fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Banki mocno odczują skutki koronakryzysu

Adobe Stock
Pandemia spowoduje duży spadek rentowności sektora. Niektórzy kredytodawcy mogą nie przetrwać, ale branża wyciąga lekcje na przyszłość.

– Koronawirus dotknął wszystkich państw, zainfekował rynki finansowe, w tym banki. 2020 będzie najgorszym rokiem w polskiej bankowości w XXI wieku. Wzrośnie znaczenie ryzyka operacyjnego, technologicznego i zmaterializuje się ryzyko kredytowe – ocenia prof. Małgorzata Zaleska, dyrektor Instytutu Bankowości SGH, organizatorka debaty „Koronawirus w świecie bankowości". „Rzeczpospolita" jest patronem medialnym wydarzenia.

Zdaniem prof. Zaleskiej wychodzenie z koronakryzysu będzie długotrwałe, a chwila prawdy nastąpi po wygaśnięciu rządowych działań pomocowych. – Środowisko niskich stóp procentowych jest wyzwaniem zarówno dla banków, jak i oszczędzających. Jest ono szczególnym wyzwaniem zwłaszcza dla małych banków, w tym spółdzielczych. Kryzys spowoduje problemy finansowe w niektórych bankach, w tym konieczność ich restrukturyzacji, a nawet uporządkowanej likwidacji – dodaje prof. Zaleska i wskazuje, że pandemia przyniesie zmiany w relacjach międzyludzkich i biznesowych oraz sposobach komunikacji. Wzbogaci nas o nowe umiejętności korzystania z rozwiązań technologicznych.

– Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Każdy bodziec negatywny jest bezcenną i korzystną nauką dla organizacji. Lista lekcji wyciąganych przez nas dzięki pandemii jest bardzo długa – mówi Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego. Zaznacza, że wyniki banku w krótkim terminie ulegną mocnemu pogorszeniu, ale to zmartwienie głównie akcjonariuszy. – Jednak poradzimy sobie z tym i będziemy sprawniejszą organizacją. Siła pandemii nie wybije banku z procesu rozwoju – mówi Bartkiewicz, zaznaczając, że krótkoterminowe skupienie na zysku nie może być tym, wokół czego instytucja optymalizuje swoje działanie w czasie nieprzewidywalnych kryzysów takich jak pandemia.

Negatywny wpływ pandemii na zysk sektora może być ogromny, Pekao szacuje go w na 8–30 mld zł (większy, gdyby państwo nie wprowadziło programów pomocowych). – Ponieważ mamy bardzo dużą reakcję państwa na kryzys w postaci głównie środków, które PFR dostarcza przez banki do gospodarki, wpływ będzie w dolnym przedziale tego zakresu, czyli bliżej 8 mld zł – mówi Tomasz Kubiak, wiceprezes Pekao. W 2019 r. sektor miał 14,2 mld zł zysku netto.

– Pandemia wymusi zmiany na bankach, ale będą one raczej związane z przyspieszeniem dotychczasowych tendencji do automatyzacji, digitalizacji i do przechodzenia na pracę zdalną – dodaje Iwona Duda, p.o. prezesa Aliora.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA