Jak informuje Medonet, w tym miesiącu w Indiach wygasł patent na semaglutyd, substancję wykorzystywaną w popularnych lekach odchudzających. Od tego czasu lokalni producenci zaczęli wprowadzać na rynek dziesiątki tańszych odpowiedników, licząc na przejęcie części ogromnego segmentu terapii przeciw otyłości. Różnice cenowe robią wrażenie. Podczas gdy w Polsce jeden wstrzykiwacz kosztuje dziś około 400 zł, w Indiach koszt terapii może spaść nawet do kilkudziesięciu, a w niektórych wariantach do kilkunastu złotych tygodniowo.
Polska poczeka na tańsze leczenie otyłości
W Polsce leki na odchudzanie nie są obecnie refundowane. Refundację na semaglutyd mogą otrzymać jedynie osoby chorujące na cukrzycę, a Ministerstwo Zdrowia nie może rozszerzyć wskazań z uwagi na obowiązujące przepisy.
Czytaj więcej
Berberyna zyskała w ostatnim czasie sporą popularność jako „roślinny odpowiednik” leków na odchudzanie i poprawę metabolizmu. Najnowszy przegląd pr...
Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków, w rozmowie z portalem Medonet przypomina, że po wygaśnięciu monopolu pierwszy generyk wchodzący do refundacji musi być z mocy ustawy o jedną czwartą tańszy. Doświadczenia z innych terapii pokazują jednak, że konkurencja potrafi obniżyć ceny nawet o ponad 90 proc. Taki spadek zwiększa dostępność leczenia, bo za te same środki można objąć terapią znacznie większą grupę pacjentów. W Europie generyki mają jednak pojawić się dopiero po 2030 r.
Indyjskie leki na odchudzanie zalewają rynek
W Indiach pojawiły się już dziesiątki nowych marek semaglutydu, zarówno w formie zastrzyków, jak i tabletek. Część producentów stawia też na wygodniejsze rozwiązania, takie jak wielodawkowe peny do wielokrotnego użytku, które mają ułatwiać stosowanie leku. Tygodniowy koszt terapii różni się w zależności od producenta. Tygodniowy koszt terapii lekami Semasize, Obesema i Hepaglide w formie gotowego do użycia jednorazowego wstrzykiwacza wynosi około 18 zł. Nieco droższa jest tygodniowa terapia lekiem Noveltreat (od 35 do 80 zł) oraz Sematrinity (od 30 do 50 zł).
Tak gwałtowny wysyp nowych preparatów wzbudził jednak obawy indyjskiego regulatora. CDSCO zaostrzył nadzór nad sprzedażą i promocją tych leków, ostrzegając przed ich stosowaniem bez kontroli lekarza. Przeprowadzono również inspekcje w całym kraju. Istnieje szansa, że tańsze indyjskie preparaty mogą zacząć trafiać nieoficjalnymi kanałami do Europy i Ameryki, stanowiąc poważną konkurencję dla droższych specyfików.
Czytaj więcej
Obserwujemy agresywną politykę firm indyjskich, które widzą strategię Europy dążącą do autonomii i chcą wejść na rynki europejskie z gotowymi produ...