fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czy duży może więcej?

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Projekt przyłączenia Lotosu do Orlenu nabiera rumieńców. Idea, by powstał jeden wielki polski koncern paliwowy, pojawia się od kilku lat, ale prace nad jej wprowadzeniem w życie wyraźnie przyspieszyły.

Tworzenie rafineryjnego czempiona ma oczywiście swoje plusy i minusy. Zacznijmy od tych drugich – istnieje ryzyko graniczące z pewnością, że po wchłonięciu Lotosu przez Orlen konkurencja na rynku paliw zostanie mocno zaburzona i powstaną warunki zbliżone do monopolu – wszak zagraniczne stacje benzynowe sprzedają pod swoim szyldem paliwa zakupione wcześniej w polskich rafineriach.

Warto pamiętać, że rynek paliwowy przechodzi transformację. Na horyzoncie widać rewolucję energetyczną związaną z rozwojem samochodów elektrycznych, a także konieczność przeorientowania prac rafinerii z wytwarzania paliw do silników spalinowych na produkcję na potrzeby przemysłu chemicznego. Spółki paliwowe czeka więc wiele zmian, bo utrzymywanie obecnych modeli biznesowych będzie oznaką niedostosowania do nowych realiów.

Na razie oba koncerny odkładają te zmiany w czasie. Orlen mógł rozwijać inwestycje w obszarze elektromobilności – np. inwestując w technologie magazynowa...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA