W Polsce obiema dawkami zaszczepiono dotąd 17 374 526 osób - wynika z danych, publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Największy procent zaszczepionych jest w gminie Podkowa Leśna w województwie mazowieckim (68,8 proc.), a spośród dużych miast w Warszawie (67 proc.). Najmniejszy procent - w gminach Czarny Dunajec (20,9 proc.) i Biały Dunajec (22,4 proc.) w Małopolsce.

- Ja też mam na Dolnym Śląsku dwie takie gminy, gdzie też bardzo słabo to przebiega - mówił w piątek w TVN24 prof. Krzysztof Simon. W województwie dolnośląskim najniższy odsetek zaszczepionych jest w Pieńsku (36,5 proc.). - Myślę, że na takich terenach będzie trzeba wprowadzić jakieś lokalne ograniczeni - ocenił wrocławski zakaźnik, pytany o rozwój czwartej fali pandemii Covid-19.

- Nie ma siły, nie ma cudów. Trzeba coś z tym zrobić. Albo ludzie będą umierali i ciężko chorowali, albo budujemy dodatkowe szpitale w okolicy, przysyłamy dodatkową pomoc duchowną, bo przecież część umrze, i wzmacniamy zakłady pogrzebowe. Nie ma cudów. Tam będzie się działo źle - ostrzegał dolnośląski konsultant ds. chorób zakaźnych. Podkreślił, że od sześciu lat domaga się „dobudowania obiektu zakaźnego, abyśmy byli przygotowani na kolejne uderzenia zmniejszającej się epidemii”.

Czytaj więcej

CDC: Badania pokazują, że maski pomagają zmniejszyć liczbę zakażeń w szkołach

Zdaniem prof. Simona kolejne fale pandemii Covid-19 nie będą już tak groźne, jak trzecia, ale nie wiadomo, czy za kilka lat „nie będzie kolejnej epidemii, ktoś czegoś nie wymyśli, albo nie wypuści w ramach wojny biologicznej”.

- Przecież już wszyscy wiedzą jak to funkcjonuje: jest wirus, można szybko szczepionkę mRNA wyprodukować, zaszczepić swoją populację najbardziej wrażliwą, no i wysłać do sąsiada (...) i zakazić. I wygraliśmy wojnę. Wcale nie trzeba kogoś bombardować. Jest to realne - stwierdził prof. Krzysztof Simon.