019 r. rządowy Program Poprawy Retencji zakładał 94 inwestycje warte 14 mld zł do 2027 r. – W 2020 rozpocznie się 17 inwestycji o łącznej wartości 655,3 mln zł – informuje Michał Kania, dyrektor biura prasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA