fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ostatni dzwonek na rezerwację

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Od kilku lat liczba Polaków wyjeżdżających na Boże Narodzenie i sylwestra znacząco rośnie. Świąteczne wyjazdy stają się tak popularne, że coraz częściej dajemy sobie takie prezenty pod choinkę. W Polsce królują góry, za granicą – Egipt.

Zapobiegliwi, którzy o noworocznym wyjeździe pomyśleli już w marcu czy w czerwcu, płacili średnio 66–70 złotych za grudniową noc w Zakopanem za osobę. Dziś ceny wzrosły dwukrotnie: do średnio 110 złotych. Najdroższa jest sama noc sylwestrowa. Pobyt w stolicy Tatr, ze śniadaniem i w dobrym standardzie, to wydatek 300–500 złotych za osobę. Jednak bez względu na rodzaj oferty czy typ obiektu należy się spodziewać dalszego wzrostu cen co najmniej o kolejne 30 proc. – wynika z prognoz Noclegi.pl.

W tanim domku...

– Urządzanie sylwestra w pensjonacie w Zakopanem nie bardzo ma sens, skoro jest publiczna impreza, gdzie wszyscy bawią się za darmo, a restauracji lepszych czy gorszych jest pod dostatkiem – mówi Magdalena Szaflarska-Mendel, właścicielka zakopiańskiej Willi Magdalena i Domków u Magdy. Przez cały rok, oprócz okresu świątecznego, wynajmuje domki i pokoje ze śniadaniem. Koszt wynajęcia takiego domku, gdzie są trzy sypialnie, dwie łazienki, salon i kuchnia, to 1020 złotych za okres od 22 grudnia do 2 stycznia. I wszystko ma wynajęte.

W podobnej formule wynajmuje domek i pokoje w Murzasichlach Małgorzata Łukaszczyk. Tyle że zarezerwowane zostały już w styczniu 2019 r. Za okres od 23 grudnia do 2 stycznia jest to wydatek 600–1000 złotych za domek, w którym może mieszkać osiem–dziesięć osób. – Oczywiście znajdziemy tańsze noclegi, jednak trzeba się wtedy przygotować na mniej udogodnień – podkreśla Agnieszka Rzeszutek z Noclegi.pl.

Wśród popularnych kierunków jest też Wisła. Cena za grudniowy nocleg to około 67 złotych. Jednak prognozy zakładają, że tuż przed świętami może się nawet podwoić.

Z kolei koncert sylwestrowy przyciąga tłumy do Krakowa. Już teraz cena noclegów w tym mieście jest średnio wyższa w porównaniu z 2018 r. o 20 proc. – A spodziewać się należy dalszych podwyżek cen noclegów, nawet o kolejne 50 proc. – ostrzega Agnieszka Rzeszutek.

W Apartamencie Kameralnym w Krakowie do wynajęcia jest jeszcze jedno mieszkanie. Jego właścicielka Agata Szymczycha właśnie wstawiła tam choinkę. Cena to 150–200 złotych za cztery osoby za noc, a w kuchni wszystko jest przygotowane do samodzielnego zrobienia śniadania. Sylwester będzie droższy: 600–700 złotych za noc. Także dla czterech osób.

...i drogim Dubaju

Jeśli wolimy wyjechać na święta za granicę, to opcji jest kilka: narty, wypoczynek na plaży bądź totalne odłączenie się od klimatu świątecznego, czyli egzotyka. – Jednym z najważniejszych czynników jest wciąż cena – mówi Radosław Damasiewicz, dyrektor e-commerce w Travelplanet.pl. W tym roku przeciętny koszt świątecznego wyjazdu to ok. 3300 zł za osobę. Średnią zawyżają wyprawy egzotyczne – ponad 18 proc. wszystkich rezerwacji. Średni koszt wyjazdów narciarskich (ok. 10 proc. rezerwacji) to niecałe 1200 zł na osobę.

Z analiz Travelplanet.pl wynika, że pojawiła się inna prawidłowość – najszybciej sprzedają się oferty tańsze. Nawyk wczesnych rezerwacji w połączeniu z polityką organizatorów wypoczynku, którzy na pierwszym miejscu postawili nie na wielkość sprzedaży, tylko jej rentowność, spowodował, że tańsze wycieczki są już mocno przebrane. Najtańsze oferty wyjazdów do ciepłych krajów na święta (z przelotem) to ceny rzędu 900–1000 zł. Takie pieniądze trzeba wydać na tygodniowy pobyt na Malcie. Święta w Hiszpanii (Costa Brava) zdrożały z ok. 1200 zł do ok. 1600 zł, ponieważ w ofercie biur podróży nie ma już w zasadzie hoteli o niższej kategorii niż cztery gwiazdki. Delikatnie staniały oferty świąteczne w hotelach pięciogwiazdkowych i w opcji AI na tureckiej riwierze, z 1900–2200 zł do 1700–2000 zł. Nie zmieniły się ceny najbardziej luksusowych wyjazdów świątecznych na Cypr (od 2200 zł) i do Egiptu (ok. 2900 zł). Ale takich okazji jak portugalska Madera czy izraelski Ejlat za 3500 zł albo Wyspy Kanaryjskie za ok. 4000 zł już nie ma. Za wyjazdy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kenii czy na Mauritius trzeba już zapłacić od 6 tys. w górę za siedem–dziesięć dni pobytu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA