fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tarcza finansowa PFR pomogła ponad 345 tys. firm

Adobe Stock
Polski Fundusz Rozwoju podsumował efekty działania antykryzysowej tarczy finansowej dla mikro-, małych i średnich firm. – Pomoc przyszła na czas – przekonuje.

– Tarcza finansowa dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw to największy w historii program antykryzysowy dla firm i pracowników – mówił w poniedziałek w czasie konferencji podsumowującej działanie tarczy Paweł Borys, prezes PFR. – Tarcza przyszła z pomocą na czas, we właściwej skali, po to, żeby skutecznie przeciwdziałać skutkom kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa – przekonywał.

Pomoc na czas

Tarcza dla mikro-, małych i średnich firm to program rządowy, w którym górny limit pomocy zapisano na poziomie 75 mld zł. W maju, czerwcu i lipcu z tarczy skorzystało łącznie 345,5 tys. firm. Na ich konta w ramach subwencji trafiło przeszło 60,5 mld zł.

– Z tarczy skorzystała blisko połowa mikro-, małych i średnich firm w Polsce. To pokazuje, jak znaczną część gospodarki dotknął kryzys – mówił Paweł Borys. Jednym z podstawowych warunków przyznania pomocy był spadek obrotów firmy co najmniej o 25 proc.

Szef PFR przekonywał, że pieniądze, które trafiły do firm w ramach tarczy, pomogły im utrzymać płynność finansową i stabilność zatrudnienia. W ankiecie na temat tarczy objęci nią przedsiębiorcy zadeklarowali, że łącznie pomogła ona ochronić 2,5 mln miejsc pracy.

PFR z dumą opowiada o szybkości, z jaką do potrzebujących docierała pomoc. – Średnio było to 46 godzin od złożenia wniosku – mówił prezes Borys. – Jeśli firma złożyła wniosek o pomoc w poniedziałek, to po jego pozytywnej weryfikacji pieniądze z subwencji miała na koncie już w środę – dodał Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR.

Z danych Funduszu wynika, że średnia kwota subwencji wypłaconej mikrofirmom to 69 tys. zł. Taką pomoc dostały niemal 273 tys. mikroprzedsiębiorstw. Łącznie trafiło do nich 18,7 mld zł. Z kolei średnia kwota subwencji dla małych i średnich firm to 576 tys. zł. Taką pomoc dostało przeszło 72,6 tys. firm. Łącznie na ich konta trafiło 41,8 mld zł.

Wnioski o pomoc z tarczy można było składać do końca lipca. Pozytywnie rozpatrzono 89 proc. z nich. 12 tys. firm spośród tych, których wnioski zostały odrzucone, złożyło odwołania. Jedną czwartą PFR już rozpatrzył, pozostałe rozpatrzy w najbliższych miesiącach. – To skomplikowane, indywidualne sprawy – mówił Paweł Borys. – Zrobimy wszystko, by każda firma, która spełnia wymogi, otrzymała pomoc – zapewnił.

PFR będzie się teraz zajmował także kwestią umorzenia subwencji. Umorzenie może objąć do 75 proc. przyznanej pomocy, jeśli firma przez najbliższy rok będzie prowadziła działalność i utrzyma zatrudnienie. PFR spodziewa się, że średnie umorzenie sięgnie 60 proc. subwencji. – Oznacza to, że program będzie kosztował 35 mld zł – mówił szef PFR. Przekonywał jednak, że jest to inwestycja, która zwróci się w podatkach i konsumpcji. Dzięki niej skutki społeczne kryzysu będą mniej odczuwalne.

Pieniądze na pomoc dla firm w ramach tarczy PFR pochodziły z emisji obligacji na łączną kwotę 62 mld zł.

Regiony i branże

Największa część pomocy z tarczy trafiła do firm z województwa mazowieckiego. Przeszło 53 tys. przedsiębiorstw dostało tu łącznie 10,9 mld zł subwencji. Dalej były firmy z województwa śląskiego – 41,2 tys. firm i 7,1 mld zł.

Spośród branż dotkniętych kryzysem największa pomoc trafiła do firm z sektora handlu i napraw samochodów – 18,6 mld zł. Dalej były firmy z sektora przetwórstwa przemysłowego (12,9 mld zł), budownictwa (9,5 mld zł), transportu i gospodarki magazynowej (4,6 mld zł) oraz zakwaterowania i gastronomii (3,4 mld zł).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA