fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budownictwo

Ponad 300 mln zł kar dla Włochów budujących drogi

123rf.com
Blisko 100 mln zł kar umownych nałożyła już Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) na włoskie firmy budujące drogi. Kolejne kary na kwotę 215 mln zł są właśnie rozpatrywane.

Wnioskowali o nie inżynierowie kontraktów, który dopatrzył się nieprawidłowości w realizacji umów. Dotyczyły one nie tylko przypadków złego prowadzenia robót, ale np. niezgłoszenia zatrudnianych podwykonawców lub poddostawców materiałów.

Najwięcej do zapłacenia ma Salini realizujące 5 kontraktów na łączna kwotę 3,5 mld zł. GDDKiA egzekwuje od firmy kary umowne warte w sumie 67 mln zł. Nałożenie kolejnych kar w wysokości ok. 163 mln zł jest właśnie analizowane. Salini buduje m.in. odcinek autostrady A1 stanowiący obwodnicę Częstochowy. Inwestycja ma bardzo duże opóźnienie, tymczasem firma domaga się kolejnego przesunięcia terminu jej zakończenia.

W przypadku firmy Astaldi, która pracuje na 4 kontraktach o wartości ponad 3 mld zł, kary sięgają na razie 5 mln zł. Ale GDDKiA ma już wnioski o nałożenie kolejnych klar, tym razem na ok. 37 mln zł. Jednym z jej kontraktów jest budowa trudnego technicznie tunelu na zakopiance pomiędzy Naprawą a Skomielną Białą.

Na firmę Toto Costruzioni Generli realizujące 2 kontrakty o wartości ok. 1,1 mld zł nałożono kary warte 22 mln zł, w tym 0,4 mln zł z tytułu niezgłoszenia podwykonawców lub usługodawców bądź poddostawców.

Natomiast w przypadku firmy Pozarotti realizującej 4 umowy o wartości ok. 1,65 mld zł kary umowne są w tej chwili rozpatrywane: ich łączna wysokość to 14,5 mln zł.

GDDKiA robi także inwentaryzację budów, na których niewiele się do tej pory działo, by w razie odstąpienia wykonawcy od kontraktu jak najszybciej wprowadzić tam nowego. - Wykonawca odstępujący ze swojej winy w trakcie prac od realizacji zadania, zobowiązuje się do pokrycia kosztów 10 proc. wartości kontraktu w ramach kar umownych oraz innych wydatków, np. związanych z brakiem należnych płatności dla podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów – informuje GDDKiA.

Ale Włosi także domagają się pieniędzy, tyle że za wzrost kosztów w trakcie realizacji umów. Dwie z tych firm złożyły żądania poza kontraktem na łącznie 1,215 mld zł mówiące o podwyższeniu kwot w zakresie waloryzacji: Impresa Pizzarotti – na 766 mln, a Salini Impregilio na 449 mln. W przypadku Pizzarotti chodzi o budowę drogi ekspresowej S5 w województwie kujawsko-pomorskim, która to inwestycja – jak twierdzi spółka – została dotknięta ogromnym oraz nieprzewidywalnym wzrostem cen. - Ogólna sytuacja na rynku budowlanym w Polsce jest dobrze znana. Sytuacja ta, zgodnie z przepisami polskiego kodeksu cywilnego, uprawnia Pizzarotti do roszczenia o finansowe zrównoważenie kontraktów – tłumaczy spółka w mailu nadesłanym do „Rzeczpospolitej".

Astaldi nie wystąpiło z roszczeniami waloryzacyjnymi, natomiast Toto Costruzioni Generli wystąpiło – jak informuje GDDKiA - z roszczeniem przejściowym, ale nie określiło jednak wartości.

- Jesteśmy otwarci na rozmowy o konkretnych liczbach i różnicach w kosztów określonych asortymentów, a nie ogólnych roszczeniach liczonych procentowo od łącznych kosztów kontraktów. To muszą być działania kontraktowe i potwierdzone realnym kontynuowaniem prac na placach budów, a nie szantaż mówiący o wstrzymaniu inwestycji – mówi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA