fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Jak przygotować firmę na cyfrowe wyzwania

Ważne jest budowanie zaufania do danych, przekonują eksperci
shutterstock
Oprócz optymalnego wykorzystania danych niezwykle istotna jest również kontrola nad nimi oraz zarządzanie.

Artykuł powstał we współpracy z firmą KPMG

Mówi się, że dane to paliwo XXI wieku, a od dostępu do informacji zależy uzyskanie czy utrzymanie przewagi na rynku. Podczas (e)Forum KPMG „Biznes w czasach pandemii" przedstawiciele KPMG wyjaśniali, co zrobić, aby firma była cyfrowo przygotowana do działania w obecnych czasach.

– Organizacje często skupiają się na wisience na torcie, jaką jest wykorzystanie w procesie decyzyjnym modeli predykcyjnych z uczeniem maszynowym czy sztucznej inteligencji. Jednak dla efektywnego wdrożenia takich rozwiązań należy zbudować solidny fundament w postaci odpowiedniej infrastruktury IT, zinwentaryzowania źródeł i przepływów danych czy też budowy scentralizowanej platformy do przechowywania i analizy danych – „jednego źródła prawdy" – zauważa Radosław Kowalski, dyrektor w zespole Data Intelligence Solutions w KPMG w Polsce.

Z drugiej strony istnieje bardzo ważny aspekt biznesowy. Zdarza się, że użytkownicy nie wiedzą, w jaki sposób mogliby dane wykorzystać, żeby uzyskać z nich wartość dla organizacji. Albo taką wiedzę posiadają, tylko nie mają zaufania do prezentowanych danych. Dlatego w organizacji należy wypracować odpowiednią kulturę i zaufanie do danych, co nigdy nie jest procesem łatwym i szybkim.

Potrzebny wspólny język

Oprócz optymalnego wykorzystania danych istotna jest również kontrola nad nimi oraz zarządzanie. Rozpoczynająca się trzecia dekada wieku oznacza wiele wyzwań. Wśród nich można wyróżnić takie elementy jak stały dostęp do nowych danych przy jednoczesnym coraz krótszym czasie na podejmowanie kluczowych decyzji. Nieocenioną rolę odgrywa tutaj data governance, czyli zbiór zasad, standardów oraz praktyk zapewniających wysoką jakość danych przez cały cykl ich życia, jak również kontrolę nad nimi i bezpieczeństwo. – Jeśli spojrzymy na przeprowadzone przez nas badania, to problemem wciąż pozostaje zaufanie do danych. Budowanie tego zaufania jest koniecznością – zaznacza Krzysztof Radziwon, partner, szef działu doradztwa biznesowego w KPMG. – Wystarczy spojrzeć na statystyki. Tylko 35 proc. respondentów badania KPMG wierzyło, że dane, które otrzymują, są wiarygodne. I mówimy tu o skali globalnej. Co ciekawe, najwyższy wskaźnik zaufania zanotowały Indie, a najniższy odnotowano w USA. W XXI w. powstało około 80 proc. danych wykorzystywanych obecnie w biznesie. Tym bardziej osoby, które podejmują decyzje w organizacjach, muszą mówić jednym językiem. Konieczne jest ustalenie jednego, sensownego klucza i przedstawiania danych w spójny sposób – zaznacza.

Wśród zalet data governance można wymienić choćby spójność strategii danych i wspólny język, większą efektywność projektów i zwiększenie zaufania do jakości danych. Jednak dobre zarządzanie danymi jest skomplikowane. Głównie dlatego, że nie ma jednej wypracowanej metody, która będzie pasować do każdego rodzaju organizacji. Dobre wdrożenie wymaga współpracy trzech filarów – ludzi, technologii i procesów. Nie można też zakładać, że jednorazowe wdrożenie starczy na wiele lat – procesy muszą być ciągle doskonalone, co wymaga długoterminowych inwestycji.

W ramach projektów transformacji cyfrowej eksperci KPMG obserwują kilka kluczowych wyzwań, które mogą być, przynajmniej częściowo, mitygowane przez wykorzystanie usług chmurowych. Podstawową ich zaletą jest przeniesienie odpowiedzialności za utrzymanie środowiska na zewnętrznego dostawcę, który dba o jakość oprogramowania, jego aktualizacje, a bardzo często ułatwia również wdrożenie odpowiednich polityk bezpieczeństwa.

W ramach usług osadzonych w chmurze możemy otrzymać dostęp do kompletnych platform analitycznych dedykowanych do tworzenia wielowymiarowych analiz na dużych zbiorach danych, optymalizując tym samym ich wykorzystanie w ramach naszej organizacji. Kolejnym atutem wejścia w chmurę jest dostępność platform low-code, które umożliwiają wdrożenie pełnoprawnych aplikacji przez użytkowników biznesowych – tworzenie oprogramowania odbywa się za pomocą przystępnych narzędzi w formie gotowych komponentów integrowanych za pomocą interfejsu graficznego, uwzględniając w tym implementację predefiniowanych algorytmów uczenia maszynowego.

A może pracownik robot?

Zdaniem ekspertów KPMG pandemia przyspieszyła też toczącą się od jakiegoś czasu rewolucję. Zmienia się podejście do automatyzacji procesów i robotyzacji. Od początku marca kilka milionów pracowników w Polsce przeszło w tryb pracy zdalnej. Bardzo często okazuje się, że nowy tryb pracy rodzi nowe wyzwania komunikacyjne i efektywnościowe. Nakładając na to fakt, iż przed nastaniem pandemii organizacje mierzyły się z problemem niedostępności odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, zaangażowanie do pracy botów może pomóc w reorganizacji i wykonywaniu zadań w nowym trybie, uzupełniając także potencjalne luki kadrowe.

– Bot RPA (robotyzacji procesów biznesowych – przyp. red.) nie wymaga zmian logiki procesu czy dostosowania obecnych systemów – bot działa podobnie jak człowiek na zastanym środowisku. Wymaga jednak „menedżera", który będzie odbierał wyniki jego pracy, decydował o harmonogramie działania, a w razie potrzeby o zmianie sposobu pracy bota – tłumaczy Sebastian Oleś, starszy konsultant w KPMG.

Bardzo istotne jest zbudowanie zaufania ludzi, którzy mają współpracować z botami. Kluczowe jest przeprowadzenie rzetelnej analizy biznesowej z zaangażowaniem użytkowników biznesowych, jak i doświadczonych analityków, a później metodyczne przetestowanie bota. Jak wynika z dotychczasowych doświadczeń, robotyzowane procesy niemal w całości nie wymagają ingerencji człowieka – poziom ich automatyzacji przekracza 85 proc.

– W obecnym czasie niepewności ekonomicznej procesy obszaru zarządzania płynnością finansową mogą szczególnie potrzebować wsparcia botów – komentuje Rafał Górski, zarządzający obszarem inteligentnej automatyzacji w KPMG. – Wówczas manualne zadania związane z procesowaniem płatności czy przygotowaniem raportu cash flow mogą być realizowane przez boty, podczas gdy pracownicy mogą się zająć podejmowaniem działań doraźnych czy wykonywaniem pogłębionych analiz dla decyzji strategicznych – dodaje.

- Artykuł powstał we współpracy z firmą KPMG

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA