fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Ćwiek: Szkoły sceptyczne wobec testów

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Choć ZNP o testy dla nauczycieli walczył od września, pedagodzy wcale się do nich nie garną. Sceptyczni są także wobec szczepień na koronawirusa.

Uczniowie nie spędzą ferii w czterech ścianach. W poniedziałek podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył, że od wtorku znika „godzina policyjna" dla dzieci - będą mogli wyjść przed przed południem na świeże powietrze.

Jest to odpowiedź na apele licznych organizacji, by nie zamykać dzieci w domach. Z założenia ferie są czasem na odpoczynek po semestrze nauki. A ten, z uwagi na edukację zdalną, był nawet cięższy niż w normalnym trybie. Dlatego teraz tym bardziej dzieci potrzebują wypoczynku.

Jednak wciąż nie ma pewności, czy po feriach wróci nauczanie stacjonarne. Minister zdrowia podkreśla, że to będzie zależało od tego, jak wzrośnie liczba nowych zakażeń po okresie świąteczno-noworocznym.

Ostatnie dni przynoszą spadki liczby zakażonych. W poniedziałek były to zaledwie 4432 przypadki. To jednak efekt wolnych dni, bo tuż przed nowym rokiem dzienna liczba zakażeń przekraczała 13 tys., a minister zdrowia Adam Niedzielski mówił w programie „Rzecz o polityce", że średnia zakażeń poszła w ostatnich dniach w górę.

Około 10 stycznia ma też zapaść decyzja dotycząca powrotu do szkół. Na razie mówi się o tym, że stacjonarnie będą uczyć się najmłodsi w klasach I–III. Dlatego też w dniach 11–15 stycznia testy na obecność wirusa SARS-CoV-2 mają zostać przeprowadzone wśród nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej. W zeszłym tygodniu resort zdrowia poinformował, że 190 tys. nauczycieli wyraziło chęć przetestowania się na Covid-19. Jeśli pedagog otrzyma wynik pozytywny, nie będzie mógł wrócić do pracy. Testy będą dobrowolne i bezpłatne.

O testowanie nauczycieli już od połowy marca ubiegłego roku walczył Związek Nauczycielstwa Polskiego. Związkowcy domagali się, by bez testów nie ruszać we wrześniu z nauką w trybie stacjonarnym. Tym bardziej że takie testy przeprowadziły niektóre samorządy. Badania wykazały dodatni wynik u części kadry.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz podkreśla teraz, że jest zadowolony z możliwości przeprowadzenia testów u nauczycieli. I przypomina, że warto byłoby poddać testom także nauczycieli przedszkolnych, którzy pracują nieprzerwanie od kilku miesięcy. Resort zdrowia nie planuje na razie badań w przedszkolach.

Sama możliwość przeprowadzenia testów nie oznacza, że nauczyciele się na nie zdecydują. Od kilku dni na nauczycielskich forach internetowych toczą się dyskusje na temat tych badań. Dyskutujący na nich pedagodzy z jednej strony uważają, że jednorazowe testy nic nie dadzą, bo przecież mogą zakazić się w każdej chwili – także już po testach. Z drugiej strony są oburzeni tym, że testy mają być przeprowadzone w czasie ferii, uważają, że narusza to ich prawo do wypoczynku. I nie jest dla nich argumentem fakt, że w tym roku zimowa przerwa w zajęciach dydaktycznych jest wyjątkowo długa – bo rozpoczęła się jeszcze przed Bożym Narodzeniem, a kończy 17 stycznia – a sam wymaz trwa tylko chwilę.

Wśród nauczycieli nie brakuje także sceptyków szczepień, którzy obawiając się powikłań poszczepiennych, deklarują, że z tej możliwości nie skorzystają. Choć niewątpliwie wielu oburzył fakt, że zostaną zaszczepieni dopiero po seniorach. Pozostaje więc cały czas pytanie, ilu uczniom uda się w tym roku wrócić do nauki stacjonarnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA