fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przyszły prezes NBP przypomniał spór z przeszłości

Adam Glapiński, kandydat na prezesa NBP
Fotorzepa, Robert Gardziński
Adam Glapiński, który w czerwcu zapewne stanie na czele NBP, chciałby, aby to ta instytucja sprawowała nadzór nad bankami.

Tak było w Polsce do początku 2008 r., gdy rolę nadzorcy sektora bankowego przejęła od NBP Komisja Nadzoru Finansowego.

Tamta zmiana budziła wtedy gorące spory. W NBP była postrzegana jako osłabienie tej instytucji. KNF, powołana do życia w 2006 r. i sprawująca już wówczas nadzór nad innymi segmentami sektora finansowego, nie była też – w odróżnieniu od banku centralnego – niezależna od rządu.

– Ja byłem zwolennikiem pozostawienia nadzoru nad bankami w rękach banku centralnego – przypomina w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Zdzisław Sokal, w latach 2007–2013 członek zarządu NBP, a obecnie prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i przedstawiciel prezydenta Andrzeja Dudy w KNF.

– Nadal uważam, że korzyści ze sprawowania nadzoru nad bankami przez bank centralny są bezdyskusyjne. Może on bowiem szybko reagować na zmiany sytuacji w tym sektorze i ma do tego odpowiednie narzędzia – wskazuje. Zastrzega jednak, że obecny model nadzoru finansowego funkcjonuje s...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA