fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Trzeba zwiększyć rolę mediacji w dyscyplinarkach - rozmowa z adw. Agnieszką Helsztyńską

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Władza nieprzychylna danemu adwokatowi może go w różny sposób nękać – zauważa adw. Agnieszka Helsztyńska, sędzia Sądu Dyscyplinarnego przy ORA w Warszawie.

Jeśli dziś rządzącym nie podobają się działania jakiegoś adwokata, to czy mogą go zastraszyć, stosując narzędzia postępowania dyscyplinarnego?

Rolą sądu dyscyplinarnego jest nie tylko chronić palestrę przed osobami, które nie powinny w niej być, ale też adwokatów przed niebezpiecznymi naciskami i wpływami polityków.

Czytaj  też: Mikołaj Pietrzak: chcę wrócić do tradycyjnych zgromadzeń

Dziś minister sprawiedliwości może zaskarżyć każde orzeczenie tego sądu do posłusznej mu izby w Sądzie Najwyższym...

Rzeczywiście, tak stanowi uchwała Izby Dyscyplinarnej SN z listopada 2020 r. Po tej uchwale my, sędziowie dyscyplinarni, mamy nawet pewien kłopot z pouczaniem stron o środkach zaskarżenia. Przedtem mogliśmy z czystym sumieniem stwierdzić, że orzeczenie sądu drugiej instancji jest ostateczne. Teraz mamy wątpliwości, czy informować strony o możliwości złożenia kasacji do tejże izby. Dlatego jako referent sprawy w sądzie dyscyplinarnym zadałam pytanie Trybunałowi Sprawiedliwości UE m.in., czy taką kasację można składać do Izby Karnej SN, z pominięciem ID. Czekamy na wyrok TSUE. Ale niezależnie od kwestii formalnych władza nieprzychylna danemu adwokatowi może go dalej nękać. Przecież odpowiada on za swoje czyny także karnie i cywilnie.

A jak można w oczach opinii publicznej poprawić obraz sądownictwa dyscyplinarnego?

Tak je usprawnić, by zadośćuczynić pokrzywdzonym adwokackimi deliktami. Działalność sądu dyscyplinarnego powinna być transparentna, m.in. poprzez stworzenie portalu jego orzeczeń, zapewnienie sędziom sprawnej komunikacji czy wreszcie powołanie rzecznika prasowego sądu. Zwłaszcza ten służyłby poprawie komunikacji z opinią publiczną. Taki jest zresztą mój program jako kandydatki na prezesa Sądu Dyscyplinarnego naszej Izby.

Jaką ma pani receptę na owo zadośćuczynienie?

Czasem wystarczy dobra mediacja. Jeśli adwokat zdobędzie się na dobrowolne przeproszenie klienta, którego nieuczciwie potraktował – to już bardzo dużo. Nie możemy oczywiście zasądzać odszkodowania czy zadośćuczynienia – to już zadanie sądów cywilnych. Ale w mediacji możemy uspokoić emocje i nakłonić strony do polubownego załatwienia sprawy. Oszczędziłoby to kosztów i formalności. Ale żeby to osiągnąć, trzeba m.in. poprawić obecny regulamin mediacji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA