Na świecie około jedna trzecia dorosłych w wieku 30–79 lat zmaga się z wysokim ciśnieniem tętniczym (nadciśnieniem). Problem ten dotyczy nawet 1,4 miliarda ludzi. Choroby układu krążenia (CVD) pozostają najczęstszą przyczyną zgonów i niepełnosprawności. Tylko w 2023 roku zmarło z ich powodu 19,2 miliona osób. Oznacza to wzrost o niemal 50 proc. w ciągu ostatnich 30 lat.

3 mln zgonów do uniknięcia. Sól z potasem skuteczniejsza i tańsza od leków

Badacze z międzynarodowego The George Institute for Global Health (Australia) oszacowali, jakie korzyści dla zdrowia przyniosłoby zastąpienie stosowanej powszechnie soli kuchennej, czyli chlorku sodu, jej odpowiednikiem wzbogaconym potasem. Analizą objęli 193 państwa. Jak podkreślił Bruce Neal, starszy pracownik naukowy związany z The George Institute, w większości krajów taka zmiana mogłaby zapobiec nawet 10 proc. zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. W skali świata oznaczałoby to uratowanie co roku życia blisko trzem milionom ludzi oraz uniknięcie dziesięciu milionów nowych przypadków chorób układu krążenia i nerek.

„Nadmierne spożycie sodu przy niedostatecznej podaży potasu to dobrze udokumentowane przyczyny wysokiego ciśnienia tętniczego – głównego czynnika ryzyka stanów zagrażających życiu, takich jak udary, zawały serca czy choroby nerek. Przejście na sól wzbogaconą potasem pozwala jednocześnie rozwiązać oba te problemy dietetyczne, przynosząc wymierne korzyści zdrowotne” – zapewnił Neal. Jak dodał, choć przejście na sól wzbogaconą potasem w skali całego świata jest na razie jedynie postulatem, stanowi punkt wyjścia do dyskusji nad taką możliwością. Zdaniem naukowca rozwiązanie to ma wyraźnie większy potencjał, a jednocześnie wiąże się ze znacznie niższymi kosztami niż wiele metod leczenia farmakologicznego.

Sól z dodatkiem potasu otrzymuje się, zastępując część chlorku sodu – głównego składnika tradycyjnej soli kuchennej – chlorkiem potasu. Oba produkty praktycznie nie różnią się pod względem wyglądu, smaku ani sposobu wykorzystania w kuchni. Zalecenie dotyczące stosowania soli wzbogaconej potasem w celu obniżenia ciśnienia tętniczego oraz zmniejszenia ryzyka chorób układu krążenia wydała w 2025 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Czytaj więcej

Tak organizm reaguje na wysoko przetworzone jedzenie. Zadziwiająca zależność

Korzyści przeważają nad ryzykiem. Konieczne jest „zaangażowanie przemysłu”

Autorzy badania rozpatrzyli szereg hipotetycznych scenariuszy: od całkowitego zastąpienia tradycyjnej soli jej wzbogaconym w potas odpowiednikiem w skali globalnej aż po selektywne rozwiązanie polegające na stosowaniu jej wyłącznie przez osoby ze zdiagnozowanym nadciśnieniem tętniczym, przyjmujące leki z tego powodu. Nawet w najbardziej ograniczonym wariancie odnotowano istotne korzyści zdrowotne.

Choć są one znaczne, pewnym wyzwaniem pozostaje ryzyko dużego wzrostu poziomu potasu we krwi, czyli wystąpienia hiperkaliemii, u osób z zaawansowaną chorobą nerek. Z badania wynika jednak, że nawet w tej grupie pacjentów korzyści przeważają nad ryzykiem. „Osoby z poważną chorobą nerek oraz przyjmujące leki, które znacząco podnoszą poziom potasu we krwi, muszą zachować ostrożność. Ryzyko w tej grupie można skutecznie ograniczyć poprzez edukację pacjentów, odpowiednie znakowanie produktów oraz nadzór lekarski” – tłumaczył nefrolog, profesor Vivek Jha z filii The George Institute w Indiach.

Profesor Neal podkreślił konieczność opracowania strategii dostosowanych do specyfiki poszczególnych krajów, w zależności od tego, czy głównym źródłem sodu w diecie jest sól używana w gospodarstwie domowym, czy żywność przetworzona. „Aby w pełni wykorzystać korzyści płynące z przejścia na sól wzbogaconą potasem, niezbędne jest zaangażowanie przemysłu spożywczego w Europie i Ameryce Północnej, gdzie ponad 70 proc. spożycia soli pochodzi z żywności przetworzonej oraz posiłków w restauracjach. Wymagałoby to również znalezienia sposobów na zwiększenie skali produkcji chlorku potasu, aby sprostać zapotrzebowaniu” – podkreślił.

Paweł Wernicki (PAP)

pmw/ agt/