fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpłatna pomoc prawna

Nieodpłatna pomoc prawna jest droga

AdobeStock
1404 zł wyniósł koszt jednej porady w punkcie bezpłatnego poradnictwa położonym w powiecie olkuskim.

Koszty porad prawnych w niektórych miejscowościach w kraju oscylują wokół stawek obowiązujących w bardzo dobrych kancelariach prawnych. Jaka jest tego przyczyna? Punkty świecą pustkami, a pieniądze za poradnictwo wypłacane są niezależnie od produktywności prawników w nich doradzających i liczby osób, które zwrócą się do nich o pomoc.

Między innymi z tego powodu Paweł Piasny, starosta olkuski, nie chciał rozpisywać na 2018 r. konkursu na prowadzenie punktów. W piśmie do wojewody małopolskiego zaznaczył, że z powodzeniem doradzać mieszkańcom powiatu mogą pracownicy z jego urzędu. I chociaż wreszcie konkurs został rozpisany (konsekwencje niewykonania obowiązku ustawowego mogłyby być dotkliwe dla powiatu), a prowadzący punkty wyłonieni, starosta twierdzi, że ustawa, która powołała do życia system bezpłatnego przedsądowego poradnictwa, to błąd. W tej ocenie nie jest odosobniony.

Puste przebiegi

– Powiat olkuski prowadzi pięć punktów. Do końca lipca 2017 r. udzielono w nich 399 porad, co oznacza, iż każda kosztowała polskiego podatnika 638 zł. Uwzględniając poszczególne punkty, kwoty te wahały się od 283 zł do 1404 zł – mówi Paweł Piasny. – Uważam, że ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej jest skandaliczna i świadczy o tym, że państwo polskie jest bogatym krajem, które stać na rozdawanie dziesiątków milionów złotych rocznie – akcentuje.

W 2018 r. budżet państwa przeznaczy na system bezpłatnych porad 95 471 100 zł.

– Na pewno są większe potrzeby niż wspomaganie palestry i radców prawnych, do których finalnie trafia większość środków z dotacji – podnosi starosta Piasny.

Jednak również samorządy prawnicze o ustawie nie wypowiadają się pochlebnie.

Pomysł prezydenta

– Dane statystyczne są szokujące i jednoznacznie pokazują, dokąd zmierza system oparty na złych założeniach. Natomiast nowelizacja zaproponowana przez prezydenta jedynie ugruntuje ten kierunek funkcjonowania poradnictwa – komentuje adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

Mowa o projekcie, który znajduje się już w Sejmie. Postuluje się w nim m.in. poszerzenie kręgu osób uprawnionych do uzyskania porad, a także wprowadzenie do punktów mediacji. Jak zaznacza wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, dokument jest m.in. efektem resortowej analizy dotychczasowego funkcjonowania systemu i ma się stać receptą na wysokie jednostkowe koszty porad.

„Zwiększenie liczby udzielonych porad prawnych na gruncie obowiązującej ustawy nie wiąże się ze zwiększeniem nakładów finansowych na funkcjonowanie nieodpłatnej pomocy prawnej.

Dotacja przeznaczona na wynagrodzenia osób świadczących pomoc nie jest bowiem uzależniona od liczby udzielonych porad w danym punkcie" – wskazuje wiceminister Warchoł w odpowiedzi na interpelację dotyczącą kazusu olkuskiego.

1525 punktów bezpłatnego poradnictwa znajduje się w Polsce

5217 zł wynosi miesięczna kwota dotacji na poszczególny punkt

442 tys. porad prawnych udzielono w punktach w 2016 roku

416 zł to średni koszt porady w 2016 r. w powiecie olkuskim

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA