fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Kredyty w Polsce mogą być jeszcze tańsze

Bloomberg
Złotowe kredyty nie tylko nie zdrożeją, ale już niedługo mają być tańsze niż dziś.

Najnowsze notowania kontraktów terminowych pokazują, że gracze rynkowi spodziewają się spadków stawki WIBOR (trzymiesięczna wynosi teraz 1,70 proc.), na podstawie której oprocentowane są kredyty wyrażone w złotych, w tym prawie wszystkich hipotek.

Podwyżki stóp zastępują obniżki

To dobra wiadomość dla posiadaczy kredytów o zmiennej stopie procentowej, choć spodziewany spadek oprocentowania nie będzie duży. Dziś pożyczając 300 tys. zł na 25 lat trzeba się liczyć z ratą wynoszącą 1649 zł miesięcznie. Już za kilka miesięcy kwota ta powinna zacząć maleć, a w perspektywie 7 kwartałów spaść do 1605 zł miesięcznie – wskazuje HRE Investments. Rewolucja nie leży więc w tym o ile spaść mają raty, ale w tym, że rynkowe prognozy przestały straszyć mającymi nadejść podwyżkami rat kredytowych ze względu na wzrost stawki WIBOR. Dziś dominuje przekonanie, że będzie ona maleć i tanie kredyty pozostaną z nami na dłużej – nawet przez ponad pięć lat – wynika z kontraktów IRS.

Rzeczpospolita

Kolejne wsparcie popytu

- Jest to wiadomość, która może wpłynąć na to co dzieje się na rynku mieszkaniowym. Spełnienie się tej prognozy oznacza bowiem nie tylko tańsze kredyty. Spadający WIBOR może też wpłynąć na niższe oprocentowanie i tak już mało atrakcyjnych lokat bankowych. Wszystkie te zmiany mogą wpłynąć na wzrost popytu na mieszkania zarówno ze strony inwestorów, jak i kupujących na własne potrzeby – mówi Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

WIBOR to tylko część oprocentowania. Do tej stawki dochodzi marża banku, które w przypadku hipotek powoli rosły po wprowadzeniu podatku bankowego w 2016 r. Być może banki nadal będą próbowały podwyższyć marże w obliczu spadającego WIBOR-u, ale wysoka konkurencja na polskim rynku będzie to zjawisko utrudniać, szczególnie, gdyby spowolnienie gospodarcze okazało się większe niż oczekiwane łagodne i popyt na hipoteki jednak zacząłby mocniej hamować.

Prognozy bywały błędne

Poza tym trzeba pamiętać, że to tylko prognozy. - Te w przeszłości wielokrotnie pokazały, że nie zawsze się spełniają. Przykład? W pierwszej połowie 2013 roku Rada Polityki Pieniężnej zdążyła już kilka razy obniżyć stopy procentowe. I choć czas pokazał później, że kredyty w Polsce mogą być znacznie tańsze, to już wtedy gracze rynkowi zaczęli snuć przewidywania na temat mających nadejść podwyżek stóp procentowych. Spodziewano się nawet, że w perspektywie dwóch lat podstawowa stopa procentowa miała przekroczyć poziom 4 proc. – mówi Turek.

Sytuacja rozwinęła się jednak zupełnie inaczej. Ostatecznie w marcu 2015 roku Rada Polityki Pieniężnej po raz ostatni zdecydowała się na obniżkę stopy procentowej do historycznie najniższego poziomu 1,5 proc. i do tamtej pory cieszymy się w Polsce najniższym kosztem pieniądza w historii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA