Reklama

Czy Łukaszenko wyłączy internet na Białorusi?

Przeciwnicy reżimu obawiają się, że tuż po wyborach władze wyłączą internet w kraju i pogrzebią nadzieję na zmiany.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Prezydent Aleksander Łukaszenko liczy na lojalność armii, MSW i służb bezpieczeństwa

Prezydent Aleksander Łukaszenko liczy na lojalność armii, MSW i służb bezpieczeństwa

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Plan czołowej rywalki Łukaszenki Swiatłany Cichanouskiej na niedzielne wybory prezydenckie jest prosty. Jej zwolennicy mają założyć białe opaski (symbol przeciwników reżimu), udać się do lokali wyborczych po południu i zagłosować. Ale nie tylko. Muszą też zrobić zdjęcie karty do głosowania i przesłać je za pośrednictwem komunikatorów – Telegram albo Viber (najpopularniejszych na Białorusi) – do specjalnego portalu Głos (belarus2020.org). Dzięki temu już po zamknięciu lokali wyborczych (o godzinie 20) opozycja ma ogłosić „alternatywne wyniki wyborów". W czwartek wieczorem na stronie zarejestrowało się aż 870 tys. mieszkańców niespełna 9,5-milionowego kraju, a liczba nowych użytkowników rosła co godzinę. Do autoryzacji każdy musiał podać numer telefonu.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama