Reklama

Piotr Skwirowski: Pracownicy zza granicy. Dobrodziejstwo i wyzwanie

W Polsce legalnie pracuje coraz więcej cudzoziemców. I dobrze, bo ratują nasz rynek pracy przed zapaścią. Co jednak będzie, gdy znaczna ich część nagle z niego odpłynie?

Publikacja: 05.02.2026 04:04

W minionym roku o blisko 100 tys. wzrosła liczba legalnie pracujących w Polsce obcokrajowców. Przybywało zarówno Ukraińców, jak i pracowników z odległych części świata. Pod koniec roku w naszym kraju legalnie pracowało już prawie 1,29 mln cudzoziemców, o 8 proc. więcej niż rok wcześniej.

Czy się to komuś podoba, czy nie, nie ma innej drogi do zasypania niedoborów na naszym rynku pracy. Katastrofalna sytuacja demograficzna sprawia, że polskie społeczeństwo starzeje się w zastraszającym tempie. Liczba urodzeń gwałtownie spada, a program 500, a obecnie 800+, który miał zmienić tę sytuację, okazał się kompletną klapą.

Cudzoziemcy ratują sytuację na polskim rynku pracy

Efekt jest taki, że z rynku pracy ubywa więcej osób niż nań wchodzi. Prognozy mówią, że sytuacja ta będzie się pogłębiać. I choć część ekonomistów uważa wprawdzie, że uratować może nas poprawa wydajności pracy, a do tego automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych oraz usług, to nie rozwiąże wszystkich problemów.

Już dziś sytuację ratują cudzoziemcy. Rośnie ich wkład w polskie PKB. Ich podatki zasilają budżet naszego państwa. Pracownicy zza granicy płacą też składki na ZUS i NFZ. Są branże już dziś opierające swoją działalność na cudzoziemcach. Wystarczy wspomnieć budownictwo czy transport, ale też przetwórstwo. Trudno dziś sobie wyobrazić handel czy usługi bez zagranicznych pracowników. I choć rośnie liczba pracowników z przeróżnych zakątków świata, to na naszym rynku cały czas zdecydowanie dominują Ukraińcy. 

Reklama
Reklama

Doszło do sytuacji, gdy w wielu przypadkach pracownicy z Ukrainy traktowani są już „jak nasi”. Są z tego samego kręgu kulturowego co Polacy, coraz lepiej znają nasz język, potrafią dobrze i ciężko pracować. Na Ukraińców przypada wyraźnie ponad 10 proc. wszystkich rejestrowanych w naszym kraju działalności gospodarczych. Najwięcej z nich działa w branży budowlanej, ale spora część przypada na działalność informatyczną, usługi czy handel.

Jak przyciągnąć do Polski najlepszych pracowników z zagranicy?

Uzależnienie od zagranicznych pracowników będzie się pogłębiać. Będziemy przy tym musieli konkurować o nich z innymi krajami europejskimi, które w większości również borykają się z problemami demograficznymi i rosnącymi niedoborami na swoich rynkach pracy. Jak przyciągnąć do nas i zatrzymać tych najlepszych, najbardziej potrzebnych?

Potężnym wyzwaniem będzie też zbliżający się znaczący odpływ Ukraińców z naszego rynku pracy, który zapewne nastąpi po zakończeniu wojny w tym kraju. Część z nich z całą pewnością będzie chciała wrócić do siebie, do swoich rodzin, włączyć się w odbudowę swojego kraju. To zrozumiałe.

Dlatego już dziś musimy o tym myśleć, szykować się na to, doskonalić procedury dostępu do naszego rynku pracowników z innych krajów i regionów świata. Jak górnolotnie by to nie zabrzmiało, gra idzie o przyszłość naszej gospodarki i utrzymanie tempa jej wzrostu.

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Mercosur i rolnicy
Opinie Ekonomiczne
Janusz Jankowiak o polityce pieniężnej: W owczym pędzie
Opinie Ekonomiczne
Dlaczego algorytmy i turyści pokochali Polskę
Opinie Ekonomiczne
Prof. Jasiński: Partnerstwo na rzecz innowacji
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Przyłączmy Delaware do Europy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama