fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Wiec przed budynkiem parlamentu. OMON opuścił tarcze

Mińsk dziś
fot. Zhive Belarus
Przed budynkiem białoruskiego parlamentu demonstruje około 5 tysięcy ludzi. Od siedziby władzy dzieli ich zaledwie 20 funkcjonariuszy OMON, którzy stoją spokojnie z opuszczonymi tarczami.

Sytuację relacjonuje na bieżąco m.in. Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej".

Choć publicysta mówi o możliwości przełomu na Białorusi, nie ma na razie żadnych obszernych komentarzy w tej sprawie.

Dziś w Mińsku kolejny dzień trwaja demonstracje Białorusinów żądających dymisji Łukaszenki i uwolnienia więźniów politycznych.

Po przybyciu przed budynki rządowe obecne wśród demonstrantów kobiety zaczęły witać się z OMON-owcami, przytulać ich i dawać im białe kwiaty. Nie spotkały się z oporem.

Zaledwie 20 funkcjonariuszy OMON oddziela protestujących od siedziby władzy. OMON-owcy mają opuszczone tarcze, nie wykazują żadnej agresji.

Jak komentował w TVN24 były polski ambasador na Białorusi, Leszek Szerepka, zachowanie OMON jest jednak jedynie zmianą taktyki władzy wobec protestujących.

Dziś z apelem do swoich rodaków wystąpiła przebywająca na Litwie Swiatłana Cichanouska, która poprosiła swoich zwolenników o podpisywanie internetowej petycji z żądaniem ponownego przeliczenia głosów oddanych w wyborach z 9 sierpnia.

Poinformowała też o powstaniu Rady Koordynacyjnej, która ma zjednoczyć wszystkie siły polityczne i społeczne w kraju.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA