Przewodniczący Rady ds. Ochrony Zdrowia przy prezydencie odniósł się do wypowiedzi dr. Emila Jędrzejewskiego dla Kanału Zero, w której padły słowa: „Tam giną ludzie”. Zdaniem prof. Czauderny tak poważne oskarżenia wymagają natychmiastowego działania państwa.

– Usłyszeliśmy niesłychanie poważne oskarżenia, które wymagają natychmiastowego, rzetelnego i w pełni niezależnego wyjaśnienia przez odpowiednie instytucje państwa – podkreśla. – Konieczne jest szybkie, pełne i bezstronne dochodzenie, bo w tym momencie nie chodzi już o jakieś nadużycia finansowe czy oszustwa w rozliczaniu godzin pracy. Stawką jest bowiem zdrowie i życie pacjentów – dodaje.

 Jak zaznacza, sprawa przestaje dotyczyć wyłącznie rozliczeń finansowych czy organizacji pracy. W centrum uwagi znalazły się bezpieczeństwo pacjentów oraz zaufanie społeczne do ochrony zdrowia.

Czytaj więcej

Rafał Trzaskowski reaguje na wywiad w Kanale Zero. Wniosek do prokuratury

Milionowe zarobki lekarzy? „To efekt źle skonstruowanego systemu”

Duże emocje wywołały również informacje o lekarzu, który miał zarabiać około 1,6 mln zł rocznie. Prof. Czauderna uważa jednak, że problem nie sprowadza się do pojedynczych przypadków.

– To nie jest patologia, tylko niestety legalny efekt systemu. Tak został skonstruowany, że doprowadził do takich sytuacji – ocenia. Jego zdaniem konieczne jest ustalenie rzeczywistej skali wysokich wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Dopiero po analizie danych możliwe będzie przygotowanie skutecznych zmian.

Według szefa Rady ds. Ochrony Zdrowia obecny model funkcjonowania szpitali prowadzi do niezdrowej konkurencji o personel medyczny.

Placówki podkupują sobie pracowników, oferując coraz wyższe stawki dyżurowe, które w niektórych przypadkach sięgają 350–400 zł za godzinę. W efekcie wielu lekarzy pracuje jednocześnie w kilku miejscach. – Mamy lekarzy „wędrowniczków”, którzy jeżdżą ze szpitala do szpitala. To nie jest system, który powinniśmy utrzymywać – mówi.

Zdaniem Czauderny szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy specjaliści opuszczają placówkę zaraz po wykonaniu procedury, a pacjent pozostaje bez właściwego nadzoru.

Czytaj więcej

Kacprzyk przelał pieniądze szpitalowi, szpital zwrócił je Kacprzykowi

NFZ przed finansową przepaścią. „Dziura” może sięgnąć 30 mld zł

Prof. Czauderna ostrzega, że brak reform może doprowadzić do poważnego kryzysu finansowego. Według jego szacunków w przyszłym roku budżet Narodowego Funduszu Zdrowia może stanąć przed luką finansową wynoszącą od 20 do 30 mld zł. – Jeżeli nic nie zrobimy, to w przyszłym roku znajdziemy się z dziurą w budżecie NFZ rzędu 20–30 miliardów złotych – alarmuje.

W jego ocenie nie wystarczą doraźne cięcia wydatków. Potrzebna jest całościowa reforma obejmująca zarówno sposób finansowania świadczeń, jak i organizację sieci szpitali.

Reforma czy polityczna wojna? Afera wokół Szpitala Południowego

Prof. Czauderna obawia się, że zamiast merytorycznej dyskusji o reformie ochrony zdrowia sprawa Szpitala Południowego stanie się elementem politycznej konfrontacji przed przyszłorocznymi wyborami.

Jego zdaniem wszystkie strony sporu zgadzają się co do diagnozy problemów, jednak brakuje odwagi do wdrożenia niepopularnych decyzji.

– Jest dramat. A będzie jeszcze większy, bo przyszłoroczny budżet NFZ będzie z dziurą liczoną w dziesiątkach miliardów złotych. Dlatego ze zmianami nie możemy już dłużej czekać – podsumowuje.