Banki

BOŚ zanotował zysk

Fotorzepa/Szymon Łaszewski
Niewiele dobrego można powiedzieć o rezultatach banku w pierwszym kwartale. Dochody wprawdzie się kurczą, ale pozytywną informacją jest spadek kosztów działania i odpisów.

Bank Ochrony Środowiska miał w I kwartale 16,3 mln zł zysku netto, czyli o 18 proc. mniej niż rok temu. Po korekcie o zdarzenia jednorazowe (sprzedaż akcji spółki notowanej na GPW, wpływ na wynik w wysokości 6,8 mln zł, oraz korekta z powodu przedterminowego wykupu obligacji, wpływ na wynik 6 mln zł) wynik rok temu wyniósłby 7,1 mln zł. Z drugiej jednak strony bankowi (dotyczy to całego sektora) pomogły niższe w tym roku składki na Fundusz Przymusowej Restrukturyzacji, jeden z dwóch wyodrębnionych w ramach Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który w całości rozliczany jest w I kwartale. BOŚ zapłacił teraz 14,4 mln zł wobec 24,7 mln zł rok temu (łączna roczna składka na BFG będzie podobna jak rok temu, bo więcej niż rok temu składek przypadnie na Fundusz Gwarancyjny).

Dochody pod presją

Wynik odsetkowy spadł przez rok o 10,8 proc., do 88,4 mln zł. Zdecydował o tym spadek przychodów odsetkowych ze względu na malejący portfel kredytowy, koszty finansowania były pod kontrolą, marżą odsetkowa netto zmalała do 1,8 proc. z 1,9 proc. w całym 2017 r. Skorygowany o zdarzenia jednorazowe wynik odsetkowy spadłby o 5,1 proc. 

Wynik z opłat i prowizji skurczył się o 9,4 proc., do 27,1 mln zł. Przychody prowizyjne zmalały o 5,5 proc., co bank tłumaczy głównie z niższymi przychodami (o 3,4 mln zł, tj. 16 proc.) z opłat z tytułu operacji papierami wartościowymi, przy wzroście przychodów z opłat za obsługę rachunków klientów o 1,4 mln zł. Koszty prowizyjne urosły o 8 proc., do 9,1 mln zł.

Wynik na działalności handlowej, mający mniejszy i mniej powtarzalny wpływ na rezultaty banku, urósł o 32 proc., do 10,7 mln zł, głównie na skutek wyższego o 1 mln zł wyniku na działalności handlowej DM BOŚ z operacji kontraktami różnic kursowych i pozostałymi pochodnymi instrumentami finansowymi.

Koszty i odpisy maleją

Na szczęście w obliczu słabej strony przychodowej koszty administracyjne spadły o 10 proc., do 100 mln zł. Trzeba jednak pamiętać, że w dużej mierze pomógł w tym efekt zmiany księgowania składek na BFG (wspomniany wyżej). Nie widać presji płacowej. Koszty świadczeń pracowniczych grupy były wyższe tylko o 2,3 proc. rok do roku, głównie na skutek wzrostu kosztów w podmiotach zależnych przy zmniejszeniu przez rok zatrudnienia w samym banku o 4,8 proc. a w całej grupie o 2,9 proc. (odpowiednio do 1314 i 1570 etatów).

Wynik odpisów netto z tytułu utraty wartości wyniósł -9,1 mln zł, czyli był mniejszy o prawie 14 proc. niż rok temu. Bank podaje, że główny wpływ na wynik odpisów dotworzenie w segmencie korporacyjnym odpisów dla indywidualnie istotnych klientów korporacyjnych. W obszarze detalicznym dotworzono odpisy z tytułu wyceny grupowej. Udział kredytów i pożyczek brutto z utratą wartości w całym portfelu wyniósł 13,3 proc., czyli wzrósł przez trzy miesiące z 11,9 proc. na koniec 2017 r.

Bank nadal się kurczy

BOŚ od paru lat systematycznie zmniejsza bilans. Na koniec marca był wart 19,4 mld zł, czyli o 1,3 proc. mniej niż kwartał wcześniej. W tym czasie kredyty i pożyczki netto udzielone klientom grupy zmalały o 2,6 proc., do 12 mld zł. Zobowiązania grupy wobec klientów wyniosły 15,6 mld zł, czyli urosły przez trzy miesiące o 0,7 proc.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL