fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wymarzona polska szkoła jutra

AdobeStock
Lekcje przez internet wymuszone przez epidemię zebrały nieoczekiwane żniwo. Stworzyły pole do rozmów o tym, jak powinno wyglądać nowoczesne szkolnictwo w Polsce.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z ORANGE POLSKA

„Zdalne nauczanie a adaptacja do warunków społecznych podczas epidemii koronawirusa" – taki tytuł nosi badanie przeprowadzone przez Polskie Towarzystwo Edukacji Medialnej, Fundację Dbam o Mój Zasięg we współpracy z Fundacją Orange. Jego wyniki można znaleźć w książce dostępnej w sieci „Edukacja zdalna: co stało się z uczniami, ich rodzicami i nauczycielami?" wydanej przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Jej autorzy postawili sobie za cel sprawdzenie, jak epidemia Covid-19 i spowodowane nią zamknięcie szkół w całej Polsce wiosną 2020 roku wpłynęło na uczniów, nauczycieli i rodziców oraz jakie wnioski można wyciągnąć z sytuacji, w której nagle znaleźliśmy się jako społeczeństwo.

Nie tylko do nauczycieli

„Książkę tę napisaliśmy przede wszystkim z myślą o społecznościach szkolnych: rodzicach i nauczycielach. Wierzymy, że lektura wyników badania może przynieść im korzyści poznawcze, ale także terapeutyczne, jak choćby refleksję, że doświadczane przez nich uczucia i stany emocjonalne były także udziałem innych uczniów, rodziców i nauczycieli" – napisali autorzy.

Książką tą zainteresować się powinni także dyrektorzy szkół, pedagodzy i psycholodzy szkolni, edukatorzy, pracownicy ośrodków doskonalenia zawodowego i uczelni kształcących przyszłych nauczycieli czy organizacje pozarządowe, rząd i samorządy oraz media.

Naruszony dobrostan

Najkrótsze podsumowanie badania jest następujące. Z powodu niewystarczającego przygotowania technicznego po zamknięciu szkół część uczniów wypadła z systemu edukacji. Dostępu do odpowiedniego sprzętu nie miało 14 proc. nauczycieli i 29 proc. uczniów. 8 proc. nauczycieli i 23 proc. uczniów miało w domu sprzęt, ale nie mogło z niego często korzystać.

Inwestycje w sprzęt i łącza trwają (także wspierane ze środków publicznych) i jest szansa, że zgodnie z postulatami nauczycieli „technologia stanie się przeźroczysta". Pozostaje jednak do rozwiązania wiele innych ważnych kwestii.

Uczniowie, nauczyciele i rodzice wyposażeni w odpowiedni sprzęt zostali zmuszeni do tego, aby spędzać przed ekranem komputera dużo więcej czasu niż zwykle. Drastycznie spadł odsetek osób, które w internecie są godzinę–dwie dziennie, za to skokowo urosło grono uczniów i nauczycieli, którzy korzystają z sieci więcej niż sześć godzin w ciągu doby. Zdalna nauka i zdalne relacje z drugim człowiekiem negatywnie wpłynęły na tzw. dobrostan człowieka: samopoczucie psychiczne i fizyczne.

Obniżenie się poziomu subiektywnego dobrostanu psychicznego i fizycznego zauważono w każdej z badanych grup. Najrzadziej na gorsze samopoczucie psychiczne wskazywali uczniowie. Tylko 18 proc. badanych wskazało, że czuje się „dużo gorzej" niż przed pandemią, a 30 proc. oceniło swój stan jako „trochę gorszy". Nie odczuło zmiany 23 proc. uczniów, a 17 proc. wskazało, że zamknięcie szkół poprawiło im nastrój.

Zdecydowanie silniej zamknięcie szkół odbiło się na dorosłych. Pogorszenie samopoczucia zadeklarowało 65 proc. badanych nauczycieli oraz 54 proc. badanych rodziców.

Nauka higieny

Coraz większą wagę przykładać będziemy do tzw. higieny cyfrowej, czyli takiego sposobu korzystania z technologii, który sprawia, że to użytkownik panuje nad nią, a nie ona nad użytkownikiem. Badanie pokazało, że grupą, w której najsilniej występowały symptomy braku higieny cyfrowej, ponownie byli nauczyciele. To w tej grupie znakomita większość miała dość siedzenia przed komputerem (85 proc.), czuła się przeładowana informacjami (77 proc.), czuła rozdrażnienie z powodu ciągłego korzystania z internetu, komputera, smartfonu (67 proc.) i chciała być niedostępna w sieci (59 proc.). Choć w gronie uczniów te negatywne odczucia zdarzają się co do zasady zdecydowanie rzadziej, to jest grupa, w której problem jest widoczny. 46 proc. licealistów zadeklarowało, że odczuwało przesyt internetem i smartfonem.

Ponieważ internet pozostanie ważnym narzędziem w polskiej szkole, warto zastanowić się, co zrobić, aby przeciwdziałać negatywnym zjawiskom, a jednocześnie nie przekreślać zdobyczy cywilizacyjnej, jaką jest dostęp do globalnej sieci.„Aby poprawić zaistniałą sytuację, należy rozpocząć rzetelną dyskusję na temat negatywnych konsekwencji związanych z nadużywaniem mobilnych urządzeń ekranowych. Zachowanie odpowiedniego poziomu higieny cyfrowej – w szczególności w okresie zdalnej edukacji – jest kluczem dla poprawy koncentracji, podniesienia wyników w nauce oraz samej jakości nauczania" – uważają badacze.

Ich propozycja to „wypracowanie jasnych wytycznych, dotyczących czasu spędzanego przed ekranem przez uczniów z konkretnych grup wiekowych, a następnie dostosowanie do nich narzędzi wykorzystywanych w zdalnym nauczaniu". Proponują „włączenie w proces przekazywania wiedzy tradycyjnych (niecyfrowych) metod nauczania, położenie większego nacisku na relacje osobiste, jak również edukowanie uczniów, rodziców i nauczycieli w zakresie świadomego odpoczywania od ekranu i internetu", tak by mogli zachować równowagę między światem online i offline.

Wnioski na przyszłość

Łącznie autorzy przedstawili 20 różnych rekomendacji zmian, dzięki którym edukacja z wykorzystaniem technologii może spełnić pokładane w niej nadzieje. Nie jest to bowiem niemożliwe. Opisywane badanie dostarcza także pozytywnych obserwacji. Połowa nauczycieli (50 proc.) kreatywniej korzystała z narzędzi cyfrowych (np. nagrywała filmiki, robiła cyfrowe notatki), a 81 proc. częściej poszukiwało dodatkowych źródeł informacji, a więc doskonaliło się.

O tym, jaka powinna być szkoła marzeń i czy ma szanse zrodzić się w niedługim czasie w polskich warunkach, nauczyciele i eksperci dyskutowali podczas debaty „Jutro w szkole. Szkoła jutra" zorganizowanej przez Fundację Orange w 15. rocznicę jej powstania. – Pandemia pokazała, że w kwestii szeroko pojętej edukacji nie możemy obyć się bez technologii – mówił we wstępie Julien Ducarroz, prezes Orange Polska. Zaapelował o stworzenie szerokiego sojuszu na rzecz integracji cyfrowej opartego na dostępie do łączy szerokopasmowych. – Jesteśmy gotowi zaangażować się w te wysiłki – zadeklarował.

—d.e.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA