- Niestety ani jeden, ani drugi termin się nie odbył z uwagi na zwolnienie lekarskie obrońcy pana mecenasa - powiedziała w piątek portalowi Onet.pl adwokat Anna Mrożewska, rzeczniczka prasowa Izby Adwokackiej w Łodzi.

Izba w swoich postępowaniach dyscyplinarnych bada postawę prawnika jako reprezentanta zawodu, natomiast nie zajmuje się wyjaśnianiem przyczyn wypadku. To zadanie Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Jej śledztwo toczy się w sprawie wypadku, a do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów.

W piątek Krzysztof Stodolny, rzecznik olsztyńskiej prokuratury, poinformował, że wciąż czeka ona na opinię biegłego. Uzyskanie tej opinii przedłuża się z powodu jego choroby.

Łódzki prawnik 26 września 2021 r. — wracając z wesela znanej influencerki — uczestniczył jako kierowca mercedesa w tragicznym wypadku pod Olsztynem na trasie Barczewo-Jeziorany. Zginęły w nim dwie kobiety podróżujące audi.

Dodatkowo tragedię nagłośniło zachowanie łodzianina w mediach społecznościowych. Adwokat umieścił w nich film, w którego trakcie stwierdził, że jego mercedes to auto bezpieczne, zaś ten, w którym podróżowały dwie śmiertelne ofiary wypadku, uznał za "trumnę na kółkach".

— Uświadommy sobie kochani, bo wszyscy mówią, że nadmierna prędkość, że brawura, że nadmierna prędkość, że pijani kierowcy, ale moi drodzy zapominamy o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach — mówił na filmie prawnik. — Między innymi dlatego te kobiety zginęły — dodał.

Potem, w wydanym oświadczeniu, adwokat wycofał się ze stwierdzeń z filmu i przeprosił m.in. rodziny ofiar.

Czytaj więcej

Prawnik od "trumien na kółkach" stanie przed sądem dyscyplinarnym