fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Fundusze i Jan Kolański wymienili skład rady

materiały prasowe
Jerzy Mazgaj, Piotr Nowjalis, Piotr Stępniak, Grzegorz Janas, Andrzej Szumański, Piotr Kaczmarek, Paweł Tymczyszyn. Tak wygląda skład rady nadzorczej Vistula Retail Group (VRG) po czwartkowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu odzieżowo-jubilerskiej grupy.

Było emocjonujące i przerywane kilka razy, z próbą poszukiwań strategii gry na szybko, nietypowymi propozycjami, jak ta ze strony Quercus TFI, aby odwołać trzy z czterech ostatnich osób w radzie nadzorczej, pozostawiając tylko Jerzego Mazgaja. Wydaje się, że na razie przedsiębiorca ten, mimo relatywnie niewielkiego pakietu akcji (oficjalnie razem z Krakchemią ma 8,31 proc. akcji), wyszedł z tej rozgrywki obronną ręką.

Nowjalis, Stępniak i Janas to nowe osoby w radzie, powołane odpowiednio na wniosek OFE Nationale-Nederlanden, Ipopema 21 FIZ AN (kojarzony z Janem Kolańskim, właścicielem cukierniczego Coliana) oraz OFE Złota Jesień.

Z rady zrezygnowała dzień wcześniej Grażyna Sudzińska-Amroziewicz, a już na miejscu w Krakowie odwołani zostali Artur Małek (kandydat NN) oraz Jan Pilch, założyciel Bytomia.

To właśnie Jan Pilch wydawał się największym przegranym w całej rozgrywce. Jerzy Mazgaj wystąpił w jego obronie, ale niewiele to pomogło.

Fundusze kojarzone z Pilchem i Krzysztofem Bajołkiem zarządzane przez Forum TFI zgłosiły sprzeciw do protokołu. Dołączyli też pełnomocnicy podmiotów kojarzonych z Mazgajem.

Pytany o to, czy przebieg głosowań nie oznacza, iż fundusze inwestycyjne oceniają negatywnie efekty fuzji Vistuli i Bytomia (nie popierał jej Kolański), Jerzy Mazgaj powiedział: – Sam negatywnie oceniam efekty fuzji. Kurs akcji przed nią wynosił 5,3 zł, a teraz 3,8. To m.in. dlatego, że prezesi Vistuli i Bytomia konkurowali, brakowało koordynacji.

Od października za zarządzanie wszystkimi markami odzieżowymi odpowiada Michał Wójcik i marże się poprawiają.

Teoretycznie Mazgaj i zgromadzeni wokół niego inwestorzy mogą jeszcze próbować walczyć o zmiany w radzie. Przedsiębiorca nie chciał rozmawiać o dalszych działaniach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA