Program Moje Zdrowie umożliwia osobom, które ukończyły 20. rok życia, bezpłatny udział w badaniach profilaktycznych w przychodni podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Jak wynika z informacji Narodowego Funduszu Zdrowia, od chwili uruchomienia programu na początku maja 2025 r. z badań skorzystało 2 mln osób, w tym 500 tys. w wieku 20–40 lat.

Podczas debaty „Rok programu Moje Zdrowie. Profilaktyka kluczem do zdrowego społeczeństwa” Katarzyna Klonowska, naczelniczka Wydziału Świadczeń Opieki Zdrowotnej w Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia tłumaczyła, że realizacja programu Moje Zdrowie została zaplanowana jako proces, który w większości przypadków zamyka się w ciągu miesiąca od momentu wypełnienia przez pacjenta ankiety, przy czym przychodnia ma ustawowo 30 dni na podjęcie działań. Cała ścieżka rozpoczyna się właśnie od ankiety, którą można wypełnić samodzielnie poprzez Internetowe Konto Pacjenta lub bezpośrednio w placówce, w której złożyło się deklarację wyboru lekarza.

– Pełni funkcję drogowskazu, bo na podstawie udzielonych odpowiedzi system generuje podpowiedzi dotyczące konkretnych badań bilansowych, jakie pacjent powinien wykonać – przypomniała Klonowska podczas debaty na temat profilaktyki, zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą”. Jak dodała, same badania bilansowe nie są realizowane wyłącznie przez lekarzy – choć dzieje się tak w 80 proc. przypadków – lecz również przez pielęgniarki i położne.

Jak dotąd ankietę w ramach programu Moje Zdrowie uzupełniło ok. 3 mln osób. Statystyki pokazują, że większe zainteresowanie profilaktyką wykazują kobiety (dwie trzecie uczestników badania) niż mężczyźni. Z analizy geograficznej wynika zaś, że ankietę wypełniło najwięcej mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego, z kolei najmniejszym zainteresowaniem cieszyła się ona na Mazowszu. W tym kontekście uczestnicy debaty zwrócili uwagę na wysokie nasycenie dużych aglomeracji prywatną opieką medyczną, co sprawia, że ich mieszkańcy nie zawsze korzystają z możliwości wykonania badań na NFZ.

Kluczowym punktem całego programu jest jednak wizyta podsumowująca, która następuje po wykonaniu diagnostyki. To właśnie podczas tego spotkania – wyjaśniała Klonowska – pacjent wspólnie z lekarzem, pielęgniarką lub położną wypełnia bardzo szczegółowy formularz, pozwalający na precyzyjne określenie czynników ryzyka zarówno w obszarze chorób nowotworowych, jak i przewlekłych. Program nie pomija przy tym kondycji psychicznej pacjentów, a w przypadku osób starszych przewiduje wykonanie testu poznawczego, co umożliwia wczesną diagnostykę problemów neurologicznych, np. objawów demencji.

– W wielu przypadkach jest to moment, w którym odpowiednio wczesna reakcja – zmiana stylu życia, wykonanie dodatkowych badań profilaktycznych czy skorzystanie ze szczepień – pozwala ograniczyć ryzyko rozwoju chorób. Dlatego właśnie podsumowanie bilansu zdrowia wydaje się najistotniejszym elementem całego programu – podkreśliła Klonowska.

Kardiolog i neurolog po bilansie zdrowia

W przypadku niektórych pacjentów badania profilaktyczne w ramach programu Moje Zdrowie poskutkowały dalszą diagnostyką lub leczeniem. Uczestnikom programu udzielono 150 tys. konsultacji specjalistycznych, z czego większość dotyczyła kardiologii. – Nie jest zaskoczeniem, że najczęściej rozpoznawane problemy zdrowotne związane są z nieprawidłowym poziomem cholesterolu, cukrzycą oraz nadciśnieniem tętniczym. To właśnie te obszary wymagają szczególnej diagnostyki i dalszego monitorowania – powiedział dyrektor Centrum e-Zdrowia Jarosław Sot.

Z dostępnych danych wynika, że – po kardiologii – najwięcej było skierowań do neurologa. Dotyczyły one przede wszystkim osób starszych, które w ramach testu funkcji poznawczych zostały zakwalifikowane do dalszej diagnostyki neurologicznej. To dość liczna grupa pacjentów, u których rozpoznano wczesne objawy otępienia.

Istotnym elementem są również skierowania na badania diagnostyczne. Wystawiono ich łącznie 60 tys., w tym 50 tys. skierowań na kolonoskopię. W ramach programu wystawiono również 5 tys. skierowań do oddziałów szpitalnych. – To bardzo ważny wskaźnik, ponieważ skierowanie do szpitala po badaniu o charakterze przesiewowym oznacza zazwyczaj wykrycie poważnego problemu zdrowotnego wymagającego dalszej diagnostyki lub leczenia – podkreślił Sot.

Wśród osób, które skorzystały z badań profilaktycznych, zdiagnozowano 2 tys. epizodów depresyjnych. Lekarze wystawili też 7 tys. skierowań do poradni zdrowia psychicznego.

Dzięki programowi Moje Zdrowie wystawiono 4 tys. kart DiLO, a 2 tys. osób kontynuuje leczenie onkologiczne. Mimo to profilaktyka w kierunku nowotworów nadal stanowi obszar wymagający dużej pracy.

– Niestety, nie możemy jeszcze mówić o przełomie polegającym na zdecydowanym wzroście liczby badań profilaktycznych i wczesnych rozpoznań, choć można już dostrzec pierwsze pozytywne sygnały – zauważyła dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii. W jej ocenie takim przykładem są testy HPV. Od momentu objęcia ich refundacją można mówić o pewnym przełomie, ponieważ na badania zgłaszają się tysiące pacjentek.

– W wielu ośrodkach, również w naszym Instytucie, po raz pierwszy odnotowujemy kolejki, co oznacza, że zainteresowanie przewyższa obecne możliwości realizacji świadczeń. Staramy się jednak dostosowywać nasze zasoby do rosnącego zapotrzebowania i jest to bardzo budujące – powiedziała dyrektor NIO.

Jak tłumaczyła, połączenie testów HPV z wcześniejszym etapem profilaktyki, czyli szczepieniami ochronnymi, stanowi ogromny przełom w zapobieganiu nowotworom związanym z zakażeniem wirusem HPV. W tym kontekście przypomniała, że nie chodzi wyłącznie o raka szyjki macicy, lecz także o inne nowotwory zależne od tego wirusa.

– Pierwsze efekty tych działań są już widoczne. Dobrze byłoby obserwować podobne zjawiska również w przypadku badań mammograficznych. Mam nadzieję, że po dwóch latach bardzo intensywnych działań na rzecz profilaktyki – nie tylko debat i kampanii informacyjnych, lecz także praktycznej współpracy ze szkołami, zwłaszcza uczelniami wyższymi, ale również szkołami średnimi – będziemy mogli zaobserwować wyraźniejszy wzrost zgłaszalności na badania profilaktyczne – powiedziała dr hab. Jagielska.

Trudna sprawozdawczość

Efekty działań związanych z promocją profilaktyki są odłożone w czasie – to perspektywa kilkunastu lat. – Jeśli chcemy mówić o przełomie w onkologii, to potrzebujemy przełomu w profilaktyce – podkreśliła dyrektor NIO.

Poziom uczestnictwa w programach profilaktycznych nadal pozostaje niski. Zdaniem Katarzyny Klonowskiej z NFZ nie można jednoznacznie stwierdzić, że odsetek udziału w badaniach przesiewowych spada. Rzeczywiście, po okresie pandemii wskaźniki uczestnictwa były nieco wyższe – w przypadku mammografii badaniami objętych było około 37 proc. uprawnionej populacji – następnie nastąpił spadek, jednak obecnie ponownie obserwujemy wzrost. W tej chwili badania mammograficzne obejmują ok. 33 proc. populacji docelowej.

– Mówimy o przyroście rzędu 1–2 punktów procentowych rok do roku. Istotnym czynnikiem jest jednak rozszerzenie grupy wiekowej uprawnionych pacjentek. W przypadku mammografii oznacza to objęcie programem dodatkowych dziesięciu roczników kobiet, co naturalnie wpływa na wskaźniki uczestnictwa i interpretację wyników – wskazała urzędniczka.

Jak dodała, podobne zmiany widoczne są w przypadku badań przesiewowych pod kątem raka szyjki macicy. W porównaniu z ubiegłym rokiem odnotowano wzrost liczby wykonanych badań na poziomie ok. 15 proc., co jest bardzo dobrym wynikiem. Wzrost ten dotyczy przede wszystkim badań HPV HR, a z danych za ostatni kwartał wynika, że proporcja wykonywanych badań przesuwa się wyraźnie w kierunku tej metody.

Wiedzę na temat liczby faktycznie wykonywanych badań profilaktycznych może zaburzać kwestia raportowania takich badań. Jak tłumaczyła Klonowska, sprawozdawczość odgrywa kluczową rolę. Porody ginekologiczne funkcjonują w oparciu o system kompleksowej wyceny świadczeń. Jeżeli w dokumentacji zostanie prawidłowo sprawozdany kod wykonanej procedury, możliwe jest zweryfikowanie, jakie świadczenia zostały zrealizowane. W praktyce wszystko zależy jednak od jakości i kompletności sprawozdawczości. A obecnie nie ma pewności, że jest ona wystarczająco pełna, żeby dokładnie śledzić wszystkie wykonane badania.

W ramach systemu JGP, czyli systemu rozliczeń medycznych, najczęściej raportowane są procedury kluczowe dla rozliczenia świadczenia. W rezultacie, jeżeli wykonanie cytologii, testu HPV HR czy mammografii było jedynie jednym z elementów porady, nie zawsze musi zostać wskazane jako procedura istotna z punktu widzenia rozliczenia. Dodatkowo, statystyki dotyczące faktycznego uczestnictwa w programach profilaktycznych zaburzają wizyty prywatne, których nie trzeba raportować do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Asystent AI zaprosi na badania przesiewowe?

Impuls do wzrostu zainteresowania profilaktyką może dać Centralna e-Rejestracja. Od 1 stycznia elektronicznie można zapisać się na mammografię i cytologię. Od tego czasu z takiej możliwości skorzystało 750 tys. kobiet w przypadku mammografii i 50 tys., jeżeli chodzi o test HPV HR.

– Centralna e-Rejestracja wpisuje się dziś w programy przesiewowe dzięki ankiecie Moje Zdrowie. Placówka otrzymuje informację o tym, czy dana pacjentka kwalifikuje się do programu, czy nie. Może więc od razu umówić pacjentkę na odpowiednią wizytę – powiedział Jarosław Sot.

Narzędziem, które w przyszłości ma szansę przyczynić się wzrostu uczestnictwa w badaniach przesiewowych, może być VoiceBot dla Centralnej e-Rejestracji, wdrażany przez Centrum e-Zdrowia. Jego oficjalne uruchomienie zaplanowano na 1 października. Pierwszym elementem wdrożenia głosowego asystenta AI będą połączenia wychodzące kierowane do osób korzystających z telefonów stacjonarnych, które mają przypomnieć o umówionej wizycie. Będzie to dotyczyć zarówno wizyt umówionych stacjonarnie, w placówkach medycznych, jak i tych zarezerwowanych online – przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP. Jak tłumaczył Jarosław Sot, rozwiązanie to zostało zaprojektowane z myślą o seniorach i osobach wykluczonych cyfrowo, dla których tradycyjne przypomnienia SMS nie są dostępne.

Choć na starcie VoiceBot będzie obsługiwał jedynie połączenia wychodzące do użytkowników telefonów stacjonarnych, w dalszych etapach planowane jest wprowadzenie funkcji obsługi połączeń przychodzących oraz dalsza rozbudowa narzędzia w zależności od rozwoju sytuacji i liczby obsługiwanych zgłoszeń. Kolejnym etapem rozwoju VoiceBota może być to, że będzie wykonywał połączenia do pacjentów, zachęcając ich do zapisania się na badania profilaktyczne – przyznał dyrektor Centrum e-Zdrowia.

Zapraszanie pacjentów do udziału w bezpłatnych badaniach profilaktycznych to jeden z czynników, które mogą przełożyć się na wzrost uczestnictwa w takich programach.

– Mieliśmy okazję opublikować artykuł na ten temat, w którym wykazaliśmy, że nie ma przeszkód prawnych, aby przywrócić system zaproszeń na badania profilaktyczne. Oczywiście czasy się zmieniły; być może zamiast papierowych zaproszeń należałoby wykorzystać komunikaty głosowe, telefony czy SMS-y. Narzędzi mamy dziś bardzo wiele. Myślę też, że warto wykorzystywać alerty SMS – wskazała dyrektor NIO.

Dzień wolny na profilaktykę

W jaki sposób można jeszcze zachęcić Polaków do profilaktyki? – Z naszych doświadczeń wynika, że bardzo ważny jest kontakt z dziećmi i młodzieżą. To właśnie wtedy zaczynamy mówić o profilaktyce pierwotnej, czyli o zdrowym trybie życia – wskazała dr hab. Jagielska. – Programy profilaktyczne w zakresie profilaktyki wtórnej są już określone, natomiast my mówimy o szeregu działań w profilaktyce pierwotnej, które są wspólne dla różnych dziedzin medycyny, a jednocześnie mają ogromne znaczenie. W onkologii można to ująć jednym zdaniem: zdrowy tryb życia niezależnie od tego, co dokładnie kryje się pod tym sformułowaniem. Mówimy tu o zaburzeniach metabolicznych, otyłości i wszechobecnym stresie, który dotyczy już nawet młodzieży – a także o zbyt małej dawce ruchu – wskazała dyrektor NIO.

Jej zdaniem w kontekście profilaktyki wtórnej, czyli udziału w badaniach, dużą rolę mają do odegrania pracodawcy. To oni powinni stwarzać swoim pracownikom przestrzeń do wykonywania badań profilaktycznych. – Jeden dzień w roku przeznaczony na zdrowie to byłaby bardzo ważna inicjatywa – oceniła dyrektor NIO.

Podkreśliła też, że profilaktyka nie powinna być jednorazową akcją, lecz skoordynowanym procesem. – Na tym polega istota badań profilaktycznych. Badania diagnostyczne kierowane są do osób z podejrzeniem choroby lub z już rozpoznaną chorobą, natomiast badania przesiewowe adresowane są do osób zdrowych, które czują się zdrowe. To właśnie u nich poszukujemy objawów choroby lub stanów przednowotworowych, ponieważ wiemy, że mimo dobrego samopoczucia choroba może się rozwijać – powiedziała dr hab. Jagielska.

Jednocześnie – tłumaczyła dyrektor NIO – żeby badania przesiewowe i działania profilaktyczne miały sens, muszą być prowadzone w sposób skoordynowany. Należy koordynować nie tylko sam proces wykonania badania, przekazania wyniku, wezwania pacjenta i ewentualnego skierowania go na pogłębioną diagnostykę, lecz także monitorować wyposażenie oraz kompetencje osób zajmujących się profilaktyką. – Tak właśnie dzieje się na przykład w programie badań mammograficznych. Oceniana jest zarówno jakość wykonywanych zdjęć i ich opisów, czyli cały etap związany z interpretacją wyników, jak i jakość oraz stan wykorzystywanego sprzętu. To bezpośrednio przekłada się na jakość uzyskiwanych obrazów – wskazała.

Istotna rola przypada też personelowi medycznemu w podstawowej opiece zdrowotnej. Jak wskazała Katarzyna Klonowska, w małych miejscowościach, gdzie pacjenci zapisują się do programu przez podstawową opiekę zdrowotną, znacznie częściej dochodzi do zakończenia programu Moje Zdrowie, czyli do odbycia wizyty podsumowującej.

– W praktyce niemal nie zdarza się tam, aby pacjent lub pacjentka nie przyszli do lekarza czy położnej po to, aby porozmawiać o tym, jak powinien wyglądać plan leczenia lub plan zdrowienia – powiedziała. W tym kontekście kluczowy okazuje się osobisty kontakt lekarza pierwszego kontaktu lub pielęgniarki z pacjentem. Jeżeli chodzi o ankiety wypełnione za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta, po otrzymaniu wyników badań skłonność pacjentów do odbycia wizyty podsumowującej w przychodni POZ jest znacznie mniejsza. Wiele osób wychodzi bowiem z założenia, że skoro otrzymali już wyniki badania, to wystarczy wpisać je do „doktora Google” i wszystko stanie się jasne.

Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na związaną z tym pułapkę cyfryzacji. Z jednej strony cyfrowe narzędzia umożliwiają łatwy dostęp do ankiety i wyników badań, z drugiej strony mogą doprowadzić do zaniedbania bezpośredniego kontaktu z personelem medycznym.